À propos technosceptyzmu
Czy technologia nas ocali, czy pogrąży? W jaki sposób nowe technologie kształtują obecny świat i w jakim stopniu oraz wymiarze będą go najpewniej kształtować w przyszłości? Czy powinniśmy się obawiać rozwoju sztucznej inteligencji? Jak technologie służą kapitalizmowi? Oraz czy w ogóle zadajemy sobie jeszcze pytanie o granice technologicznego rozwoju? O tym wszystkim, polecając co czytać, czego słuchać i co oglądać, opowiadam w odcinku À propos technosceptycyzmu.Zapraszam!Zuzanna Kowalczyk Partnerem odcinka jest Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku, prezentujące wystawę Zderzenia epistemiczne. Sztuka, nauka i antropocen, którą można oglądać do 3 kwietnia 2022 roku.Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści magazynu „Pismo” wykup prenumeratę: https://magazynpismo.pl/prenumerata/Materiał zrealizowało Studio Osorno.
Magazyn opinii. Cześć, z tej strony Zuza Kowalczyk. Bardzo mi miło, że słuchacie kolejnego odcinka podcastu À propos, w którym polecam co przeczytać, co obejrzeć i czego posłuchać, aby poszerzyć swoje horyzonty i wiedzę. Na samym wstępie czuję, że powinnam się wytłumaczyć z tego, dlaczego tak brzmię, ponieważ nagrywam dla Was ten odcinek będąc chora, więc uraczę Was tym razem dość szczególną chrypą, ale mam nadzieję, że nie popsuję Wam to przyjemności ze słuchania. Wyssałam obecnie chyba całą aptekę tabletek na gardło, więc mam nadzieję, że Jakoś to będzie, a zależy mi na tym, żeby jakoś to było, bo temat, który chcę tym razem poruszyć jest w moim odczuciu bardzo ciekawy i jak sądzę będzie też powracał do debaty publicznej coraz częściej, ponieważ będzie to odcinek À propos technosceptyzmu.
I uważam, że ten wątek, czy też perspektywa technosceptycyzmu będzie siłą rzeczy coraz silniej obecna w tym, jak rozmawiamy o postępie, no bo coraz silniej obecne w naszym życiu są po prostu same technologie i dość normalnym jest to, że ten proces Najpierw przechodzi od takiej fali entuzjazmu, gdy rozpoznajemy, jak wiele codziennych trudności te rozmaite nowe rozwiązania i narzędzia mogą z nas zdjąć. No a później dociera do nas, że w zasadzie to nie istnieją takie wynalazki, które wyłącznie rozwiązywałyby problemy, nie generując przy okazji jakichś nowych trudności i wyzwań. No i że każdy medal ma dwie strony.
Że nawet jeśli jesteśmy w stanie technologiami naprawić jakiś wyrywek rzeczywistości, no to nieuchronnie jakiś inny wyrywek będzie się wskutek tego gdzieś indziej psuł. I wydaje mi się, że ta dyskusja o szansach i zagrożeniach, jakie niosą nowe technologie, Jest w nieunikniony sposób bardzo silnie uwiązana też w kontekst katastrofy klimatycznej, czyli tego punktu, z którego w zasadzie nie ma już powrotu, który wisi nad nami jako takie jedno z największych, no i potencjalnie najbardziej zabójczych skutkach wyzwań. I właśnie dlatego, że ta stawka jest tak wysoka, to jak się zdaje,
To jest wystawa, która jest w sumie przyczynkiem do podjęcia przeze mnie tego tematu, ponieważ partnerem tego odcinka jest Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku, organizator tej wystawy. Wystawy, która jest zwieńczeniem 13 artystyczno-naukowych rezydencji, które odbyły się w ramach projektu Studiotopia Art meets Science in the Anthropocene, czyli takiej inicjatywy, która jest wynikiem współpracy ośmiu europejskich instytucji kultury i która miała polegać na tym, aby połączyć właśnie środowisko naukowe ze środowiskiem artystycznym po to, żeby zobaczyć, jak o tym postępie naukowo-technologicznym można opowiadać właśnie za pomocą sztuki.
