Mentionsy Mentionsy
7 metrów pod ziemią
7 metrów pod ziemią

Zobaczyłem na własne oczy, co zrobiło ISIS | Bartosz Rutkowski

28.08.2026 ·1 godz 21 min · 19 rozdziałów · 1 sponsor

*/reklama/* Sprawdź Trade Republic: https://trade.re/7metrow6pro Wesprzyj Orlą Straż: https://orlastraz.org/wplac/Gościem odcinka jest Bartosz Rutkowski - komandor podporucznik rezerwy, założyciel i prezes fundacji Orla Straż. – – – – – – – – – – – – – – – Sponsorem kanału jest Trade Republic. Zainstaluj aplikację i zacznij oszczędzać za pośrednictwem mojego linku: ⁠⁠https://trade.re/7metrow6pro⁠⁠ Oferta powitalna: wpłać 400 zł, dokonaj trzech inwestycji w ciągu 21 dni od założenia konta i otrzymaj 100 złotych bonusu w akcjach. Obowiązuje regulamin promocji.Saveback: 1% od kwalifikujących się wydatków kartą do kwoty 4000 zł miesięcznie, inwestowane w Twój Plan Oszczędnościowy. Aby skorzystać z oferty, inwestuj co najmniej 100 zł miesięcznie w Plany Oszczędnościowe. Nielimitowane, darmowe wypłaty z bankomatów na całym świecie (dotyczy opłat Trade Republic). Wypłaty poniżej 200 zł objęte są opłatą w wysokości 4 zł. Szczegółowe informacje o produktach znajdziesz na traderepublic.com. ⁠⁠#reklama⁠⁠ ⁠⁠#traderepublic⁠⁠ – – – – – – – – – – – – – – – „7 metrów pod ziemią” to wywiady o tematyce społecznej. Rozmawiam z ciekawymi ludźmi - konkretnie i bez zbędnych dygresji. Mój cel? Wydobyć z rozmówców prawdę, na którą nie zdobyliby się w telewizyjnym studiu. Rafał Gębura.Wideo: Grzegorz SkoneckiMotion design: Jakub KosmowskiZdjęcia: Maciej KosmowskiOświetlenie: Krzysztof KosmowskiOprawa muzyczna: Nice Guys StudioProdukcja: Press Play

32:55 · Projekty i sukcesy fundacji 6

No trzeba pojechać do tej wsi i pogadać z rodzicami tych dzieci, tak? Czy to będzie Nigeria, czy to będzie Irak, no. Nie można mieć tu naszych europejskich pomysłów i czasem w ogóle bez żadnej weryfikacji przekładać je, wiesz, bo to czasem chodzi, no nie chcę się wypowiadać tam, chcę odpowiadać tylko za swoją fundację. Ale czasem się wymyśla projekty po prostu po to, żeby je dobrze rozliczyć. I to zasada dotyczy całego świata. Jest coś takiego jak odzysk pomocy humanitarnej. Czyli kraje typu Niemcy, Holandia, Stany Zjednoczone udzielają pomocy w ten sposób, żeby jak najbardziej nakręcić przemysł swojego własnego kraju. A długofalowo nawet być może odzyskać całą tą zainwestowaną pomoc. Czyli budujesz szpital, Naszy inżynier robi projekt tego szpitala, nasze firmy wynajmują maszyny i w ten sposób budujesz w Iraku szpital.

W praktyce to polegało na tym, że kupowaliście ten sprzęt, myjki, kosmetyki, suszarki, nożyczki. No wszystko. Fotele, lustra. Za kasę od Polaków. No tak, oczywiście. I stawialiście biznes. Centrum chrześcijaństwa w Iraku przed wojną to jest rejon wokół Karakórz. To było największe chrześcijańskie miasto w Iraku. Myśmy tam wjechali po tym, tam było 55 tysięcy chrześcijan. Jak żeśmy tam wjechali, tuż po wyzwoleniu, to wróciło 2000 osób. Pierwsze 700 rodzin. I myśmy poszli do generała Bechna Małobusza, który był dowódcą jednej z tych milicji chrześcijańskich. No i ja tam z nim już wcześniej pomagałem jego żołnierzom, żeby ich nie eksmitowano z domu, kupowaliśmy ich dzieciakom ubrania zimą i tak dalej.

