Mentionsy

Za Rubieżą. Historia i polityka
Za Rubieżą. Historia i polityka
02.10.2025 14:18

Sztylet w plecy, kłamstwo założycielskie nazizmu. Historia Nazistów 7 // Za Rubieżą - 535

Zrzutka na auta: https://zrzutka.pl/pmbda3


Kup se książkę: zarubieza.pl/ksiazka

Zapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:

https://www.instagram.com/zarubieza/

https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/

I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2


Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeA


Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:

https://patronite.pl/miloszszymanski

buycoffee.to/miloszszymanski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "von Baden"

I na kanclerza cesarz wybrał sobie Maxa von Badena, księcia Maxa von Badena.

Cesarz miał na Maxa von Badena potężnego haka, ponieważ Max von Baden był gejem.

Wiedziała o tym rodzina cesarska, wiedziała o tym otoczenie Maxa von Badena.

Gdyby więc von Baden okazał się być nielojalny wobec cesarza, to cesarz mógł go zniszczyć tak naprawdę jednym publicznie wypowiedzianym zdaniem.

Von Baden jako kanclerz tworzył więc rząd złożony z trzech partii.

Jednak żadna z tych partii, działaczy żadnej z tych partii, ani sam von Baden nie wiedzieli w co się tak naprawdę ładują.

A dzień po spotkaniu Ludendorfa z oficerami, to jest 2 października, czyli dokładnie co do dnia 107 lat temu, von Baden wraz z grupą partyjnych liderów zostają poinformowani o sytuacji na froncie.

Von Baden postanowił więc odezwać się do Woodrowa Wilsona, amerykańskiego prezydenta, żeby porozmawiać o pokoju.

3 października Max von Baden zostaje zaprzysiężony na kanclerza rządu niemieckiego.

W związku z tym Max von Baden zapytał na piśmie dowództwa armii o to, ile jeszcze area może wytrzymać oraz czy wiedzą, czy są świadomi tego, że prowadzenie rozmów teraz, kiedy Niemcy są osobione, może oznaczać utratę Alzacji, lotaryngi, kolonii niemieckich, a także ziem polskich.

W związku z tym von Baden odpisuje mu, że w takim razie po co ja tu jestem w ogóle kanclerzem, skoro mam robić to, co każe mi kanclerz i dowództwo armii.

Przerzucają się listami przez 20 godzin i w końcu po 20 godzinach dochodzą do sytuacji, w której po pierwsze von Baden już wie, że nie tylko nie on rządzi w tej chwili, ale także jest kozłem ofiarnym,

Zanim von Baden zdąży odpowiedzieć, to na światło dzienne wychodzi jego list sprzed kilku miesięcy, w którym to von Baden wyrażał pogardę wobec demokracji i pogardę wobec wrogów Niemiec.

Max von Baden decyduje się na wysłanie odpowiedzi do Wilsona.

A przy okazji te wszystkie Ludendorfy, Hindenburgi, inne Wilhelmy idą na emeryturę, a władzę musi przejąć prawdziwy rząd reprezentujący ludzi, Niemców, siły polityczne w Niemczech, a nie tego czy innego kwatermistrza generalnego czy cesarza, który ciebie namaścił, kimkolwiek jesteś, Maxie von Baden.

Robi to bez konsultacji z von Badenem, a więc bez konsultacji z rządem, któremu formalnie podlega.

Von Baden wścieka się.

Max von Baden chciałby rozmawiać, tylko że nikt już z nim nie chce rozmawiać.