Mentionsy
Dlaczego rodzina PRZEZ 6 TYGODNI ukrywała, że Dorothy nie wróciła do domu?
MIEJSCE AKCJI - NOWY JORKPostaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:The evening world (New York, N.Y.), February 11, 1911The evening world (New York, N.Y.), February 7, 1912Omaha World Herald, 1911.02.19The Atlanta Jourlan, 1911.02.19The Boston Globe, 1911.02.05The Boston Globe, 1911.03.23The Boston Globe, 1911.08.02The Boston Globe, 1911.10.23The Boston Globe, 1911.12.21The Boston Globe, 1911.12.24The Boston Globe, 1912.02.07The Buffalo News, 1911.10.23The Buffalo News, 1912.02.07The Kansas City Times, 1911.02.02The Oregon Daily Jourlan, 1912.03.17Tulsa World, 1911.02.19Źródła internetowe: w komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Szukaj w treści odcinka
Wśród zakupowiczów można było odnaleźć 25-letnią Dorotii Arnold.
Zaginięcie Dorothy Arnold jest jedną z największych nierozwiązanych zagadek w historii zaginięć na terenie Stanów Zjednoczonych.
A jednak przez ponad 100 lat nie udało się znaleźć kompletnie nic, co pomogłoby odpowiedzieć na pytanie, co stało się z Dorosji Arnold.
Rodzina Arnoldów należała do ścisłej elity Nowego Jorku początku XX wieku.
Ojciec Francis Arnold był znanym prawnikiem specjalizującym się w prawie patentowym.
Matka Mary Marta Arnold była bardziej emocjonalna i wrażliwa, choć podporządkowana mężowi.
Arnoldowie mieli czwórkę dzieci, dwóch synów, Johna i Daniela, oraz dwie córki, Dorothy i Marjorie.
Urodzony w 1884 roku John był pierworodnym synem Arnoldów i od najmłodszych lat przygotowywano go do roli kontynuatora rodzinnej pozycji.
Nie żeby Arnoldom na ten chleb brakowało, bo absolutnie nie, ale rodzina traktowała jej pasję jako fanaberię niż coś poważnego.
Kiedy mówię, że Arnoldowie byli bogaci, to mam na myśli, że należeli do czołówki najbogatszych obywateli miasta.
Arnoldowie byli milionerami, a ich majątek wciąż się powiększał.
W domu Arnoldów Dorothy i Marjorie były sobie najbliższe.
Kiedy już wiemy, kim byli Arnoldowie, wiemy, jakie były cechy ich charakteru, to możemy sobie przejść do historii właściwej.
Dla rodziny Arnold dzień zaczął się zupełnie zwyczajnie.
Kapelusz nie był krzykliwy, a nie przesadnie ozdobny, bo w rodzinach takich jak Arnoldowie nie wypadało afiszować się ekstrawagancją.
Podczas śniadania doszło do krótkiej wymiany zdań między Dorothy a matką Mary Arnold.
Pani Arnold, pomimo swojego słabego zdrowia, dwukrotnie proponowała córce, że może jej towarzyszyć w zakupach.
Ale czy to prawda i czy rzeczywiście Arnoldowie byli aż tak znani w mieście, by posiadać otwarty rachunek w każdej placówce handlowej, to nie jestem do końca pewna.
Wówczas nikt jeszcze nie wiedział, że to zwyczajne, przypadkowe spotkanie okaże się ostatnim potwierdzonym momentem w życiu Dorotii Arnold.
Arnoldowie nie byli jakoś szczególnie zaniepokojeni.
Najbardziej niepokoiła się matka, ale decyzja o tym, jakie kroki powziąć należała do ojca Dorotii, Francisa Arnolda.
Dlatego chwilę po północy zadzwoniła do rezydencji Arnoldów z pytaniem, czy sprawa się już wyjaśniła.
Telefon odebrała Mary Arnold.
Ale gdy Elsie zapytała, czy mogłaby z nią porozmawiać, pani Arnold odparła, że niestety, ale Dorothy już śpi.
Uważam, że był to początek gry Arnoldów.
Choć Francis Arnold nie chciał angażować policji, to wcale nie oznaczało, że postawił na córce krzyżyk.
O drugiej w nocy brat Doroty, John Arnold, skontaktował się ze swoim dobrym znajomym, Johnem Kittem, młodym prawnikiem.
Zaproszono go do rezydencji Arnoldów i nakreślono sytuację.
