Mentionsy

Zero BS Management
Zero BS Management
05.05.2025 15:00

Product Owner w projektach – kiedy ma sens, a kiedy nie jest potrzebny? | Natalia Cholewa

Nie każdy projekt potrzebuje Product Ownera. Czasem PO to wartość, czasem – koszt (i frustracja współpracującego z nim Project Managera). Podczas tej rozmowy rozbieramy na czynniki pierwsze, kiedy ta rola wnosi realną wartość, a kiedy jest sztucznie wciskana tylko dlatego, że „tak mówi Scrum Guide”.

Z odcinka dowiesz się o:

✔ przykładach firm, które PO potrzebują, ale go nie mają,

✔ sytuacjach, gdzie PO się nie sprawdza (i dlaczego),

✔ jak może wyglądać sensowna (lub nie do końca sensowna) współpraca PO z Project Managerem,

✔ stanie rynku pracy i tym,

✔ co może pomóc PO-som nie wypaść z gry,

✔ najbardziej irytujących bzdurach o PO, jakie krążą po social mediach.


🙋🏻‍♀️ Natalia Cholewa - product ownerka z ponad 8-letnim doświadczeniem, specjalizująca się w tworzeniu systemów w modelu SaaS, liderka, trenerka PO i twórczyni kursów online.


Profil Natalii na LinkedIn:

https://www.linkedin.com/in/nataliacholewa/?originalSubdomain=pl


Profil Natalii na Instagramie:

https://www.instagram.com/nataliacholewa/#


Szkoła Product Ownera:

https://szkolaproductownera.pl/


🙋‍♂️ Igor Mróz - pierwszy projekt poprowadził w 2003 roku. Pracował dla korporacji, MSP i startupów (w tym ponad rok w Holandii), a obecnie realizuje się w roli przedsiębiorcy.


💡 Dołącz do społeczności Zero BS Managerów:⁠⁠⁠ ⁠zerobs.pl/spolecznosc⁠⁠⁠⁠👉 Więcej o nas:⁠⁠⁠ ⁠zerobs.pl⁠⁠⁠⁠Znajdziesz nas również tutaj:📌 LinkedIn:⁠⁠⁠ ⁠zerobs.pl/li⁠⁠⁠⁠ 📌 Facebook:⁠⁠⁠ ⁠zerobs.pl/fb⁠

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Project Manager"

Mnie jako project managera lata temu do szału doprowadzał taki trend pod tytułem zarządzanie projektami jest martwe, teraz tylko zarządzanie produktem wszędzie.

Wiesz co, mnie też się to nie podoba, dlatego że po pierwsze deprecjonuje całą strefę project managementu, jak i również produkt managementu, bo są takie projekty, które nie potrzebują project managera, ale

Znaczna większość projektów, które są wykonywane w korporacjach, w software house'ach, one się nie obędą bez project managera, bo jakby, wiesz, ja rozgraniczam to tak.

Project manager zajmuje się umowami, harmonogramem, budżetem, timeline'em i tak dalej.

Ja naprawdę jestem pełna podziwu dla project managerów.

Ja też miałam super szczęście do project managerów.

Być może to jest jaskółka, że po prostu wszyscy w polskim IT są super, ale ja miałam naprawdę ogromne szczęście do project managerów, którzy tą część ze mnie ściągali w zupełności.

Na tyle, na ile będzie trzeba, to każdy dobry project manager sobie z tym poradzi, żeby zapytać, dopytać i tak dalej.

W związku z tym, jak jest taka sytuacja i mamy jakąś przestrzeń, mamy jakiś budżet na ryzyko i tu wchodzi Project Manager, który takie rzeczy ogarnia, to wtedy możemy sobie koegzystować z Project Managerem jako Product Owner czy Product Manager.

Natomiast są takie produkty, w których project manager nie jest potrzebny.

My mówimy wtedy o sprintach, że mamy coś do... Project Manager to już jest na siłę wtedy.

To się wpisuje idealnie i to centralnie na dniach miałem maili z takim bardzo doświadczonym project managerem, gdzie on się zrzymał z tego, że no jak tu wliczyć...

Im więcej tego, tym bardziej jest Project Manager potrzebny, żeby bidak

A nie na tym, żeby tam godziny się zgadzały, czy siedzieć w Excelach, które wy jako project managerowie wymiatacie, a za każdym razem jak dostanę jakiegoś Excela od project managera, to zawsze chylę czoła, nie?

I najczęściej to jest project manager.

Ja mam mnóstwo osób na kursach, którzy w tytule swojej pracy, swojego stanowiska mają project manager.

No i zostawili tych biednych deweloperów, front-endowców i back-endowców, bez żadnego gościa od hardware'ów w ogóle, żeby sobie sami z tym poradzili i na tyle, na ile project manager mógł to tam próbował zrobić.

A nie wiem, czy się zgodzisz, bo tak mi przychodzi do głowy, że ci deweloperzy to jedno, ale że ten project manager biedny, który tam biega, no i ma tym niby zarządzać, ale że na to po prostu potrzeba czasu, a często takiego project managera w pierwszej kolejności właśnie wymagają, żeby się godziny zgadzały, żeby wszystkie były pozaraportowane i jeżeli tego nie będzie, jeżeli nie będzie aktualny status tasków gdzieś zupdate'owany, to on, ona dostają wtedy wbęcki.

Ale to właśnie dotknąłeś bardzo fajnej rzeczy, bo o tyle, o ile rzadkością jest, że programista ma pięć projektów, to to jest standard dla project managerów, że mają tych projektów kilka, tak?

A Project Manager dalej ma siedem.

To trochę gładko przechodzimy do takiego właśnie... Chciałem się pozastanawiać, jakie widzisz dobre, a jakie złe modele współpracy między Project Managerem a Product Ownerem.

Mamy po stronie software house'u, po stronie dostawcy mamy project managera i product ownera i po stronie klienta mamy project managera i product ownera.

Znaczy najgorszą sytuacją, przynajmniej jaką ja przeżyłam, to jest dwóch project managerów po dwóch stronach, bo to jest podwójna robota i zazwyczaj to jakby dziwnie.

Czyli po stronie klienta Project Manager, a po stronie dostawcy Product Owner?

Nie, Project Managera.

Project Managera, nie?

Project Manager po stronie dostawcy, a po stronie... Po stronie dostawcy, czy po stronie... Dostawcy, Project Manager, po stronie dostawcy, nie?

W sensie takim, że ja mam takie doświadczenia, że myśmy mieli po swojej stronie project managera i product ownera, a po drugiej stronie byli na przykład założyciele firmy.

Czy uważasz, że taki układ 2 na 2 to jest patologia, czyli z każdej strony jest Project Manager i Product Owner?

Tego nie lubię, nie lubię też tej narracji, ale to dotyczy zarówno Product Ownerów, jak i Project Managerów, że oni nic nie robią, tylko gadają.