Ale też myślę, że o tym, jak te naukowe osiągnięcia same w sobie mają dużo takiego narracyjno-artystycznego potencjału i jak ciekawe kwestie dotyczące kondycji współczesnego świata one problematyzują. Projekt ten w nieunikniony sposób skupił się głównie na wątku wyzwań ekologicznych i społecznych. No i zresztą w pierwszej kolejności poddano refleksji cele zrównoważonego rozwoju, które wyznaczył ONZ. I powstały z tego bardzo ciekawe prace o tym właśnie jak natura przenika się z kulturą, jak daleko sięga wpływ człowieka na środowisko naturalne.
Jak na nasze życie będzie wpływać w przyszłości biomedycyna, jakie tutaj są pułapki etyczne, jaki też potencjał niosą i te rozmaite nowe osiągnięcia nauki, ale też bardziej zrównoważone systemy zarządzania dobrami wspólnymi. Te wszystkie kwestie i tematy, które w dyskusjach o tym styku technologii i ekologii się nieustannie pojawiają. Wystawa składa się zresztą z trzech bloków. Pierwszy to ekologie spekulatywne. To są prace, które się skupiają głównie na temacie historii naturalnej, historii środowiska, takiego holistycznego spojrzenia na życie na Ziemi.
Drugi blok to ziemskie sensorium i to jest blok, który gromadzi dzieła jakoś związane z czymś, co bym nazwała naszą wrażliwością ekologiczną. I trzeci blok, który stał się dla mnie inspiracją do powstania tego odcinka, To jest blog zatytułowany Schakować technokrację i w tym blogu zaprezentowano właśnie prace, które w jakimś sensie sprzeciwiają się tym rozmaitym technologicznym receptom na wszystko, takim dość powierzchownym rozwiązaniom problemów, które proponują korporacje i polityka przez duże P. Bardzo ciekawe dla mnie było pokazanie poprzez instalacje, projekcje wideo, ale też dokumentację badań, jak te rozmaite rozwiązania, które proponowała na przestrzeni lat biotechnologia, czy tzw. zielony kapitalizm, czy właśnie biomedycyna,
Jak cała masa tych rozwiązań, które w zasadzie stanowią o takim fundamencie naszego optymistycznego podejścia do technologii, w zasadzie nie zdały egzaminu, a nawet więcej, bo doprowadziły do podtrzymania, jeśli nie pogłębienia Bardzo wielu społecznych nierówności. I tu właśnie dla mnie dzieje się w tym kontekście coś bardzo ciekawego. To znaczy, tu się pojawia ta refleksja nad tym, jak bardzo technologia jest uwikłana politycznie i jak bardzo polegamy na niej jako na takiej odpowiedzi na całe złotego świata, podczas gdy ona sama w sobie nie jest w stanie odpowiedzieć na wszystko i też sama w sobie niesie rozmaite ryzyka.
I doskonale ujmuje to w swojej książce Wiek paradoksów, czy technologia nas ocali. Natalia Hatalska, prezeska InFuture Institute, czyli takiego instytutu badań nad przyszłością, w którym właśnie rozmaite naukowczynie i naukowcy, też tacy po prostu wizjonerzy i humaniści zajmują się tym, żeby przewidywać rozmaite trendy rozwoju Tych wszystkich procesów, które kształtują nasze obecne życie społeczne. No i Hatalska w swojej książce stawia przede wszystkim takie pytanie o to, czy w tych wszystkich przeobrażeniach w ogóle istnieje coś takiego jak granica rozwoju technologicznego.
To znaczy, czy w ogóle umiemy sobie wyobrazić taki moment, w którym rzeczywiście realnie mówimy stop. A nawet jeśli umiemy sobie wyobrazić ten moment, to gdzie jest ta granica? To znaczy, Jakie bariery etyczne, czy też jakie koszty środowiskowe musiałyby te dalsze zmiany generować, abyśmy się realnie zatrzymali? I jak pomyślicie sobie nad tym, to w zasadzie jest to pytanie całkowicie fundamentalne i w tym sensie trochę jakby paradoksalne, bo my naprawdę nie mamy na nie odpowiedzi. I jest to w jakimś sensie przerażające, jak silnie opieramy swoje myślenie o przyszłości, a nawet o teraźniejszości, na tym postępie technologicznym, choć tak naprawdę nie wyznaczyliśmy dla tego procesu żadnych granic brzegowych.