Mężczyzna przyjął propozycję Arnoldów.
Kiedy próby Junakita nie przyniosły żadnego rezultatu, rodzina Arnoldów zdecydowała się na kolejny krok.
Dlaczego Arnoldowie nie zawiadomili policji?
A może raczej powinnam tutaj podkreślić, że osobą, która zabraniała informowania o sprawie odpowiednich służb, był nie kto inny jak głowa rodziny, Francis Arnold.
Ale choć Francis zrobił wszystko, było sytuacji, nikt się nie dowiedział, ostatecznie 25 stycznia 1911 roku rodzina, wyczerpując już wszystkie możliwości, oficjalnie przyznała, że ich córka, Dorothy Arnold, zaginęła.
W ten sposób zaginięcie Dorotii Arnold stało się jedną z najgłośniejszych spraw kryminalnych swoich czasów.
To milczenie Arnoldów stało się brzemienne w skutkach.
Czyżby Francis Arnold miał coś na sumieniu?
Przesłuchano rodzinę, znajomych i służbę w domu Arnoldów.
Nie wiadomo, co tak poróżniło obu panów, ale ostatecznie John Arnold wrócił do kraju z niczym.
Ale w przeciwieństwie do Arnoldów nie miał poważnego zawodu ani reputacji człowieka ambitnego.
Francis Arnold uważał go za lekko ducha i utracjusza.
Matka Mary Arnold podzielała tę opinię, choć o związku córki wypowiadała się nieco łagodniej.
Sprawdzono również dno jeziora i nie znaleziono żadnego śladu, który prowadziłby do Dorothy Arnold.
Nawet jeżeli Arnoldowi przyświecał taki cel, to jego zachowanie i przeświadczenie o śmierci córki nie budziły zaufania.
Okazało się, że w rezydencji Arnoldów ktoś odebrał telefon od inspektora prowadzącego sprawę zaginięcia Dorothy Arnold i podał się za Francisa Arnolda.
Ale rodzina Arnoldów twierdziła, że jest to stek bzdur, a oni wiedzą o sprawie niewiele więcej, jak nawet i nie mniej niż policja.
Po tygodniu zakrojonych poszukiwań, śledczy doszli do wniosku, że Dorothy Arnold nie ma w Nowym Jorku.
Jeżeli Dorothy Arnold wciąż żyła, to musiała przebywać poza terenem miasta.
Policja wyraziła głębokie przekonanie, że odnalezienie Doroty Arnold będzie szukaniem igły w stogu siana.
Byłem dziś na rynku i widziałem setki kobiet podobnych do panny Arnold.
Przybliżę Wam te najbardziej obiecujące, które w mniejszy bądź większy sposób rzeczywiście mogły mieć związek z zaginioną Dorothy Arnold.
Najpierw, na początku lutego, policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z hoteli w stanie Pensylwania, zdaje się, że w Filadelfii, zaobserwowano kobietę odpowiadającą rysopisowi Dorothy Arnold.
Na policję zgłosiła się kobieta, która twierdziła, że poszukiwana Dorothy Arnold była pacjentką w szpitalu, w którym pracuje.
Kiedy gruchnęła wiadomość o zaginięciu Dorotii Arnold, dyrektorka szpitala przypomniała sobie o tajemniczej pacjentce.
Zniknęła w dniu, w którym opublikowano pierwsze komunikaty o zaginięciu Doroty Arnold.
Ale wszyscy, łącznie z pracownikami misji w Newark, byli przekonani, że tajemniczą panną Monroe była właśnie Doroty Arnold.
Francis Arnold od razu uznał to za bzdurę.
Sam Griscom i jego rodzina odpierali te podejrzenia, a Francis Arnold określił je jako absurdalne insynuacje.
Gazety sugerowały nawet, że rodzina Arnoldów wie więcej niż mówi.
Tak na przykład w sierpniu gruchnęła informacja, jakoby Dorothy Arnold wreszcie skontaktowała się z rodziną.
Czyli łączyło się to z wersją wcześniejszą, według której Arnoldowie mieli wiedzieć, gdzie przebywa ich córka, tylko nie ujawniali tej informacji.
Francis Arnold coraz częściej występował publicznie, aby odpierać plotki.
Z czasem sprawa Dorothy Arnold przeszła z kategorii bieżącego dochodzenia do niewyjaśnionej zagadki.
Powstało kilka teorii, które mówią o tym, co mogło stać się z Dorothy Arnold.
