Mentionsy

Zeszyty Miłości Pełne
Zeszyty Miłości Pełne
26.10.2025 16:00

#78 | Mistyka bez odlotu (Dz. 905-912)

W tym odcinku schodzimy z „duchowych Himalajów” do… kuchni i Excela. Mówimy o Trójcy Świętej blisko codzienności, mistycznych zaślubinach, chrzcie jako źródle świętości, wolności serca i odkrywaniu swojej niepowtarzalnej drogi — nie kopiując świętych, tylko naśladując Chrystusa.

💬 Daj znać w komentarzu: który wątek był dla Ciebie dziś światłem?

________________________

📖 Dziś czytamy fragmenty z Dzienniczka od numeru 905 do 912.

________________________

Rozdziały:

Wstęp

Słowniczek

Fragmenty z Dzienniczka (numery: 905-912)

Komentarz

Zakończenie

________________________________________

Gościem tego odcinka jest o. Mateusz Filipowski OCD.

IG: https://www.instagram.com/piesn_humbaka

FB: https://www.facebook.com/profile.php?id=100079273587486

Rekolekcje w Gorzędzieju:

https://gorzedziej.karmelicibosi.pl/

_______________________________________

📚 "Dzienniczek" znajdziesz w sklepie Misericordia:

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.misericordia.faustyna.net/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Kupując w tym sklepie wspierasz Siostry Matki Bożej Miłosierdzia.

__________________________

W naszej podcastowej serii czytamy „Dzienniczek” św. Faustyny od początku do końca, w każdym odcinku skupiając się na kolejnym fragmencie (po kilka / kilkanaście numerów na jeden odcinek).

🎥 Publikujemy nowe odcinki w niedziele o ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠, co daje nam cały tydzień na to, by te treści w nas pracowały, by nas inspirowały!

Schemat każdego odcinka to:

1. krótkie wprowadzenie

2. ok. 10 minutowe czytanie „Dzienniczka”

3. komentarz

________________________________________

Muzyka: Dominika Czajkowska-Ptak

Dźwięk: Krzysztof Ptak

________________________________________

→ FB: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/bliskorahamim/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

→ IG: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/blisko_rahamim/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

→ YT: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.youtube.com/@blisko_rahamim/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Boga"

Ta intencja myślę, że zmienia wszystko, że można to robić bardzo dobrze z miłości do Boga i drugiego człowieka i samego siebie też, albo można to robić po to, żeby osiągnąć jakieś swoje ideały bycia kimś albo zaistnienia, albo jakiegoś docenienia.

No i w tym momencie ja się nie dziwię, że takie życie duchowe odstręcza i człowiek nie chce w to wchodzić, kiedy tak widzi tego Pana Boga takiego opresyjnego, który po prostu tylko czeka, aż człowiek się zbliży w cudzysłowie do tych piątych mieszkań, żeby go pochwycić.

Nie lękajcie się dusze Boga, ale ufajcie Mu, bo dobry jest i na wieki miłosierdzie Jego.

I że to wewnętrzne, wewnątrztrynitarne życie Boga we mnie, ono się dokonuje, nawet jeżeli w jakiś sposób nie mam do tego dostępu.

Tak, bo jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Pana Boga i ten obraz i podobieństwo, znaczy ojcowie Kościoła powiedzą, obraz jest nietknięty w nas, jest czymś głęboko ukrytym, nietkniętym, natomiast to podobieństwo, ono jest w jakiś sposób zabrudzone, przybrudzone

że tę wewnętrzną izdebkę mamy w sobie, że mogę żyć życiem w obecności Boga, nie na sposób zewnętrzny, że Pan Bóg gdzieś po prostu jest na zewnątrz mnie, ale jest wewnątrz mnie, że ja mam przystęp, dostęp do życia Boga we mnie.

uobecniać, tudzież pozwolić w nas być obecnemu całemu Chrystusowi ze wszystkim, z całym bogactwem Jego osoby i duchowości, ale każdy z nas może jakoś się też odnaleźć powiedzmy w jakiejś rodzinie zakonnej, tudzież w duchowości jakiejś rodziny zakonnej i tak jak my mamy uosabiać być...

Że ona jest prawdziwym człowiekiem, po prostu człowiekiem, który do maksymalnych granic możliwości przyjął Chrystusa, przyjął Boga, przyjął Ewangelię.

Że ja zostałem uposażony przez Boga we wszystko.

Bo my często właśnie gdzieś tam tak wysoko stawiamy te poprzeczki i próbujemy konstruować takie najróżniejsze narzędzia, które mają mnie doprowadzić do Pana Boga.

Myślę, że pogodzenie się z własnym życiem to jest ten pierwszy krok do zejścia, zobaczenia, okej, znowu, moje życie jest wystarczające, że ja w tym moim życiu mam absolutnie wszystko podarowane od Pana Boga, żeby się z Nim zjednoczyć.

Ja myślę, że powoduje więcej napięcia w ludziach niż takiej wolności, że naprawdę całe życie jest uświęcone, jest pobłogosławione przez Boga, że po to Bóg się wcielił.

Natomiast wszystko inne jest uświęcone, przebóstwione, opromienione, pobłogosławione po prostu przez wcielenie, przez Chrystusa, Boga, który stał się człowiekiem.

