Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Co Unia Europejska może zrobić dla Gruzji?

02.12.2025 ·25 min 51 s

W drugim odcinku z cyklu Update europejski Bartosz T. Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z Krzysztofem Brejzą, posłem do Parlamentu Europejskiego z ramienia Koalicji Obywatelskiej, o sytuacji w Gruzji. Jak to się stało, że Gruzja, w której prężnie rozwijała się demokracja, teraz stała się państwem autorytarnym? Jaki udział w tym zwrocie mają rosyjskie służby specjalne? Co łączy Gruzinów i Polaków? W jaki sposób Gruzja Saakaszwilego poradziła sobie z olbrzymią korupcją? Jak wielka w tej chwili jest inwigilacja gruzińskich obywateli? Czy w dłuższej perspektywie autorytaryzm w Gruzji jest do utrzymania? I jak silne jest dążenie Gruzinów do integracji z Unią Europejską? Podcast powstał w ramach projektu Poznajmy naszą Europę współfinansowanego przez Unię Europejską. Więcej o nim na wyborcza.pl/naszaeuropa

Szanowni Państwo, Panie Redaktorze... Mam przeświadczenie, że Gruzja poddana była jako pierwsza tak mocnej wojnie informacyjnej ze strony Rosji. I kto wie, czy tłem tego nie jest działalność rosyjskich służb specjalnych. Czyli specjalna operacja po prostu. Specjalna operacja, tak. Ponieważ Gruzją obecnie rządzi ugrupowanie nazywające się Gruzińskie Marzenie, I to jest ugrupowanie, które założone zostało przez biznesmena, oligarchę gruzińskiego, Iwaniszwilego, który swoją działalność biznesową rozpoczynał na początku lat 90. w Moskwie.

On prowadził biznes oczywiście również we Francji. Natomiast to jest człowiek, który prowadził działalność w Rosji i obecnie gruzińskie marzenie w kolejnej już kadencji rządów oligarchii tak naprawdę, realizuje agendę białorusinizacji Gruzji albo rusyfikacji Gruzji. To jest taki etap zniszczenia demokracji, wyprowadzenia też oczywiście Gruzji z tej ścieżki unijnej, ale w sposób bardzo przebiegły, bardzo miękki, niedrastycznego zwrotu Gruzji ze ścieżki do Unii Europejskiej. ale wszystko to było podszyte taką wojną informacyjną, takimi rusokonserwatywnymi hasłami, nagąkami na środowiska LGBT.

Widzimy, że opozycja w Gruzji niestety jest skłócona między sobą, ale przecież te składowo, o których pan mówi, oligarchizacja, brutalizacja, to są właśnie rzeczy, które ciągną też do tego systemu wschodniego, do tego systemu moskiewskiego. Dużą rolę, podobnie zresztą jak w Rosji, odgrywają oczywiście w Gruzji oligarchowie, ale też grupy przestępcze. Gruzińscy opozycjoniści opowiadali mi, że duża część z tych grup przestępczych, działają też tak zwane wory zakonu, zaangażowana jest po stronie gruzińskiego marzenia, uczestniczy też w tak zwanych wyborach wpływając na wyniki, zastraszając opozycję i jeżeli ktoś realizuje w ten sposób politykę takimi metodami, no to siłą rzeczy

ciąży ku Rosji. Także tu służby rosyjskie i Władimir Putin są w sytuacji bardzo komfortowej z punktu widzenia geopolityki Federacji Rosyjskiej. Czyli łatwiej robić dzieli rząd, tak jak w Polsce w XVIII wieku właściwie można było bez większego wysiłku przejąć państwo, tak dało się przejąć Gruzję. Tak. Ten zwrot nastąpił po agresji Rosji na Ukrainę, bo jeszcze do 1922 roku gruzińskie marzenie Kierowało się tak zwaną polityką proeuropejską umiarkowanie. Teraz wiemy, że Gruzja zawiesiła swoje starania, jeśli chodzi o członkostwo w Unii Europejskiej. Od 2022 roku widzimy zwrot w polityce Gruzji. Wszystko odbywa się pod hasłami, które widzimy sami na ulicach czasami Polski, na tych marszach przez Brownę i przez koronę organizowanych.

Nie dla wojny, my nie chcemy wojny, my nie chcemy w tym uczestniczyć. I w kolejnych wyborach gruzińskie marzenie akcentowało niechęć do w jakiś sposób angażowania się po stronie powiedzmy Ukrainy, po stronie Zachodu. Także ta polityka gruzińskiego marzenia nie jest tak jednoznacznie prorosyjska, ale wykorzystuje te akcenty, które odcinają Gruzję i zbliżają de facto do Rosji. Ale z drugiej strony bardzo dużo gruzińskich lotników walczy po stronie Ukrainy na froncie, prawda? To też coś mówi o społeczeństwie. Walczy dużo młodych ludzi w Legionie.

Są to patrioci. Miałem też taką okazję pomóc jednemu z młodych Gruzinów, który został aresztowany, proszę sobie wyobrazić, na granicy gruzińsko-armańskiej. i Armenia przetrzymywała tego człowieka w areszcie. Chciała wydać Rosji, tak? Tak, i Rosja chciała ekstradycji. Zainicjowałem pismo do przewodniczącej komisji. Bardzo szybko przewodnicząca też zadziałała. Unia Europejska wyraziła swoje oburzenie możliwością de facto uśmiercenia tego młodego człowieka, bo wiemy, że w Rosji groziła mu śmierć. Było to wysoce prawdopodobne i całe szczęście udało się po kilku tygodniach negocjacji, udało się doprowadzić, że ten człowiek wyszedł na wolność.

