Mentionsy

Za Rubieżą. Historia i polityka
Za Rubieżą. Historia i polityka
28.08.2025 04:14

Najstarszy prezydent świata. Paul Biya z Kamerunu // Za Rubieżą - 525

Kup se książkę: zarubieza.pl/ksiazka

Zapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:

https://www.instagram.com/zarubieza/

https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/

I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2


Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeA


Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:

https://patronite.pl/miloszszymanski

buycoffee.to/miloszszymanski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "Bia"

Jest oczywiście sultan Brunei, Hasan al-Bolkiah, ale najstarszym liderem w tej chwili na świecie jest zdecydowanie Paul Bia, władca udzielny Kamerunu.

Z kolei Paul Bia, moi drodzy, jest ziomeczkiem rocznik 33, uleconym 13 lutego zresztą.

Paul Bia jest dopiero drugim prezydentem w historii Kamerunu.

Więc pierwszym prezydentem w historii Kamerunu był Ahmadu Ahijo, który to rządził od 60 do 82, czy urzędował od 60 do 82 roku, a nie jak się pojawił Paul Bia, to ten mu zaczął się rozpychać.

ile dokładnie władzy miał wtedy Ahmadu Ahidża, a ile miał Paul Bia, fakty są takie, że Paul Bia jest prezydentem skromne 43 lata, a kilka lat dłużej był bardzo istotnym urzędnikiem i tak.

Aczkolwiek dla porządku warto podkreślić, że kimś, kto był prezydentem dłużej od niego jest w dalszym ciągu Teodoro Obiang Nguema, znany Wam doskonale władca niepodzielny Gwinei Równikowej, który to na tym etapie jest władcą od 1979 roku.

W każdym razie Paul Bia jest od Theodoro Bianga jeszcze dziewięć lat starszy.

Ponieważ Paul Bia zapowiedział niedawno, o czym zresztą wspominałem w prasówce poniedziałkowej, że zamierza ubiegać się o kolejną kadencję.

I jeżeli Paul Bia w nich wygra, spoiler, wygra, i go biologia nie wykończy, to następne wybory będzie, do następnych wyborów będzie startować mając latek skromne 99.

intensywnym konflikcie o niepodległość albo przynajmniej o większą obecność języka angielskiego w przestrzeni publicznej i słabo im to idzie, bo Paul Bia robi wszystko, żeby im szło słabo.

I tu już 35-letni Paul Bia wychodzi do wielkiej polityki.

I tutaj ważna rzecz, bo Ahidżo był muzułmaninem, a Bia chrześcijaninem.

Bia nawet robił przez chwilę przynajmniej niższe seminarium dochodne, ale go nie ukończył.

W każdym razie, moi drodzy, w 1979 roku mamy pierwszy sygnał, że Paul Bia ma bardzo silną pozycję w administracji, stąd ten taki spór, na ile on był tylko premierem, a na ile był pociągającym za sznurki z tylnego siedzenia.

A premierem był już wtedy oczywiście Paul Bia.

W jaki sposób w takim razie Paul Bia przejął władzę w Kamerunie?

I w związku z tym, że Bia był jego formalnym następcą, no to po prostu został prezydentem.

W każdym razie Ahidżo oddaje władzę, Bia zostaje prezydentem.

I kiedy on był za granicą, to Bia ogłasza, że wykryto spisek.

No a Bia w międzyczasie urządza wybory prezydenckie.

Tutaj Bia działa błyskawicznie.

Paul Bia oczywiście.

kiedy Paul Bia dostał żałosne 40%, a jego partia dostała nieco ponad 40% głosów.

W tych wyborach wielopartyjnych, jak już mówiłem, Bia i jego partia dostali mniej więcej 40% głosów.

Czy Bia przypadkiem tych wyborów nie przegrał?

Oficjalne wyniki były takie, że okej, Bia dostał parę procent więcej, a więc te wybory wygrałem.

Po prostu zrobili jedną turę, Bia dostał więcej głosów, okej, to wygrał, nara, nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz.

Więc kolejne wybory w 1997 roku Bia przeprowadził już prawilnie.

Realna opozycja została rozmontowana, a BIA znowu dostał 92% głosów.

