Mentionsy
Dlaczego rodzina PRZEZ 6 TYGODNI ukrywała, że Dorothy nie wróciła do domu?
MIEJSCE AKCJI - NOWY JORKPostaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:The evening world (New York, N.Y.), February 11, 1911The evening world (New York, N.Y.), February 7, 1912Omaha World Herald, 1911.02.19The Atlanta Jourlan, 1911.02.19The Boston Globe, 1911.02.05The Boston Globe, 1911.03.23The Boston Globe, 1911.08.02The Boston Globe, 1911.10.23The Boston Globe, 1911.12.21The Boston Globe, 1911.12.24The Boston Globe, 1912.02.07The Buffalo News, 1911.10.23The Buffalo News, 1912.02.07The Kansas City Times, 1911.02.02The Oregon Daily Jourlan, 1912.03.17Tulsa World, 1911.02.19Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Szukaj w treści odcinka
Ojciec Francis Arnold był znanym prawnikiem specjalizującym się w prawie patentowym.
Francis starał się wynagradzać swoim dzieciom wszystkie niedogodności związane z jego autorytarnym podejściem do życia i spraw rodzinnych.
Dlatego dzieci Francisa, nawet te dorosłe, takie jak Dorothy, mogły liczyć na spore kieszonkowe.
Najbardziej niepokoiła się matka, ale decyzja o tym, jakie kroki powziąć należała do ojca Dorotii, Francisa Arnolda.
Być może Mary coś tam napomknęła, że o tej sytuacji należałoby zawiadomić policję, ale Francis miał inne zdanie.
I właśnie ta obawa o dobre imię rodziny spowodowała, że Francis zawyrokował, iż sprawa nie zostanie zgłoszona na policję.
Choć Francis Arnold nie chciał angażować policji, to wcale nie oznaczało, że postawił na córce krzyżyk.
A może raczej powinnam tutaj podkreślić, że osobą, która zabraniała informowania o sprawie odpowiednich służb, był nie kto inny jak głowa rodziny, Francis Arnold.
Ale choć Francis zrobił wszystko, było sytuacji, nikt się nie dowiedział, ostatecznie 25 stycznia 1911 roku rodzina, wyczerpując już wszystkie możliwości, oficjalnie przyznała, że ich córka, Dorothy Arnold, zaginęła.
Czyżby Francis Arnold miał coś na sumieniu?
Kobieta, mimo że teoretycznie była dorosła, nie mogła nigdzie wyjeżdżać bez zgody Francisa.
Francis Arnold uważał go za lekko ducha i utracjusza.
Jego córka miała być damą z wyższych sfer, a nie partnerką mężczyzny, który, jak twierdził Francis, nie zajmował się niczym poważnym.
Kiedy tylko sprawa stała się publiczna, Francis zwołał konferencję prasową, na której przedstawił swoje stanowisko.
Teza Francisa prawdopodobnie powstała dlatego, że ten chciał w ten sposób uciszyć szum, jaki powstał wokoło sprawy zaginięcia jego córki.
Okazało się, że najbliższa rodzina nie dzieliła się nowymi, wypływającymi w śledztwie informacjami z Francisem.
Okazało się, że w rezydencji Arnoldów ktoś odebrał telefon od inspektora prowadzącego sprawę zaginięcia Dorothy Arnold i podał się za Francisa Arnolda.
Ale sam Francis stwierdził, że nigdy z inspektorem nie rozmawiał.
Wszystko wskazywało na to, że ktoś z najbliższego kręgu Francisa działał na własną rękę.
A skoro nawet najbliżsi nie do końca wierzyli w szczere intencje Francisa, to szanse, że w jakimś stopniu był on zamieszany w sprawę, rosły.
To znaczy Francis złożył podanie, by od tej chwili przekazywano mu wszystkie najnowsze informacje związane z postępami w śledztwie, ponieważ chciał być ze sprawą na bieżąco.
Zachowanie rodziny, już nie tylko samego Francisa, było bacznie obserwowane.
Francis Arnold od razu uznał to za bzdurę.
Sam Griscom i jego rodzina odpierali te podejrzenia, a Francis Arnold określił je jako absurdalne insynuacje.
Francis Arnold coraz częściej występował publicznie, aby odpierać plotki.
Francis Arnold często powtarzał, że on nie wierzy w tę wersję.
Oczywiście Francis uznał prośbę córki za fanaberię.
Dla Francisa było to jedyne możliwe wyjaśnienie.
Czy medyk wykonujący zabieg wiedział, kto był jego klientką i jak wielkie konsekwencje niosłaby za sobą śmierć córki człowieka tak szanowanego i majątnego jak Francis Arnold?
Patrząc na zachowanie Francisa, ewidentnie widać, że był to mężczyzna, który bardzo dbał o swoją reputację.
Ostatnie odcinki
-
ZAMIAST Z PRZEPROSINAMI, CZEKAŁ Z SIEKIERĄ
22.02.2026 16:37
-
WUJEK HIPNOTYZER, CZYLI TAJEMNICA WALENTYNEK WE...
14.02.2026 21:00
-
JEJ PIĘKNE LICO SKRYWAŁO PONURĄ PRAWDĘ
09.02.2026 02:30
-
ZAPOMNIANA SPRAWA WYBUCHU W ŚWIDRACH MAŁYCH
27.01.2026 21:12
-
SŁODKA FANNY ADAMS. KONSERWY ZAWIERAŁY FRAGMENT...
18.01.2026 22:33
-
ZASADZKA NA STARUSZKÓW. ZOSTAŁ PO NICH MAŁY DOM...
11.01.2026 23:26
-
WYDALI JĄ ZA MĄŻ W WIEKU 11 LAT. WOLAŁA IŚĆ DO ...
01.01.2026 17:19
-
CICHA NOC, (NIE)ŚWIĘTA NOC?
26.12.2025 13:49
-
SYNDYKAT WDÓW. JAK LEP NA MUCHY ODMIENIŁ HISTOR...
21.12.2025 23:19
-
"Gdybym tylko nie upiekła tych ciasteczek..."
15.12.2025 00:00