Co Unia Europejska może zrobić dla Gruzji?
W drugim odcinku z cyklu Update europejski Bartosz T. Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z Krzysztofem Brejzą, posłem do Parlamentu Europejskiego z ramienia Koalicji Obywatelskiej, o sytuacji w Gruzji. Jak to się stało, że Gruzja, w której prężnie rozwijała się demokracja, teraz stała się państwem autorytarnym? Jaki udział w tym zwrocie mają rosyjskie służby specjalne? Co łączy Gruzinów i Polaków? W jaki sposób Gruzja Saakaszwilego poradziła sobie z olbrzymią korupcją? Jak wielka w tej chwili jest inwigilacja gruzińskich obywateli? Czy w dłuższej perspektywie autorytaryzm w Gruzji jest do utrzymania? I jak silne jest dążenie Gruzinów do integracji z Unią Europejską? Podcast powstał w ramach projektu Poznajmy naszą Europę współfinansowanego przez Unię Europejską. Więcej o nim na wyborcza.pl/naszaeuropa
On prowadził biznes oczywiście również we Francji. Natomiast to jest człowiek, który prowadził działalność w Rosji i obecnie gruzińskie marzenie w kolejnej już kadencji rządów oligarchii tak naprawdę, realizuje agendę białorusinizacji Gruzji albo rusyfikacji Gruzji. To jest taki etap zniszczenia demokracji, wyprowadzenia też oczywiście Gruzji z tej ścieżki unijnej, ale w sposób bardzo przebiegły, bardzo miękki, niedrastycznego zwrotu Gruzji ze ścieżki do Unii Europejskiej. ale wszystko to było podszyte taką wojną informacyjną, takimi rusokonserwatywnymi hasłami, nagąkami na środowiska LGBT.
On zgłasza oczywiście sprawy na komisariacie policji, ta sprawa toczy się od roku, nie ma żadnych postępów, jest umarzana, natomiast w Gruzji jest to realizowane w sposób bardzo, bardzo przebiegły. No dobrze, ale słyszałem taką opinię, że to nie jest do końca Putin, który stoi za tym autorytarnym, antyeuropejskim zwrotem Gruzji, tylko że to są sami Gruzini, którzy są ze sobą tak skłóceni, tak się po prostu nie znoszą i ta gruzińska polityka jest też tak brutalna, że właśnie widzimy tego wszystkiego efekty, że nie jest Putina w tym wszystkim, a więcej takiej właśnie, nie wiem, mafijno-przemocowej polityki. Zgodzi pan się z tą tezą? Polityka w Gruzji jest specyficzna.
Tylko pytanie, czy to w ogóle nie jest mrzonka? przyjmować państwo jednak tak trudne, w tak trudnym położeniu, z tak trudnym społeczeństwem, z tak trudnymi podziałami. Musimy pamiętać, że przecież jest Abchazja, która jest w sumie taką właściwie minigubernią rosyjską i ta Osetia Południowa, która pełni tą samą funkcję. Czyli Gruzja to jest lepek problemów, których Europa chyba nie będzie w stanie w żaden sposób rozwiązać. Ale tak samo mówiono o Polsce, panie redaktorze. Przecież w 1989-1990 roku ilu było sceptyków co do członkostwa Polski w NATO albo wtedy we wspólnotach europejskich. Proszę zauważyć, że Gruzja startowała z tego samego poziomu, co Mołdawia. Mołdawia również ma problem Naddniestrza.
Rosja generalnie, przecież Armenia, Azerbejdżan, Gruzja. Rosja wykorzystuje części państw, części terytoriów do konfliktowania, do skucania sąsiadów, do brania takich, można powiedzieć, geograficznych części zakładniczych. I traktuje części państw jako elementy takiego brutalnego zakładnictwa geopolitycznego. Absolutnie Gruzja jest w sytuacji geograficznej fatalnej. Jest chyba jednym z najbardziej tragicznie położonych państw na świecie, na co wskazuje też historia. Natomiast cywilizacyjnie Gruzja przynależy do Europy. i absolutnie nie możemy Gruzji odpuścić i tego, że społeczeństwo Gruzji pragnie członkostwa w Unii Europejskiej i to jest interes dla nas wszystkich, żeby Unię Europejską o takie państwa jak Mołdawia, takie państwa też oczywiście jak Gruzja rozszerzać.
Dziennikarstwo, media zostały tam totalnie zniszczone. Nie ma tam mediów wolnych. Wymiar sądowniczy został totalnie podporządkowany władzy. Gruzja przypomina mi trochę Polskę taką... Polskę przyszłości Kaczyńskiego, trzecia, czwarta kadencja PiSu. Braliśmy udział z Dorotą w sprawie powiedzmy politycznej jako widownię przeciwko trzem młodym ludziom, którzy organizowali protesty, grozi im pięć lat więzienia za zorganizowanie protestu prounijnego. Sądzi ich młoda sędzina, która... prowadziła już chyba 50 czy 70 spraw politycznych, wszystkie rozstrzygała na nie korzyść opozycji demokratycznej. Kobieta, która czeka teraz na awans, z takiego klanu wewnątrwsędziowskiego, bo sędziów też nie ma w Gruzji za dużo, jest ich chyba około 200, natomiast tam jest taka grupka trzech czy czterech, która rządzi całym tym układem.
Czyli te protesty po prostu w pewnym momencie osłabną, władza zatriumfuje, domknie system i... no i będą mieli swoją właśnie nieliberalną demokrację, trzymają Rosję w Nadmorze Czarnym. Ja uważam, że tak autorytarne rządy doprowadzą do przeciągnięcia tej sprężyny. Gruzińska scena polityczna, gruziński typ uprawiania polityki też jest bardzo specyficzny, jest bardzo dynamiczny. W ogóle polityka jest dynamiczna. uważam, że może dojść w niedalekim czasie do jakiejś formy, można powiedzieć, rewolucji w samej Gruzji. To nie jest tak, że gruzińskie... Czyli poleje się krew. Nie chcielibyśmy, żeby krew gdziekolwiek się lała, natomiast Gruzini wielokrotnie w historii pokazywali, że są narodem, który walczy o swoją obecność w Europie.
No tak, ale na przykład potrzebne jest wsparcie dla opozycji demokratycznej, wsparcie dla demokratów, dla Europejczyków, taki soft power. No i na przykład Amerykanie z tego wspierania abdykowali w tym roku poprzez te wszystkie cięcia w USA, w Radiu Wolna Europa. Czy jesteśmy w stanie, my jako Europejczycy, jako Unia Europejska, jesteśmy w stanie to zastąpić, zwiększyć tą pomoc? Musimy jako Unia Europejska działać. Wiem, że takie działania są podejmowane. Natomiast też pamiętajmy o tym, jak gruzińskie marzenie wprowadziło na wzór moskiewski ustawę o agentach zagranicznych. I rzeczywiście duża część NGO-sów działających na rzecz integracji z Unią Europejską straciła jakiekolwiek dofinansowanie.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.