Mentionsy
ZASADZKA NA STARUSZKÓW. ZOSTAŁ PO NICH MAŁY DOMEK NA SKRAJU MIASTA
MIEJSCE AKCJI: JANÓW, POWIAT LWOWSKIFriedman liczył monety. Nie wiedział, że ktoś mu się przygląda...Materiał posiada charakter dokumentalno-historyczny. Wzbogacony o wątki sfabularyzowane, ma na celu przybliżyć obyczaje oraz prawo panujące w dwudziestoleciu międzywojennym.Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Społeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Szukaj w treści odcinka
Friedman liczył monety.
Berisz Friedman miał około 70 lat.
Ale nie wiadomo, czy małżeństwo Friedmanów utrzymywało z nimi jakieś bliższe relacje.
I właśnie dlatego Friedmanowie nie uchodzili za bogatych.
Dlatego Friedman wcześniej złożył nawet wniosek o pożyczkę.
W jednej z relacji pojawia się zdanie, że Friedmanowie byli nader uczynni.
Friedmanowie byli starzy, byli biedni i mieszkali sami.
Dla Berisha Friedmana był to dzień pracy.
W dni targowe do Friedmanów przychodziło więcej ludzi niż zazwyczaj.
I chociaż targ kojarzy się z pieniędzmi, u Friedmana tego wieczoru nie było co liczyć.
W relacjach padają różne kwoty, ale szacuje się, że Friedman mógł zarobić od kilku do maksymalnie kilkudziesięciu groszy.
No, może zakrwawione spodnie Friedmana, porzucone przy jednej ze ścian domu, sugerowały co innego, ale wówczas nikt jeszcze ich nie zauważył.
W domu Friedmanów o tej porze zwykle już panował ruch.
Około godziny szóstej pod dom Friedmanów przyszedł chłopiec piekarski.
Ogromnie się wówczas zdziwił, bo o tej porze Friedmanowie zazwyczaj już przecież nie spali.
Była to ruchla Friedmanowa.
W przyległej do sień izbie, tej samej, w której Friedmanowie mieszkali, spali i pracowali, znajdowało się drugie ciało.
Berish Friedman, częściowo przykryty pościelą wyrzuconą z łóżka, leżał na podłodze skąpany we krwi.
Po odkryciu ciału dom Friedmanów przestał być prywatną przestrzenią.
W sieni na podłodze, w kałuży krwi, leżało ciało ruchli Friedmanowej.
To sugerowało, że podjęła walkę z napastnikiem bądź napastnikami, bo na tym etapie nie było jeszcze wiadomo, ile osób dokonało napadu na dom Friedmanów.
Wskazywały także, że ruchla Friedmanowa przemieszczała się po sieni.
W przyległej izbie znajdowało się ciało Berisha Friedmana.
Drugi z noży, ten nadniszczony przez czas, mógł pochodzić z domu Friedmanów i posłużył jako dodatkowa oręż włamywaczy.
Na zewnątrz domu, przy płocie, odnaleziono porzucone spodnie należące do Berisha Friedmana.
W innym miejscu, za murowanym ogrodzeniem cmentarza żydowskiego, który znajdował się naprzeciwko domu Friedmanów, znaleziono ślady, które wskazywały, że ktoś mógł tam przez pewien czas przebywać.
Po to właśnie stamtąd pies poprowadził policjantów z powrotem pod dom Friedmanów.
Prawdopodobnie czekali, aż w domu Friedmanów pogasną wszystkie światła.
Bo choć ślady przeszukania wskazywały, że sprawcy działali z pobudek krawunkowych, to obranie za cel akurat rodziny Friedmanów było słabą kalkulacją.
Dlaczego więc wybór padł akurat na Friedmanów?
To też jest tutaj dość ważne, bo dom Friedmanów nie stał w całkowitej izolacji.
Sąsiedzi zeznawali również, że okna domu Friedmanów były w nocy zasłonięte, a drzwi od strony ulicy zamknięte.
Skoro nikt nie słyszał hałasu, to należało przyjąć, że atak nastąpił wtedy, gdy Friedmanowie spali albo byli jeszcze w stanie półsno.
To mogło tłumaczyć brak alarmu ze strony Berisha Friedmana.
Inaczej wyglądała sytuacja ruchli Friedmanowej.
Co prawda w prasie nic na ten temat nie ma, ale osobiście wydaje mi się, że być może właśnie ta ucieczka Friedmanowej zmobilizowała jednego z napastników do sięgnięcia po nóż awaryjny.
I tym nożem awaryjnym był właśnie ten stary, wystrzępiony, zużyty nóż pochodzący z kuchni Friedmanów.
