Mentionsy
GDY MIŁOŚĆ TAŃCZY Z REWOLWEREM. KRAKÓW, 1919
MIEJSCE AKCJI: KRAKÓWKraków, ulica Siemiradzkiego. Lokatorzy kamienicy przy numerze 11 próbują zrozumieć, co takiego stało się w mieszkaniu właścicielki budynku.Materiał posiada charakter dokumentalno-historyczny. Wzbogacony o wątki sfabularyzowane, ma na celu przybliżyć obyczaje oraz prawo panujące w dwudziestoleciu międzywojennym.Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1919 nr 251Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1919 nr 252Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1919 nr 165Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 166Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 167Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 168Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 169Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 170Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 271Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 272Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 273Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 275Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 276Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 277Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1920 nr 278Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1921 nr 163Czas. R. 73 (1921), nr 136 (17 VI)Czas. R. 75 (1923), nr 178 (11 VIII)Społeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Szukaj w treści odcinka
Najbardziej jednak uderzającym elementem była postawa samej Zofii Taszyckiej.
Związek Zofii Taszyckiej z Henrykiem Grodzkim nie był tylko tłem wydarzeń.
Bo im więcej śledczy dowiadywali się o matce Taszyckiej, o jej wpływie na życie córki, o ingerencjach w jej małżeństwo, o nadzorowaniu jej spraw finansowych, o surowości i konflikcie między matką a kochankiem córki, tym bardziej stawało się jasne, że między obiema kobietami od dawna istniało napięcie, które wciągało w siebie również Grodzkiego.
Życie Zofii Taszyckiej od początku układało się inaczej niż mogłoby się wydawać, gdy patrzyło się na to wszystko z zewnątrz.
Ale matka Taszyckiej nie chciała go przyjąć.
Ale zarazem im bardziej zapewniał policję o niewiedzy taszyckiej, tym wyraźniej widoczne stawały się pęknięcia w tej narracji.
Gdy prokurator zapytał oskarżonego, dlaczego chwalił przed ojcem Emilię Sądecką, Henryk odpowiedział, że robił to po to, by ojciec nie myślał źle o Taszyckiej i nie sprzeciwiał się ich związkowi.
Dlatego zamiast wchodzić w współpracę z bratem i rodziną Taszyckiej, to wolała wyjechać do Tręczyna, gdzie dostała się do pracy dzięki pożyczce na polisę asekuracyjną.
Z jednej strony Celina mówiła, że sama nie chciała mieć nic wspólnego ze sklepem Taszyckiej jej brata, a z drugiej strony to Taszycka miała im zakazywać wejścia do przybytku.
Dorowały mu wszystko, ukrzepiły go w więzieniu, a od Stasia, czyli synka Taszyckiej, słyszała, że, tu znów cytat, Henio cerował dzieciom pończoszki, mył je i kąpał.
Z tego co wiedział, z tak szczupłych dochodów, jakie dawały kamienice, ile tylko mogła, dokładała do utrzymania taszyckiej.
Na salę wprowadzono też kolejnego świadka, którym była współwięźniarka Taszyckiej.
Z jej ust wybrzmiał obraz Taszyckiej, który dotąd bardziej przeczuwano niż widziano.
Kiedy proces zbliżał się ku końcowi, obrońca kobiety, obrońca Taszyckiej, poprosił o odroczenie rozprawy.
Bo choć wszystko wskazywało na to, że Taszycka bawiła się uczuciami Grodzkiego i wykorzystywała jego miłość do swoich celów, to kobiety obecne na sali i przysłuchujące się rozprawie doceniły te cechy jego charakteru, które dla Taszyckiej były niemęskie.
Otóż według oskarżyciela to był główny motyw działania Grodzkiego i Taszyckiej.
Obrońca Taszyckiej z kolei wyśmiał próby uczynienia Zofii demonicznej inspiratorki zbrodni, a zarazem nie próbował z niej robić świętej.
W stosunku do Taszyckiej tylko dwóch było za, reszta przeciw.
Po latach procesowych zmagań, więziennych przesłuchaniach, los Zofii Taszyckiej zaczął się formalnie porządkować na chłodnym papierze urzędowych akt.
Wyrok stał się prawomocny, a decyzja została doręczona Taszyckiej do więzienia na tydzień przed jej zwolnieniem.
W jej wyniku wypuszczono cały szereg przestępców z więzienia, a nazwisko Taszyckiej znalazło się na tej liście, choć formalnie powinna była siedzieć aż do marca 1922 roku.
Ostatnie odcinki
-
ZAMIAST Z PRZEPROSINAMI, CZEKAŁ Z SIEKIERĄ
22.02.2026 16:37
-
WUJEK HIPNOTYZER, CZYLI TAJEMNICA WALENTYNEK WE...
14.02.2026 21:00
-
JEJ PIĘKNE LICO SKRYWAŁO PONURĄ PRAWDĘ
09.02.2026 02:30
-
ZAPOMNIANA SPRAWA WYBUCHU W ŚWIDRACH MAŁYCH
27.01.2026 21:12
-
SŁODKA FANNY ADAMS. KONSERWY ZAWIERAŁY FRAGMENT...
18.01.2026 22:33
-
ZASADZKA NA STARUSZKÓW. ZOSTAŁ PO NICH MAŁY DOM...
11.01.2026 23:26
-
WYDALI JĄ ZA MĄŻ W WIEKU 11 LAT. WOLAŁA IŚĆ DO ...
01.01.2026 17:19
-
CICHA NOC, (NIE)ŚWIĘTA NOC?
26.12.2025 13:49
-
SYNDYKAT WDÓW. JAK LEP NA MUCHY ODMIENIŁ HISTOR...
21.12.2025 23:19
-
"Gdybym tylko nie upiekła tych ciasteczek..."
15.12.2025 00:00