Mentionsy

Z Paszportem
Z Paszportem
29.01.2026 12:35

Cesarz Trump i Rada Pokoju. Co czeka Palestynę? | dr Michał Lipa

Czy Rada Pokoju Donalda Trumpa to szansa na stabilizację, czy narzędzie władzy? W tym odcinku analizujemy wpływ nowej inicjatywy USA na Bliski Wschód i sytuację w Palestynie. Gościem Blanki Dżugaj jest dr Michał Lipa (UJ).

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "ONZ"

Donald Trump mówi o najbardziej prestiżowej radzie świata, która może zastąpić ONZ w przyszłości.

No i potem była słynna rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ 2803, która

Takie coś jak Rada Pokoju, jak Międzynarodowe Siły Stabilizacyjne, tyle że założenie ONZ-owskie powiedzmy jest takie, czy ta rezolucja mówi, żeby do tego konkretnego konfliktu powołać konkretne instytucje mające za zadanie właśnie

Zajęcie się zarządzaniem tym wszystkim, co po konflikcie ma mieć miejsce, czyli właśnie odbudowa, czyli towarzyszenie, pewnego wprowadzenia nowych rozwiązań politycznych, tak, nowe władze palestyńskie, okres przejściowy, te wszystkie kwestie, czyli w zamyśle ONZ-u Rady Bezpieczeństwa miało to być ciało, nazwijmy to techniczne.

No i to, co dostali zaproszeni goście, zaproszone kraje, odbiega znacząco od tego, poza nazwą w zasadzie, to odbiega znacząco od tego, o co chodziło Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

I teraz patrzę na ONZ, którą się przywołuje bardzo często właśnie w kontekście Rady Pokoju.

Zarzuty, że Rada Pokoju miałaby obchodzić coś, co już jest, czyli system ONZ-u, są w pełni zasadne.

Trump ONZ-u nie lubi za bardzo, ponieważ ONZ go krępuje.

W związku z czym łatwiej jest stworzyć coś innego niż wpływać cały czas i wywierać naciski na ONZ.

No bo ja tutaj przywołam słowa profesora Bogdana Góralczyka, który pięknie określa ONZ mianem Organizacji Narodów Zagubionych.

To może my potrzebujemy alternatywy dla ONZ, która faktycznie...

ONZ jest organizacją oczywiście wielką, niezwykle ociężałą.

Więc oczywiście można, jeśli ktoś oczekuje szybkiego działania, no to może zarzucać ONZ-owi, że nie potrafi szybko działać, że czasami chowa głowę w piasek.

złe rzeczy, pamiętamy, że już były różne akty ludobójstwa choćby w przeszłości i ONZ nie zadziałał na czas.

Więc oczywiście tutaj cała ta litania zarzutów do ONZ jest zasadna.

Natomiast ja uważam, że pomimo tego jak wadliwe jest ONZ w pewnych kwestiach, to i tak my potrzebujemy ONZ jako tego największego multilateralnego...

Ciała, no więc takiego systemu w zasadzie, bardzo skomplikowanego systemu, który mimo wszystko z jednej strony ogranicza, nazwijmy to, nadmiernie autorytarne zapędy najsilniejszych, czy takie zapędy właśnie najsilniejszych mocy, one muszą, nawet jeśli chcą coś ugrać i chcą to robić w sposób legalny, muszą przynajmniej udawać, że szanują prawo międzynarodowe, że wykorzystują te instrumenty, czy te instytucje ONZ-u, które

A z drugiej strony, druga strona jest jeszcze taka, że ONZ oczywiście też wiele dobrego robi, tylko to są działania terenowe, techniczne, praca taka codzienna w różnych miejscach na świecie.

No i tak, patrząc na ONZ, to właściwie mamy tę samą sytuację, no bo tam też zasiada Rosja, więc Kat może zasiadać obok ofiary, a jednak w kontekście Rady Pokoju wzbudza to bardzo duże kontrowersje.

No właśnie, dlatego ONZ powstał w innych okolicznościach, w inny sposób.

W ogóle mam taką prywatnie nadzieję, że właśnie ten cały kryzys wokół ONZ-u być może otworzy drzwi do

Geneza ONZ jest inna niż geneza Rady Pokoju.

Tylko, że powiedzmy, ona nie jest powołana tylko do tego, żeby zajmować się tym konfliktem, ale w ogóle konfliktami na świecie, czyli właśnie tym, do czego jest między innymi ONZ powołane.