Jeden z napastników mógł zajmować się w tym czasie Berishem Friedmanem.
bo sąsiedzi i mieszkańcy Janowa podkreślali, że Friedmanowie nie uchodzili za ludzi bogatych.
Bazując jednak na powszechnie znanej w miasteczku informacji, według której Friedmanowie żyli skromnie, a pieniędzy u nich raczej nie było, to policja wyznała tutaj pewne założenia.
Ich zdaniem sprawcy nie musieli pochodzić z najbliższego otoczenia Friedmanów.
A ponieważ widzieli wzmożony ruch w domu Friedmanów, mylnie zinterpretowali to jako oznakę bogactwa.
Bo skoro Berish Friedman ma tylu klientów, to zapewne na brak gotówki nie może narzekać.
Pierwszy konkretny trop, jak ja przypuszczano, nie pojawił się w Janowie i nie miał nic wspólnego z nocnymi odgłosami, ze śladami krwi ani z domem Friedmanów.
W ten sposób, w ciągu niespełna dwóch dób od ujawnienia zbrodni, policja miała w rękach trzy osoby, które, każde na swój sposób, były powiązane z nocnymi wydarzeniami w domu Friedmanów.
Wszyscy trzej przyznawali, że celem był rabunek, a nie osobisty konflikt z Friedmanami.
Nie w wersji jednego z oskarżonych, ale w wersji, która najlepiej pasowała do śladów pozostawionych w domu Friedmanów.
Friedmanowie mieli zostać obrabowani, bo w przekonaniu sprawców lub części z nich w domu znajdowały się pieniądze.
Ale decyzja, że to właśnie Friedmanowie staną się ich celem, została podjęta dużo wcześniej.
Zatrzymani mówili o tym, że nie znali dokładnego rozkładu domu Friedmanów, dlatego zdecydowali się dostać do środka od góry, czyli przez strych.
Jeden twierdził, że Berish Friedman został zaatakowany jako pierwszy, zanim jeszcze zdążył się podnieść.
Inny sugerował, że w tym czasie doszło do szamotaniny z ruchlą Friedmanową, chociaż moim zdaniem to się akurat nie wyklucza.
Zeznania dotyczące ruchli Friedmanowej były szczególnie niespójne, ale jednocześnie najbardziej zbieżne z tym, co wynikało z obrażeń i śladów krwi.
To też dokładnie odpowiadało chaosowi zastanemu w izbie Friedmanów.
Została ona zatrzymana pod zarzutem pomocy i współudziału, głównie w związku z wcześniejszym rozpoznaniem domu Friedmanów.
Prasa zapowiadała go jako proces sensacyjny, a sprawa Friedmanów zaczęła funkcjonować w świadomości społecznej nie tylko jako brutalne morderstwo, ale jako przykład zbrodni, która poruszyła spokojne dotąd miasteczko.
A jak często podkreślano w prasie, otoczenie Friedmanów doskonale wiedziało, że nie jest to rodzina zamożna.
A już na pewno nie wystawił Friedmanów, bo musiał być świadom, że skarbów to oni pod posłaniem nie chowają.
Chyba, że zakładałeś z uwagi na dzień targowy, Friedman coś tam jednak uciuła.
Noc w domu Friedmanów została uznana za zbrodnię rabunkową popełnioną z pełną świadomością i brutalnością, bez okoliczności, które mogłyby ją usprawiedliwiać.
Ostatnie odcinki
-
ZAMIAST Z PRZEPROSINAMI, CZEKAŁ Z SIEKIERĄ
22.02.2026 16:37
-
WUJEK HIPNOTYZER, CZYLI TAJEMNICA WALENTYNEK WE...
14.02.2026 21:00
-
JEJ PIĘKNE LICO SKRYWAŁO PONURĄ PRAWDĘ
09.02.2026 02:30
-
ZAPOMNIANA SPRAWA WYBUCHU W ŚWIDRACH MAŁYCH
27.01.2026 21:12
-
SŁODKA FANNY ADAMS. KONSERWY ZAWIERAŁY FRAGMENT...
18.01.2026 22:33
-
ZASADZKA NA STARUSZKÓW. ZOSTAŁ PO NICH MAŁY DOM...
11.01.2026 23:26
-
WYDALI JĄ ZA MĄŻ W WIEKU 11 LAT. WOLAŁA IŚĆ DO ...
01.01.2026 17:19
-
CICHA NOC, (NIE)ŚWIĘTA NOC?
26.12.2025 13:49
-
SYNDYKAT WDÓW. JAK LEP NA MUCHY ODMIENIŁ HISTOR...
21.12.2025 23:19
-
"Gdybym tylko nie upiekła tych ciasteczek..."
15.12.2025 00:00