Oczywiście istnieją rozmaite kodeksy etyczne związane z rozwojem sztucznej inteligencji, związane z tym, w jaką stronę chcemy rozwijać rozmaite działki technologii. Ale w takiej makroskali obcujemy z tak przepotężną siłą zmian cywilizacyjnych, że w zasadzie ciężko jest nam przewidzieć, gdzie nas to zaprowadzi, a tym samym ciężko jest nam Określić, gdzie powinniśmy wyhamować. W tym też sensie jakoś nieszczególnie dziwne jest to, że za rozwojem technologii idą rozmaite wyzwania natury politycznej, takie jak władza big techów, nierówna dystrybucja dóbr, właśnie pogłębianie się nierówności.
I w tym kontekście przyjrzenie się tym dwóm skrajnościom, Chyba nawet najbardziej temu, co wyrasta pomiędzy nimi, czyli pomiędzy przekonaniem, że dalej rozwijana technologia znajdzie odpowiedź na wszystkie dylematy, a przekonaniem, że technologia nas zniewoli, przeżuje i doprowadzi do naszego upadku, że uwzględnienie tych perspektyw i tego, co się dzieje pomiędzy nimi staje się w jakimś sensie kluczem do próby ogarnięcia zrozumienia tego, gdzie i jak żyjemy. I oczywiście możemy uznać, że ten cały arsenał dylematów sprowadza się do takiego banalnego stwierdzenia, że technologia sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Że dobre lub złe może być dopiero jej wykorzystanie i o tym zresztą Hatalska też pisze.
Ale pytanie brzmi, czy to nie jest trochę unik przed odpowiedzialnością? I to z kolei doskonale pokazuje w swojej książce Nieuniknione, jak inteligentne technologie zmieniają naszą przyszłość. Kevin Kelly, czyli jeden z założycieli magazynu Wired, który chyba głównie wsławił się w tym, że dość trafnie swego czasu przewidział kierunek rozwoju internetu, kiedy ta technologia wciąż jeszcze raczkowała. W swojej innej książce, czyli w książce What Technology Wants, Kelly tłumaczył na przykład, że teraz zacytuję, postęp to nie to samo co utopia, choć łatwo je pomylić, dokąd bowiem może prowadzić postępujący i nieustanny wzrost, jeśli nie do utopii właśnie.
To znaczy Kelly właśnie pokazywał, jak bardzo technooptymizm jest utopijny i przez to nierealny. I że rozwój technologiczny, pisał, Działa nie jak utopia, ale bardziej jak protopia. Czyli, że jest to stopniowy proces, w którym rozwiązując jakiś problem, technologia właściwie zawsze stworzy inny, którego nie dało się przewidzieć. I w swojej książce Nieuniknione Kelly robi coś przekornego, bo właśnie próbuje to przewidzieć. To znaczy próbuje przewidzieć, jak technologia będzie się dalej rozwijać i jak potencjalnie będzie dalej zmieniać nasze życie. Bardzo Wam polecam lekturę Kelly'ego do kompletu z jeszcze dwiema książkami. Po pierwsze książką dwójki polskich autorów, czyli Zuzanny Skalskiej i Rafała Kołodzieja.
Mam na myśli książkę pt. Prototyping 2040. To jest książka wydana po angielsku, która właśnie pokazuje te rozmaite przewidywania dotyczące tego, jak prawdopodobnie będzie wyglądał nasz świat za około dwie dekady. Kelly tą swoją prognozę pisał kilka lat wcześniej, a jako taką ramę, taki punkt odniesienia wyznaczył sobie rok 2047, więc nie tak daleko od siebie i w tym sensie te dwie książki bardzo ciekawie ze sobą grają. A jeszcze do kompletu uważam, że warto dorzucić książkę Przyszłość jest bliżej niż nam się wydaje. Jak konwergencja technologii radykalnie zmieni biznes, przemysł i nasze życie.
I zresztą też, co jest ciekawe, co dla mnie wynika z tych lektur, to to, że same te ramy, to znaczy to, jak my dzisiaj w ogóle myślimy o społeczeństwie, że to też się zmieni. To też prawdopodobnie z rozwojem technologii ulegnie jakiemuś poszerzeniu albo po prostu przekształceniu. I też w zasadzie nie jest to w tym sensie zaskakujące, że za tymi książkami stoi w zasadzie dość podobna myśl. To znaczy to, że jeśli nie będziemy zastanawiać się nad tym, gdzie w perspektywie kilku dekad doprowadzą nas te wszystkie obecne procesy, to prawdopodobnie nie będziemy w stanie przeprowadzić tego procesu, a dokładniej tego tzw. damage control, czyli ograniczenia potencjalnych szkód i też wzmocnienia potencjalnych korzyści w sposób prawdziwie odpowiedzialny.