Pierwszą, uważaną za jedną z najbardziej sensownych i wyjaśniających to nagłe zniknięcie, była teoria, która mówiła o tym, iż Dorothy Arnold odebrała sobie życie.
Francis Arnold często powtarzał, że on nie wierzy w tę wersję.
Według kolejnej teorii Dorothy Arnold miała być ofiarą nielegalnego zabiegu spędzania płodu.
W rodzinie Arnoldów taka wiadomość byłaby nie tylko tragedią, ale i kompromitacją.
Teraz przechodzimy do kolejnej teorii, tej, którą forsował ojciec Dorothy, czyli mówiącej o tym, że Dorothy Arnold padła ofiarą przestępstwa.
Nic dziwnego, że gdy Dorothy Arnold zniknęła bez śladu, niektórzy od razu wskazali na czarną rękę.
Jednak w atmosferze tamtych czasów, kiedy prasa żyła opowieściami o mafijnych groźbach, brzmiała wiarygodnie i dodawała sprawie Dorothy Arnold jeszcze więcej dramatyzmu.
W każdym razie była to teoria, w którą rodzina Arnoldów wierzyła najbardziej.
Może Dorothy Arnold nie uciekła, nie została porwana i nie planowała odbierać sobie życia.
Niektórzy wierzą, że Dorothy Arnold po prostu zdecydowała się odejść.
Ale jeśli tak było, gdzie się podziała Dorothy Arnold?
Były to pobyt w szpitalu pomiędzy 13 a 18 grudnia, współpensjonariuszki z przytułku, które rozpoznały na zdjęciu tajemniczą kobietę, z która z nimi mieszkała, podróż pociągiem z Filadelfii do New Jersey, co prawda dwa miesiące później, no ale jednak, no i jej nagłe zniknięcie akurat w dniu, w którym prasa nagłośniła zaginięcie Dorotii Arnold.
Znacie już wszystkie najważniejsze teorie dotyczące sprawy zaginięcia Dorotii Arnold.
Jeżeli dwukrotnie pytała córkę, czy ta nie będzie potrzebować jej pomocy, co potwierdziła służba Arnoldów, to to zachowanie mogło mieć jakieś ukryte motywacje.
Czy medyk wykonujący zabieg wiedział, kto był jego klientką i jak wielkie konsekwencje niosłaby za sobą śmierć córki człowieka tak szanowanego i majątnego jak Francis Arnold?
Przypominając to, Elsie zadzieliła do rezydencji Arnoldów chwilę po północy.
Chyba, że przekupiony, młody, aspirujący prawnik zagwarantował Arnoldom alibi i złożył fałszywe zeznania.
raczej skłaniałabym się tutaj ku tej pierwszej wersji według której Dorotii padła ofiarą nielegalnego zabiegu ale tak naprawdę do domu już nie wróciła przedstawiam wam po prostu różne alternatywy żebyście mogli sami wyrobić sobie swoją własną opinię a może nawet postawić swoją własną hipotezę taką o której ja nie wspomniałam w sprawie Dorotii Arnold jedno jest pewne każdy trop prowadzi donikąd
Ostatnie odcinki
-
ZAMIAST Z PRZEPROSINAMI, CZEKAŁ Z SIEKIERĄ
22.02.2026 16:37
-
WUJEK HIPNOTYZER, CZYLI TAJEMNICA WALENTYNEK WE...
14.02.2026 21:00
-
JEJ PIĘKNE LICO SKRYWAŁO PONURĄ PRAWDĘ
09.02.2026 02:30
-
ZAPOMNIANA SPRAWA WYBUCHU W ŚWIDRACH MAŁYCH
27.01.2026 21:12
-
SŁODKA FANNY ADAMS. KONSERWY ZAWIERAŁY FRAGMENT...
18.01.2026 22:33
-
ZASADZKA NA STARUSZKÓW. ZOSTAŁ PO NICH MAŁY DOM...
11.01.2026 23:26
-
WYDALI JĄ ZA MĄŻ W WIEKU 11 LAT. WOLAŁA IŚĆ DO ...
01.01.2026 17:19
-
CICHA NOC, (NIE)ŚWIĘTA NOC?
26.12.2025 13:49
-
SYNDYKAT WDÓW. JAK LEP NA MUCHY ODMIENIŁ HISTOR...
21.12.2025 23:19
-
"Gdybym tylko nie upiekła tych ciasteczek..."
15.12.2025 00:00