Polska pęknięta na pół potrzebuje mostów
"Po kolejnych wyborach widać, jak bardzo jesteśmy my - Polki i Polacy - podzieleni. Tak głęboka polaryzacja społeczeństwa hamuje rozwój państwa, skoro połowa obywatelek i obywateli uznaje je za obce, gdy rządzi druga strona" - pisze Roman Imielski. Zapraszamy do wysłuchania czterech komentarzy po ogłoszeniu pierwszych wyników exit poll. Na rozmowy zapraszają dziennikarki i dziennikarze Wyborczej. Usłyszycie Państwo prezydenta Aleksadra Kwaśniewskiego, prof. Ewę Marciniak, Różę Rzeplińską i Dorotę Łobodę. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Więc jest przewaga i jest nadzieja, że ta przewaga rzeczywiście oznacza zwycięstwo wyborcze. Ale szampana dzisiaj pan nie będzie otwierał. Nie, nie, nie będę otwierał. Ja byłem kiedyś szefem Komitetu Olimpijskiego i nauczyłem się, że szampana się nie otwiera wtedy, kiedy ktoś wygrał, czy nawet zawiesili mu medal na szyi i odegrali hymn, ale wtedy, kiedy przychodzi wynik kontroli antydopingowej. Proszę zapamiętać tę przestrogę, bo ja myślę, że wyniki ogłoszone przez PKW to będzie ten moment zawieszenia medalu na szyi, ale jeszcze będziemy mieli mnóstwo proceduralnych kwestii, które strona przegrana niestety moim zdaniem będzie usiłowała włączyć i w ten sposób jakby starać się, nie wiem czy zmienić wynik, ale na pewno jeszcze dodatkowo tą atmosferę podgrzać.
Dobrze, ale mówimy o tym dlatego, że za chwilę, jeżeli rzeczywiście Kaczyński będzie podważał wyniki wyborów, co jest bardzo prawdopodobne, bo to zapowiadał, to kto stwierdzi ich ważność? Mamy kolejny problem, który nam ta władza sprowokowała i Andrzej Duda w tym uczestniczył, że mamy stworzoną izbę w Sądzie Najwyższym, która miałaby stwierdzać ważność, tylko że ta izba jest uznawana za nieważną przez np. Trybunały Europejskie. To po prostu nie jest sander. Ja nie wiem jak z tego można wybrnąć. Ja wiem jedno, że zagrają tutaj fakty dokonane, a te fakty dokonane to jest po pierwsze wynik wyborczy, ale ten policzony przez PKW. Jeżeli będzie bardzo bliski. To wszystko jedno, ale nawet jeden głos. Kiedyś Konrad Adenauer wygrał jednym głosem kanclerstwo, sam twierdził, że to był jego głos i był chyba 16 lat kanclerzem.
Nie, jeden głos wystarczy, żeby wygrać wybory, jeżeli to będzie policzone. Nie dla Kaczyńskiego. Kaczyński nie jest tu tematem. Tematem jest to, że... fakty dokonane są następujące. PKW liczy wyniki, ktoś wygrał wybory, miejmy nadzieję, że Trzaskowski, ale przecież gdyby nie Trzaskowski, to też nie ma co podważać tego wyniku, bo jest to policzone, to było w urnach, to jest punkt pierwszy. Punkt drugi, trzeba przeprowadzić inaugurację przed Zgromadzeniem Narodowym, czyli prezydent na początku sierpnia ma objąć swoje... swój urząd, a trzy, jeżeli w Sądzie Najwyższym nie będzie mogło dojść do jakiegoś porozumienia, kto ma postanowić o ważności wyborów, no to trzeba po prostu uznać, że sytuacja jest taka, że jak to mówił sam Kaczyński, no nes, no po prostu nie uznajemy tego wszystkiego, co ta Izba Sądu Najwyższego będzie mówić i tyle.
który będzie spał, jak to, tu też, żeby Państwa trochę rozbawić na koniec, McCain przegrał wybory w Ameryce z Obamą i któryś dziennikarz go pyta po tych wyborach, no ale jak Pan się czuje, jak Pan śpi? A on mówi, ja śpię, jak dziecko śpię, proszę Pana, jak dziecko, ale co znaczy jak dziecko? No, śpię, śpię, obudzę się, popłaczę, popłaczę, zasnę, obudzę się, popłaczę, popłaczę. To taki będzie kazus Karola Nawrockiego po przegranych wyborach, więc z tym też sobie damy radę, natomiast najważniejsze jest to, żeby jutro PKW potwierdziło, że prezydentem Rzeczpospolitej jest Rafał Trzaskowski, bo to oznacza stabilność i normalność i szansę, żeby zahamować te wszystkie głupie pomysły, czy szalone pomysły, czy bardzo groźne pomysły, które mogą przychodzić ze strony PiSu. Panie prezydencie, tak po ludzku. Pan rozumie, dlaczego Kaczyński nam to zafundował, takie upokorzenie, wystawiając na kandydata człowieka z dramatycznie...
Ale wie pani, może historia podziękuje Kaczyńskiemu, że wybrał Nawrockiego z przeszłością, bo on przegrał być może przez to. Bo gdyby wybrał kogoś bez takiej złej przeszłości, to może dzisiaj mielibyśmy PiS-owskiego prezydenta. Więc wie pani, z tymi ocenami zaczekajmy. Po pierwsze na wynik PKW, ten ostateczny, a dwa... Ja myślę, że to, że nie najlepszego kandydata wybrał Kaczyński, to dla Polski lepiej. Czyli paradoksalnie puenta jest taka, że prezydent Kwaśniewski dziękuję Jarosławowi Kaczyńskiemu. Polska może podziękować, jeżeli rzeczywiście Trzaskowski wygra. Bo ja jestem przekonany, że część elektoratu tego, który miał przerzucić głosy, czyli Mencena, czy inny, mogła być silnie, tak powiem, zmulwersowana tymi faktami, o których się dowiadywali.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.