I w tym sensie te futurystyczne wizje, które dodam, nie są ani nadmiernie optymistyczne, ani nadmiernie krytyczne, tylko są właśnie w miarę zdrowosceptyczne, to znaczy mają taki zdrowy rozsądek w rozpatrywaniu tego, co jest problemem i w jaki sposób ten problem może dalej ewoluować i jak różne są potencjalne ścieżki dla tych zmian, że to wszystko ma szansę uchronić nas przed jakimś takim Zupełnie niekontrolowanym rozwojem wypadków. Więc wszystkie te trzy lektury bardzo serdecznie Wam polecam. I właściwie we wszystkich nich jednym z takich ważniejszych wątków jest oczywiście rozwój AI, czyli rozwój sztucznej inteligencji.
Nie chcę powiedzieć, że je dementuje, ale raczej nazywa je, wskazuje i jakoś na nie odpowiada. I jednocześnie podejmuje właśnie te wątki związane z rozwojem sztucznej inteligencji, które, jak sądzę, są tymi wątpliwościami, które większość z nas ma i które jakoś większość z nas dręczy. Przegalińska w tej książce też bardzo przystępnie tłumaczy to, czym sztuczna inteligencja w ogóle jest, w jakim celu się ją rozwija, w jaki sposób zakłada się, że będzie ten jej postęp dalej przebiegał. Co z tego postępu już wynika? Co prawdopodobnie będzie wynikać z niego dalej dla nas? I też to, co mi się podoba w tej perspektywie, to to, że ona nie unika właśnie tego rozdźwięku pomiędzy, jak to nazywa w tej książce, futurystycznymi defetystami, a techno-optymistami oraz tym środkiem, czyli osobami, które uważają, że AI należy rozwijać, ale w sposób zrównoważony.
I właśnie wskazuje te rozmaite pułapki, jakie się kryją za każdą z tych postaw. Wskazuje to, w jakie mechanizmy są one uwikłane. Też próbuje jakoś nakreślić, gdzie nas to może zaprowadzić. Ale podkreśla też przy okazji, że technologia nie powstaje przecież w jakiejś próżni, ale jest rozwijana w bardzo określonych warunkach społeczno-politycznych. I to dla znaczenia, kształtu, dla kierunku tych zmian jest naprawdę bardzo istotne. I z tym właśnie aspektem świetnie mierzy się w swojej książce Kapitalizm sieci ekonomista Jan Zygmuntowski. To jest już z pewnością trochę bardziej naukowa, taka mniej popowa lektura, ale nadal uważam, że jest bardzo przystępna i bardzo ciekawa.
Jest to książka głównie o tych mechanizmach, które kształtują technologię. Tu przede wszystkim internet, która Wychodzi bardziej od takiej ekonomiczno-społecznej perspektywy w odniesieniu do tego, jak te zmiany technologiczne wpłynęły na nasze myślenie o rynku i o społeczeństwie i też w jaki sposób ta technologia właściwie temu rynkowi właśnie bardziej niż społeczeństwu służy i jak technologia została wpisana w ten system, Aby dobrze z tym systemem współgrała. Mi się oczywiście najbardziej podobają te fragmenty, w których autor bierze pod lupę te wszystkie techno-optymistyczne scenariusze i obietnice, ponieważ rozkłada je na czynniki pierwsze i pokazuje jak bardzo
Fikcyjnymi obrazkami jesteśmy kiedy karmieni, jak bardzo ta technologia jest zaprzęgnięta w kapitalizm i jak bardzo od podszewki temu kapitalistycznemu porządkowi sprzyja. I nie jest to wcale o tym, że to wynika z jakiejś uniwersalnej właściwości samej technologii, ale właśnie jest to o tym, że w taki sposób te technologie są rozwijane i konstruowane, aby w ten porządek odpowiednio się wpisywały i służyły temu, aby ten porządek podtrzymywać. Więc właściwie to, co dla mnie głównie przebija z takiej lektury, to jest ta myśl, że jeśli nie uspołecznimy tych procesów, Nie poddamy ich właśnie takiej rozsądnie krytycznej refleksji nad tym, jak technologie powinny funkcjonować i na jakie problemy powinny odpowiadać i też w jaki sposób, że bez tego wszystkiego naprawdę nas czeka jakaś bardzo smutna przyszłość, w której władza będzie już niemal całkowicie należała do cyfrowych monopolii, a struktury demokratyczne będą się tylko
To niegodziwa mutacja kapitalizmu, naznaczona koncentracją bogactwa, wiedzy i władzy, niespotykana dotąd w historii ludzkości. Czyli innymi słowy jest to książka o tym, jakie mechanizmy stoją za konstrukcją obecnego porządku ekonomicznego i jak ściśle są one powiązane z technologiami cyfrowymi. Ponieważ Zubow pokazuje, że mechanizmy te są w dużej mierze projektowane w taki sposób, aby pozostawały możliwie niewidoczne dla nas, czyli powiedzmy zwykłych szarych ludzi, I aby kojarzyły nam się jako takie pozornie oczywiste i naturalne, to znaczy jako takie jedyne dostępne ścieżki, jedyny dostępny kształt funkcjonowania w cyfrowym świecie.