Ona je wszystkie poprzerabiała się, na tym nie znam. Ona zrobiła je na takie tasiemki z tyłu, że to była w stanie dopasować do dość szerokiej gamy rozmiarów pań. I słuchaj, to też się stało takim miejscem, jak myśmy ją odwiedzali, to tam zawsze parę tych pań siedziało, bo tutaj jedna pani siedziała w trakcie makijażu, dwie koleżanki piły kawę. Wiesz, ta dziewczyna z nimi... Czyli wypaliła. Tak i ona całą rodzinę z tego utrzymywała, a potem ten biznes, ja już nie pamiętam, ale ona go sprzedała swojemu kuzynowi i potem razem z nim prowadziła, no generalnie wiesz, latami się z tego utrzymywała siebie i całą rodzinę. Wybudowaliście także szkołę dla dzieci jezyckich? Tak, w północnym Iraku i co więcej utrzymujemy ją finansową. Ona działa do dzisiaj? Tak. Teraz są przerwa, ale mamy obietnicę, że po wakacjach zostanie przejęta przez Ministerstwo Edukacji ze strony kurdyjskiej.

Ale to się nam udało akurat dzięki dziennikarzowi, tak? Ponieważ pieniądze zebrał na to Toka Frąckiewicz, tak? Po swojej audycji. Budowaliście także domy. 66 domów także postawiliście. Tak. Myśmy już ponad 70 zbudowali. 66 zbudowaliśmy z dofinansowania państwa polskiego. Jest coś takiego jak piramida potrzeb. Pierwsza rzecz, najważniejsza, to z czym walczymy teraz w Nigerii. Mam nadzieję, że zostaje nam chwila na Nigerię w tym wywiadzie, bo to jest bardzo ważne. To jest bezpieczeństwo, bez tego nie ma nic. Po bezpieczeństwie przychodzi dopiero jedzenie i potem przychodzi dopiero schronienie. ISIS wysadzało ludziom domy w powietrze, przede wszystkim jezydom. To były domy bardzo często budowane w górach metodą tradycyjną, czyli to są takie plecionka z trzciny, na to jest kładziona glina i to jest w kasetach wkładane i wypalane na słońcu.

No i zbudowaliśmy ten pierwszy dom. Projekt się nazywa Marema, dlatego że Małgosia to jest żona Andrzeja, Renata to jest żona Krzyśka, a moja żona to jest Mariola. Więc Marema to jest od początków imion naszych małżonek. No i co, zbudowaliśmy ten pierwszy dom, rodzina się wprowadziła, zrobiliśmy całkowitą dokumentację, ile kosztował piach, ile pustaki, ile drewno, żeby zrobić więźbę dachową, całość. Budowali to sami uchodźcy, którym też wypłaciliśmy pensje, żeby było jasne. No i pojechałem z tym do Warszawy, wtedy istniał jeszcze Departament Pomocy Humanitarnej, pokazałem to pani minister Kępie. Ja mówię, że no wie pani, ja rozumiem, że tam się wozi różne rzeczy tym ludziom, ale może po prostu bardziej sensowne byłoby do ludziom, którym wysadzono dom w powietrze, odbudować dom, nie?

I że myśmy jeden taki próbny zrobili, to kosztowało 10 tysięcy złotych, nie? No i wtedy oczywiście po potężnych perturbacjach i wielomiesięcznych opóźnieniach dostaliśmy Finansowanie na odbudowanie 66 takich domów z 7-miesięcznym opóźnieniem. Ja dostałem te pieniądze na konto 23 listopada z koniecznością zakończenia projektu do 31 grudnia, Rafał. Ja mówię, a jak ja, może bym nie wziął tych pieniędzy, bo ja, a jak nie damy rady, no to już nigdy więcej nic nie dostaniecie od polskiego rządu. Więc wiesz, no postawienie przed takim diktum, zawieźliśmy w plecakach, no przecież ja zawiozłem pierwsze 100 tysięcy dolarów w plecaku po prostu, nie, do Iraku i co, no i domy powstały do 31 grudnia, nie. Także to było zupełne szaleństwo. Z drugiej strony ja pamiętam taką panią, która jeszcze miała dziecko niepełnosprawne i ona powiedziała, że ten moment, w którym dostała ten dom, tylko te potem, które budowaliśmy już miały 42 metry kwadratowe.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.