Warto też podkreślić, że BIA stwierdził, że na wszelki wypadek, żeby mieć mniej problemów z tego typu wypadkami przy pracy,

No ale tutaj jest ważna rzecz, bo Bia w 1997 roku kończył formalnie, jeżeli chodzi o wybory, swoją trzecią kadencję.

Więc w 1997 roku było wiadomo, że BIA w 2011 już nie może wystartować w wyborach i odda władzę.

Ponieważ trzy lata wcześniej, w 2008 roku, Bia ściągnął parlament, zgromadzenia narodowe, a przypomnijmy, w 2008 roku jego partia kontrolowała 150 ze 180 miejsc w tymże.

Pewnym jest to, że BIA jest autokratą.

Natomiast Bia nie mógł niknąć kilku problemów, które dały się wewnątrz kraju.

I Bia przeznaczył spore środki na walkę z dżihadistami, szczególnie na dalekiej północy Kamerunów.

Oni po pierwsze są dyskryminowani, jako anglofoni, no a po drugie w Kamerunie, ponieważ nie ma realnej szansy na zmianę władzy innej niż Paul Bia umiera, no to chwycili za broń.

Jak przyjdzie ktoś inny, to pierwsze, co będzie chciał to zrobić, to się nakraść, tak jak się nakradł już Bia przez tych 40 lat, a dopiero potem będzie myślał o kraju, więc może lepiej, żeby Bia został, bo bez niego system się rozpadnie i będzie chaos.

Kraju, w którym Bia już na tym etapie prawdopodobnie nie tyle rządzi, to tylko panuje.

Ponieważ chodzą liczne plotki, że Paul Bia od kilku lat więcej czasu spędza w Szwajcarii, w prywatnej klinice, niż w Kamerunie.

Paul Bia nie brał udziału w żadnym zjeździe kameryńskiego ruchu ludowo-demokratycznego.

No ale mimo wszystko to partia oczywiście uważa, że jakiekolwiek sugestie, że Bia nie mógłby kandydować w wyborach są bezpodstawne i grożą oczywiście zawaleniem się fundamentów demokracji w kraju.

Bia natomiast, jak się pojawia publicznie, to króciutko, na chwilę, raczej zdjęcia, raczej troszeczkę, troszeczkę, nie za dużo, żeby się nie wydało, jak jest nieporadny.

Szczególnie zapewne po tym, jak była debata prezydencka Bidena i Trumpa, obaj młodzieniaszków w porównaniu do Bii, bo przecież Bia jest od obu z nich, od obu spośród nich starszy o dekadę.

Chociaż w sumie Ahijo tak właśnie władzę oddał, ale Bia po mny tego doświadczenia wie, że tak zrobić po prostu nie może, bo namaszczony przez niego następca go po prostu wysiuda.

Paul Bia nie będzie się musiał trochę bardziej publicznie pokazać, żeby udowodnić ludziom, że może startować w wyborach, bo jeszcze żyje.

Natomiast to nie jest tak, że Paul Bia nie zauważa problemów, jakie są w Kamerunie.

Paul Bia powiedział niedawno, że jeżeli chodzi o prawa człowieka, demokrację i rozwój gospodarczy, to wiele pozostaje nadal do zrobienia.

Omar Ali Bongo, który był prezydentem przez 42 lata, czyli w sumie jak Paul Bia, aż do swojej śmierci w 2009 roku.

To znaczy, że jakiś generał skrzyknie kolegów, niezwytrzymią i obalą Paula Bia.

Natomiast Paul Bia, latek 92, mimo, że zdaje się być nieśmiertelny w oczach mieszkańców swojego kraju, którzy innego prezydenta po prostu na oczy nie widzieli, to jednak zdecydowanie jest mu bliżej niż dalej.

Po co teraz kołysać łódką, zaczekać, niech sobie wygra kolejne wybory, przygotować się dobrze do tego, a jak Paul Bia kopnie w kalendarz, a to się może wydarzyć już w tej chwili każdego dnia, to wtedy szybciutko przejąć władzę, bez obalania.

Bo żywy Paul Bia jest konkurentem, a martwy Paul Bia może być symbolem.