Mentionsy

Więcej świata
Więcej świata
20.02.2025 19:40

Wybory na Ukrainie. Jan Piekło: w sytuacji wojny jest to niezwykle trudne, wręcz niemożliwe

Wybory prezydenckie w Ukrainie nie mogą się odbyć z powodu stanu wojennego, odnawianego cyklicznie przez ukraiński parlament. - W sytuacji wojny przeprowadzenie wyborów jest niezwykle trudne, a właściwie niemożliwe. Również należy wziąć pod uwagę, że przecież część terytoriów w Ukrainie jest okupowana przez Rosję - mówi na antenie Jedynki Jan Piekło, były ambasador Polski w Kijowie. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Bolsonaro"

Cieszył się, kiedy nazywano go brazylijskim Trumpem, bo mowa tu o byłym prezydencie Brazylii Jairze Bolsonaro, który został właśnie formalnie oskarżony przez prokuratora generalnego Brazylii o próbę przeprowadzenia zamachu stanu, aby się utrzymać u władzy po wyborach, które przegrał w 2022 roku.

Wtedy pamiętamy, doszło do zamieszek między innymi w stolicy kraju Brazylii, kiedy zwolennicy Bolsonaro wtargnęli do różnych rządowych budynków.

No ale tutaj miał zdaniem śledczych Bolsonaro pójść dalej, bo miał uczestniczyć w spisku na życie Luisa Lula da Silva, czyli prezydenta, który wygrał te wybory wtedy i obecnie urzęduje w Brazylii.

Bolsonaro mówi, to są zarzuty polityczne, no ale tam są konkretne osoby zatrzymane i konkretne zapisy rozmów między nimi, świadczące o tym, że rzeczywiście na wysokich szczeblach w służbach specjalnych czy wśród oficerów wojskowych, no przynajmniej rozważano taki scenariusz, scenariusz zabójstwa.

Było już w przeszłości trzech byłych prezydentów w Brazyliku, którzy byli sądzeni pod zarzutami kryminalnymi, ale jest to pierwszy przypadek, że będzie sądzony były prezydent oskarżony o próbę obalenia demokracji, a także o zgodę na otrucie zarówno prezydenta Luli, jak i wiceprezydenta Geralda Alkmina, no i znienawidzonego przez zwolenników Bolsonaro

Sędziego Sądu Najwyższego Aleksandra de Moraisa, który się zajmuje sprawą Bolsonaro.

Sam Bolsonaro jest w tym momencie wyeliminowany z takiego aktywnego uczestnictwa w wyborach i w ogóle w polityce brazylijskiej, no bo właśnie z powodu różnych zarzutów nie może się ubiegać o urzędy.

I Bolsonaro stara się rozgrywać w tej chwili, zabiegać o to, żeby jednak być wybieralnym w przyszłorocznych wyborach, które mają się odbyć w końcu przyszłego roku.

Później został uniewinniony zresztą, no ale ustawa zadziałała, a teraz ten sam promotor tej ustawy, Jair Bolsonaro, chce ją zmienić, żeby po pierwsze był mniejszy okres zakazu zajmowania stanowisk państwowych, nie osiem lat, tylko dwa lata, no i żeby tylko to zachodziło, kiedy jest wyrok ostateczny prawomocny.

W związku z czym są naprawdę bardzo małe szanse, raczej ich nie widzę, żeby były prezydent Jair Bolsonaro mógł ponownie kandydować.