Bo jednak jest coś takiego, że jeżeli ja nie będę miał takich krótkich chociaż odniesień do Pana Boga w ciągu dnia, to ja zaczynam już funkcjonować wtedy tylko na tej płaszczyźnie takiej...

Ale ta intencja myślę, że zmienia wszystko, że można to robić bardzo dobrze z miłości do Boga i drugiego człowieka i samego siebie też, albo można to robić po to, żeby osiągnąć jakieś swoje ideały bycia kimś, albo zaistnienia, albo jakiejś docenienia.

Ja bym to porównał, bo to jest ważne, żeby nie zniknęła nam osoba Chrystusa, Boga w ogóle z naszego życia.

No bo tak, można też, jest taka skrajność, że można wejść w takie autooszukiwanie się, że ja wszystko robię dla Pana Boga.

że ja nie potrzebuję się z Nim spotykać, że wszystko tutaj jest na chwałę Pana Boga, a tak naprawdę nie ma żadnego momentu spotkania z Nim tak jeden na jeden.

Tak, że nie tylko działać dla Pana Boga,

potem można się tak zakręcić, że wszystko robię niby dla Pana Boga i żeby Jego imię było poznane, ale tak naprawdę ja już nie wiem, dla kogo ja robię i nie wiem, po co ja robię i ja nawet nie wiem, czy On chce, żebym ja to robił.

W ogóle myślę, że wszystko odnośnie Pana Boga najlepiej jest porównywać do rodziny, do życia w rodzinie, bo wtedy najlepiej w ogóle rozumiemy, o co chodzi.

I Teresa, jeżeli chodzi o zaręczyny duchowe, one są umiejscowione w piątych mieszkaniach Zamku Wewnętrznego i tam dochodzi do uzgodnienia woli ludzkiej i woli Pana Boga.

I bardzo często też ja to odnoszę do Pana Boga.

To nie jest tak, że teraz Pan Bóg... Wiesz co, chciałbym może przy tej okazji rozprawić się z taką jedną rzeczą, bo to bardzo często pokutuje i chodzi w ludziach, że mamy obraz takiego Pana Boga, że On ma taki odgórny plan.

Pawła, to Paweł powie wyraźnie, wolą Boga jest wasze uświęcenie.

No i w tym momencie ja się nie dziwię, że takie życie duchowe odstręcza i człowiek nie chce w to wchodzić, kiedy widzi tego Pana Boga takiego opresyjnego, który po prostu tylko czeka, aż człowiek się zbliży w cudzysłowie do tych piątych mieszkań, żeby go pochwycić.

Uwzględniam Pana Boga i też wierzę i ufam, że Bóg również uwzględnia mnie i moją wolność.

żeby w taki sposób Boga traktować w relacji.

Bo czasami mam wrażenie, że łatwiej tak zepchnąć całą winę na Pana Boga, w tym sensie odpowiedzialność.

z czegoś sam zrezygnował, nieco widzę, że mi przeszkadza w tym stawianiu Boga w centrum, że jakimś murem się staje pomiędzy mną a nim.

To są mieszkania piąte, te zaręczyny duchowe, uzgodnienie dwóch wolności, człowieka i Pana Boga, to zjednoczenie, właśnie takie zbliżenie.

w takiej wolności mam możliwość odejścia z zakonu, od Pana Boga, etc.

że jest możliwość nawet po małżeństwie duchowym, tutaj po tym ścisłym zjednoczeniu, opuszczenia Boga.

Ale jak często prosimy Pana Boga o to, że daj mi tą łaskę, żebym ja doszedł do tego momentu, kiedy będę myślał jak Ty, czuł jak Ty, wybierał jak Ty.

Tak, to jest jakieś pójście w nieznane, nie wiem co się wydarzy, a z drugiej strony od wieków góry fascynują, pociągają człowieka, żeby tam wchodził, żeby się wspinał, żeby w jakiś sposób również doświadczał tam Pana Boga.

Lęk przed tym, że zostanie przez Boga pozbawiona ich wolność, ich osobowość, ich indywidualność.

No i lękają się takiego Boga i nie chcą wchodzić.

Tak, to jest myślę, że pierwsza rzecz, takie nasze zadanie, żeby odczarowywać ten obraz Pana Boga, tudzież odfałszowywać obraz Pana Boga, który zniewala, osądza i wymaga na takiego Pana Boga, który daje wolność, Boga, który daje szczęście, szczęście, szczęście.

I żebyśmy mieli właśnie takiego Boga przed oczami i takiego głosili światu, też poprzez świadectwo życia, przede wszystkim, nie?

To, w jakiego Boga ona wierzy.

że człowiek, który zbliża się do Pana Boga, jest coraz bardziej wolny.

Tak, i coś, czego chyba nam najbardziej teraz brakuje w takim rozumieniu też wiary, tudzież zmagamy się może właśnie z wieloma fałszowymi gdzieś treściami, które gdzieś nam katechezę tą, czy też obraz Pana Boga przywaliły takimi cegłami, które wydają się być niewolą, koniecznością, przymusem, powinnością, a to totalnie nie jest nasz Bóg.

Bo jest jakimś takim światłem, które widzicie, okej, to mi pozwoli zrobić krok dalej na drodze do Pana Boga.