Mentionsy

Za Rubieżą. Historia i polityka
Za Rubieżą. Historia i polityka
03.06.2026 22:45

Najważniejsze wybory w historii Armenii, feat. Agnieszka Filipiak // Za Rubieżą - 601

Więcej o Kaukazie tutaj: https://substack.com/@agfilipiak


Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:

https://patronite.pl/miloszszymanski

buycoffee.to/miloszszymanski


Zrzutka na terenówki https://zrzutka.pl/pmbda3


Kup se książkę: zarubieza.pl/ksiazka

Zapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:

https://www.instagram.com/zarubieza/

https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/

I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2


Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeA

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Górski"

Wszyscy muszą stanąć, bo przejeżdża pan premier, żeby zrobić kampanię wyboczą, żeby wyjść z tego autobusu, zrobić sobie kilka filmików, kilka selfików, uścisnąć dłonie, zjeść coś, ewentualnie z kimś się pokłócić i bardzo go obrazić, bo czasami zdarzają się osoby, które podchodzą i to pewnie jeszcze dojdziemy do tego, żeby spytać o Arca Górski Karabach.

Na początku się tłumaczyli tym, że tutaj jest konflikt o jakiś górski Karabach, Armenia nie uznaje, nie jako część swojego terytorium, tylko jako osobne państwo, w związku z tym gwarancje bezpieczeństwa ze strony OUBZ-u nie pokrywają górskiego Karabachu, więc o co wam w ogóle chodzi?

O ile sam Paszynian nie jest ulubieńcem całego społeczeństwa i kwestia Górskiego Karabachu nie łączy ludzi i jest ciągle kwestią dyskusyjną mimo wszystko, chociaż tu trzeba pamiętać, że to nie znaczy, że wszyscy chcieliby się być o Górski Karabach, to ta kwestia Rosji rzeczywiście tutaj tego, że było państwo, które właściwie jeśli chodzi o niektóre pokolenia całe życie było gwarantem tego i było ściśle obecne i można było na tym polegać i było też krajem, do którego się przede wszystkim jechało na migrację zarobkową.

Natomiast ta walka o ten Górski Karabach i ten mit narodowy, my tutaj musimy sobie poradzić i tak dalej.

I ta narracja jest trudna dla społeczeństwa, bo to, co wspomniałeś, to są trzy dekady wojny o Górski Karabach, który de facto był, jakby to powiedzieć, nie każdy chciał się bić i umierać za ten Górski Karabach i ciągle to przekonanie w społeczeństwie jest takie.

Że to jest teraz ta prawdziwa Armenia, a nie ten górski Karabach.

Niemniej przez to, że nie przerobił tego ze społeczeństwem i nie ma takich kampanii czy spotkań informacyjnych mających tłumaczyć społeczeństwu o co chodzi, to też dlatego jak rusza na te wsie i różne miejscowości, czy nawet jedzie metra w wyrywaniu, czasami zdarzy się ktoś, kto jest na przykład wypędzonym Orbianinem z górskiego Karabachu albo ktoś, kto stracił w czasie wojny tam kogoś i dochodzi do pyskówki, której premier jest bardzo wulgarny

Traci, no nie on, ale jakby w takiej percepcji Armenia traci Górski Karabach.

Przyjechało do górskiego Karabachu, bo większość z nas w pewnym momencie gdzieś tam była.

Że ten Górski Karabach jest czymś, za czym większość społeczeństwa płaci, niemniej jest obecny.

Znaczy, jak pójdziesz do Erywania, czy po prostu jeździsz po Armenii i są, nie wiem, jakieś tablice, fundacje, które nawiązują, czy w jakiś sposób muszą pokazać mapę Armenii, to ten Górski Karabach się pojawia.

W sklepach z pamiątkami ciągle są te wszystkie, ten baba i chłop, jak mówiąc w skrócie, czyli symbol Górskiego Karabachu, czy flaki Górskiego Karabachu.

Górski Karabach to było 100-120 tysięcy mniej więcej.

Dlatego, że byli to Ormianie z górskiego Karabachu bez obywatelstwa Armenii.

Był wcześniej prezydentem górskiego Karabachu.

Mówią o tym górskim Karabachu, ale to też np. Paszynia bardzo często mówi, że jeśli opozycja wygra, to ten cały proces pokojowy, który jest toczony, zostanie przerwany.

Napisano bardzo wiele rozpraw, zawsze jak ten górski Karabach rozwiązać, bo problemem tam było to, co zrobić z ludnością, bo wszyscy myśleli w sposób pokojowy, że ci ludzie zostaną, przyjadą Azerowie i jak ich pogodzić, a się okazało, że brutalny środek, czyli po prostu przejęcie i wypędzenie tych ludzi,

Teraz jest powrót, bo nie jest już sam, nie jest uzależniony od Rosji jako gwaranta tego górskiego Karabachu.

Tutaj na pewno musiałaby wejść taka twardsza polityka, a niekoniecznie, że się dogadujemy, bo opozycja bardzo często zarzuca Paszynianowi, że oddaje jakąś część suwerenności właśnie Azerbejdżanowi, bo to jest nie tylko kwestia Górskiego Karabachu, ale cały ten konflikt zakończył, znaczy rozpoczął też proces wytyczania granicy między Armenią a Azerbejdżanem, nie tylko wzdłuż tego Górskiego Karabachu, Arcahu, ale też tam przy styku z Gruzją.