Ale to jest obraz tego, z jakimi kosztami młodzi ludzie się borykają, młodzi Gruzini, walcząc tak naprawdę o przynależność Gruzji do cywilizacji zachodnioeuropejskiej, do tej, do której Gruzja zawsze ciążyła. Przecież to był i XIX wiek, i rok 1920, i powstanie bodajże w 1923 też antybolszewickie. Gruzja zawsze była przez Rosję, przez Imperium Rosyjskie tłamszona, a patrioci gruzińscy zawsze widzieli przyszłość Gruzji w tym kręgu cywilizacji zachodniej, a nie wschodniej. To jest właśnie fenomen tego kraju, bo z jednej strony geograficznie Gruzja nie leży w Europie, ale jako ta mityczna kolchida w sumie jest jednym z najstarszych państw świata i zawsze z tym kręgiem europejskim jednak była związana.

Rosja generalnie, przecież Armenia, Azerbejdżan, Gruzja. Rosja wykorzystuje części państw, części terytoriów do konfliktowania, do skucania sąsiadów, do brania takich, można powiedzieć, geograficznych części zakładniczych. I traktuje części państw jako elementy takiego brutalnego zakładnictwa geopolitycznego. Absolutnie Gruzja jest w sytuacji geograficznej fatalnej. Jest chyba jednym z najbardziej tragicznie położonych państw na świecie, na co wskazuje też historia. Natomiast cywilizacyjnie Gruzja przynależy do Europy. i absolutnie nie możemy Gruzji odpuścić i tego, że społeczeństwo Gruzji pragnie członkostwa w Unii Europejskiej i to jest interes dla nas wszystkich, żeby Unię Europejską o takie państwa jak Mołdawia, takie państwa też oczywiście jak Gruzja rozszerzać.

Sakaszwili wyrzucił policjantów z drogówki, z pracy wszystkich, przez parę miesięcy nie było policji drogowej, potem przyjął nowych ludzi, którzy nie byli skorumpowani, którym nie da w ogóle możliwości takiej, żeby brali łapówki od kierowców i nagle życie w Gruzji stało się o wiele przyjemniejsze, a Rosja z taką korupcją sobie nigdy nie potrafiła poradzić i Putin boi się sukcesów po prostu w takich małych krajach przy granicy, które mogą zmusić, skłonić Rosjan do pytania dlaczego w Rosji po prostu jest tak źle, skoro w Gruzji te problemy na przykład zostały rozwiązane albo na Ukrainie. Widzi pan jeszcze jakieś analogie tego typu? Tak, tym bardziej, że Rosja ma też, oprócz tej kwestii geopolitycznej, Rosja miała pewnie zawsze taki trochę kompleks, można powiedzieć, wobec Gruzinów.

Gruzini są narodem z niesamowicie rozwiniętą kulturą, cywilizacją, podejściem do sztuki i dużo Rosjan przyjeżdża oczywiście do Gruzji, nie tylko ze względu na kulturę, ale ma parację, że walka z korupcją była niesamowita. Akurat współpracuję w Parlamencie Europejskim z Gruzinami, którzy opowiadali, że w pewnym momencie... więzienia zapełniły się i mnóstwo spraw było korupcyjnych, także w każdej miejscowości każdy miał jakiegoś znajomego, który miał stawiane zarzuty powiedzmy za korupcję. To była totalna walka z korupcją, ale wcześniej bywało tak, że jak jechało się z Tbilisi do Batumi, to trzeba było chyba 15 czy 20 posterunków zaliczyć tak zwanych policyjnych i dawało się tam w łapę, tak mówili Gruzini.

Czyli te protesty po prostu w pewnym momencie osłabną, władza zatriumfuje, domknie system i... no i będą mieli swoją właśnie nieliberalną demokrację, trzymają Rosję w Nadmorze Czarnym. Ja uważam, że tak autorytarne rządy doprowadzą do przeciągnięcia tej sprężyny. Gruzińska scena polityczna, gruziński typ uprawiania polityki też jest bardzo specyficzny, jest bardzo dynamiczny. W ogóle polityka jest dynamiczna. uważam, że może dojść w niedalekim czasie do jakiejś formy, można powiedzieć, rewolucji w samej Gruzji. To nie jest tak, że gruzińskie... Czyli poleje się krew. Nie chcielibyśmy, żeby krew gdziekolwiek się lała, natomiast Gruzini wielokrotnie w historii pokazywali, że są narodem, który walczy o swoją obecność w Europie.

I to jest pole do dużej aktywności Unii Europejskiej. Wsparcie zwłaszcza też wolnych mediów Gruzji. Rosja nie będzie patrzeć obojętnie na to, co się dzieje w Gruzji. Jeżeli Europa będzie chciała mocniej angażować się w tą sytuację, to mocniej zaangażuje się Rosja, a oni mają wszelkie środki, łącznie z wojskowymi, żeby postawić to swoim. Unia Europejska też ma środki gospodarcze, ma środki sankcyjne. Absolutnie nie można ustępować Rosji, tak jak nie ustąpiliśmy w Mołdawii i tak jak Mołdawia potrafiła obronić się przed wojną hybrydową bardzo brutalną, też realizowaną przez oligarchów prorosyjskich. Tak potrzeba bardzo dużego zaangażowania Unii Europejskiej, ale też państw członkowskich, poszczególnych rządów w pomoc społeczeństwu obywatelskiemu Gruzji.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.