Mentionsy

ZaFIKsowany
ZaFIKsowany
07.01.2026 22:52

Włada językiem elfów i odkrył polskie korzenie Tolkiena. Ryszard „Galadhorn” Derdziński | Szukam Człowieka

Naszym dzisiejszym gościem jest człowiek, którego J.R.R. Tolkien prawdopodobnie przyjąłby na kolację w inklingowskim gronie z najwyższymi honorami. Ryszard Galadhorn Derdziński.

Z wykształcenia politolog, z zawodu przewodnik turystyczny, a z pasji – jeden z najważniejszych na świecie badaczy twórczości Profesora Tolkiena. To on w 2017 roku rzucił nowe światło na historię literatury, udowadniając, że korzenie autora „Władcy Pierścieni” prowadzą przez pruską Natangię prosto do Gdańska.

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o pasji, która trwa od 1988 roku. Od wizyty w sosnowieckim antykwariacie, przez redagowanie legendarnych pism „Simbelmynë” i „Gwaihir”, aż po tworzenie języków dla największych produkcji kinowych i gwiazd popu.

W tej rozmowie odkrywamy:

Śledztwo genealogiczne: Jak odnaleźć 22 pokolenia przodków i listy Tolkiena, o których świat zapomniał?Laboratorium języka: Jak projektuje się mowę wilkusów do „Akademii Pana Kleksa”, język mhrask czy słynny „dodarin”?Warsztat tłumacza: O pracy nad „Naturą Śródziemia” i najnowszym przekładzie „Utraconej drogi”.Inklingowski styl życia: Czy w zgiełku XXI wieku można żyć według zasad Oxfordu lat 40.?

Ryszard to laureat Śląkfy, twórca serwisów Elendilion i Tolknięty, a także autor pierwszego polskiego słownika języka sindarin. Człowiek, który o rodzinie Tolkienów wie więcej, niż oni sami.

https://www.elendilion.pl/

https://www.facebook.com/ElendilionInformacje/

https://aldrajch.blogspot.com/

https://tolkniety.blogspot.com/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Tolkiena"

No i tak samo jest w tych językach Tolkiena.

Ja działam w fandomie tolkienowskim, czyli jestem człowiekiem związanym z popularyzacją Tolkiena właściwie od lat osiemdziesiątych, także ja już jestem trochę innym pokoleniem niż bardzo wielu innych fanów.

Jestem znany z tego, że się zajmowałem zawsze językami Tolkiena, jego wspaniałymi alfabetami, pismami.

Wydawałem czasopisma, byłem redaktorem naczelnym Guaihira, wydajemy do dzisiaj Simbelmühne, piękne takie czasopismo, popularyzujące właśnie myśl profesora Tolkiena.

Tłumaczę książki Tolkiena, należę do tak zwanej drużyny tłumaczy wydawnictwa Zysk.

Także tutaj staram się iść śladami profesora Tolkiena w jego twórczości, w jego kreatywności, naśladować go troszeczkę, bo jest dla mnie wielkim wzorem.

A proszę powiedzieć laikowi, bo wykazałem się ignorancją i naszym słuchaczom, chociaż podejrzewam, że oni są mądrzejsi i to od dawna wiedzieli, dlaczego Tolkina, a nie Tolkiena, jak to mawiają w większości?

Znaczy przede wszystkim dlatego, że tak wymawia to nazwisko rodzina profesora Tolkiena.

A zajmuję się także, to chyba jest też jedna z takich rzeczy, z której jestem najbardziej znany ostatnio, genealogią profesora Tolkiena.

Oni, rodzina Tolkiena, jak posłuchamy ich, to akcentują w ogóle to nazwisko w ciekawy sposób, bo mówią Tolkien, czyli jakby akcentują dwa razy na te dwie sylaby i mówią właśnie długie i. Wszystko zaczęło się między innymi od wizyty w Sosnowieckim Antykwariacie i poszukiwaniu.

Stamtąd wyrosłem, tam poznawałem właśnie Tolkiena, poznałem pierwszych innych fanów, zobaczyłem, że nie jestem sam.

Dekady wierzono w niemieckie, saksońskie korzenie Tolkiena.

Dlaczego nikt się jeszcze nie zajął tak naprawdę genealogią Tolkiena?

A powiem tak, dzięki tym moim badaniom udało mi się też dotrzeć do różnych nieznanych wcześniej zapisków profesora Tolkiena na temat jego historii rodzinnej.

Tak samo te tereny Prus na Tangi, skąd pochodzili jego przodkowie, to są idealne tereny w naszej części Europy dla hobbitów, ponieważ tam jest bardzo dużo fajnych pagórków, morenowych wzgórz, a też wiemy z opisów Tolkiena, że

Przede wszystkim poznawanie takich języków stworzonych przez profesora Tolkiena, wielkiego, wybitnego językoznawcy, który od podszewki znał bardzo wiele języków, chociaż może nie był biegłym.

No i tutaj badanie języków profesora Tolkiena, tłumaczenie, jak byłem jeszcze licealistą tych różnych kursów językowych na język polski dla polskich miłośników Tolkiena,

Myślę, że uświadomiło mi badanie Tolkiena to, jak bardzo bogatą tradycją jest w ogóle każdy język.

No i obserwujemy właśnie w fandomie zachodnim taką rewolucję woke, jeżeli chodzi o Tolkiena.

To te teksty filozoficzne Tolkiena są tak zawiłe, a tobie się to udało w języku polskim jakoś tak przedstawić, że jest to dużo bardziej zrozumiałe.

Czyli tutaj dla mnie biografia Tolkiena.

Śródziemie opisane przez Tolkiena choćby w samym Władcy Pierścieni, to tak jak on pisał w listach, no to jest właściwie nasza Europa od Turcji po Norwegię i po Irlandię, po Wielką Brytanię i po Hiszpanię i po Wenecję.

W ogóle uważam, że taka dobra, głęboka lektura Tolkiena, Lewisa, także w ogóle inklingów, pozwala nam czarować ten świat.

Ale właśnie taka książka o tej genealogii Tolkiena myślę, że może być też pewnego rodzaju