Bardzo ważne jest to, żeby właśnie pokazywać, że ten kształt wcale nie jest oczywisty, że ten kształt jest bardzo konkretny i został właśnie zbudowany w taki sposób, aby służył przede wszystkim architektom tego całego systemu, czyli przede wszystkim big techom. I właśnie Zubow doskonale to wszystko obnaża i pokazuje. Jest to naprawdę jedna z ważniejszych książek ostatnich lat. Bardzo dobrze wskazuje te wszystkie niebezpieczeństwa, jakie wynikają z zaprzęgnięcia nowych technologii w tą kapitalistyczną logikę. No i też jak bardzo realnym zagrożeniem stają się dla nas dzisiaj cyfrowe dyktatury. No i też jak bardzo tak naprawdę już jesteśmy w te procesy uwikłani. Więc polecam wam bardzo lekturę Zubow, ale polecam nie tylko lekturę, ale też posłuchanie.
To jest podcast, który prowadzi Sylwia i Joanna Sosnowska. Podcast dostępny w aplikacji Talk FM. A nazywa się TechStorie. No i jest to podcast poświęcony właśnie temu, w jaki sposób technologie kształtują współczesny świat i nasze życie. Zresztą już pierwszy odcinek był poświęcony poniekąd właśnie technosceptycyzmowi, bo opowiada o tym, jak technologie sprawdzają się w rozmaitych kryzysowych sytuacjach i No właśnie, czy bardziej nam mogą zapewnić jakiś rodzaj zbawienia, czy bardziej zniszczenia, więc koniecznie posłuchajcie, bo są to naprawdę dwie znakomite dziennikarki technologiczne i bardzo ciekawie prowadzą przez te różne zawiłe tematy, nie tylko od tej strony ściśle ekonomiczno-gospodarczo-cyfrowej, ale też właśnie tej społecznej.
I tak myśląc o tym, co jeszcze jakoś dobrze naświetla te problemy związane z nowymi technologiami właśnie od strony naszych doświadczeń, od takiej bardziej społecznej strony, to tak sobie pomyślałam, że nie sposób nie wspomnieć o dwóch filmach dokumentalnych, które od razu właściwie przyszły mi na myśl. I pierwszym z nich jest oczywiście nie tak dawny hit Netflixa, czyli film Social Dilemma. Choć muszę się przyznać, że sama trochę też miałam dilemma, bo nie uważam, że jest to jakoś zachwycający film, ale on rzeczywiście dobrze chwyta i obnaża te rozmaite mechanizmy, które rządzą naszym życiem wraz z tym, jak coraz bardziej naszym życiem rządzą social media.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Zuza Kowalczyk przedstawia temat odcinka i wyjaśnia, że będzie rozmawiać o technosceptycyzmie.
Zuza Kowalczyk omawia koncept technosceptycyzmu i technooptymizmu, podkreślając ich napięcie.
Zuza Kowalczyk opisuje wystawę Zderzenia Epistemiczne i jej relację z tematem odcinka.
Zuza Kowalczyk omawia wpływ technologii na kapitalizm i podkreśla zagrożenia związane z niej.
partnerem tego odcinka jest Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„partnerem tego odcinka jest Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszam!
Zuzanna Kowalczyk
Partnerem odcinka jest Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku, prezentujące wystawę Zderzenia epistemiczne. Sztuka, nauka i antropocen, którą można oglądać do 3 kwietnia 2022 roku.
Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści magazynu „Pismo” wykup prenumeratę: https://magazynpismo.pl/prenumerata/
Materiał zrealizowało Studio Osorno.