Mentionsy

WYWIADOWCY
WYWIADOWCY
04.02.2026 14:00

Rafał Michalski – „Czy Ameryka rozpada się od środka?” – #122

Amerykanista Rafał Michalski mówi o wewnętrznych podziałach w USA w kontekście ostatnich wydarzeń w Minnesocie oraz masowych protestów dotyczących działalności ICE. Amerykanie nie tak sobie wyobrażali walkę z nielegalną imigracją. Wzbiera więc coraz większa fala niezadowolenia. Nawet część ruchu MAGA odwraca się od prezydenta. Według naszego gościa związek Donalda Trumpa z Partią Republikańską to już dzisiaj jedynie małżeństwo z rozsądku. Republikanie nie są bowiem w stanie przedstawić wyborcom żadnej alternatywy. Tymczasem wielkimi krokami zbliżają się wybory połówkowe do Kongresu, które mogą przynieść spektakularny sukces Demokratów. Co zrobi Donald Trump, aby temu zapobiec? Czy Ameryce grozi wewnętrzny rozpad?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "McKinley"

Emmę Goldman i był zafascynowany europejskim anarchizmem, a szczególnie rosyjskim anarchizmem i to on zamordował prezydenta McKinleya.

To jest on morduje myśląc właśnie o to, że to jest kapitalista, który otwiera rynek, który wprowadza tę taką myśl kapitalistyczną, który jest przykładem elity, bo McKinley był postrzegany jako człowiek elitarny.

Więc jeżeli mamy wybrać taką symboliczną datę, to to nie jest jeszcze data samego zamachu na McKinley, ale ważniejsze jest właśnie to, że to jest ten moment, w którym te jednostki anarchistyczne się pojawiają, bo chyba 1998 to jest też początek prasy anarchistycznej w Stanach.

Co z Williama McKinleya, o którym rozmawialiśmy, ma właśnie Donald Trump?

William McKinley, to mnie zawsze bardzo zaskakuje, że wśród tych wszystkich portretów, które są w gabinecie owalnym, bo jest ich kilkanaście i są tam portrety prezydentów, których ja jeszcze nie widziałem w gabinecie owalnym, bo jest prezydent Polk, szczególnie pamiętany za wojnę z Meksykiem, jest prezydent James Buchanan, który jest nazywany jednym z najbardziej nieudanych prezydentów, a mimo wszystko w tym gabinecie owalnym swoje miejsce ma.

Nie ma McKinleya.

I McKinley, on był człowiekiem, który swoje największe dziedzictwo polityczne stworzył zanim stał prezydentem, bo taryfa McKinleya z początku XIX wieku to był projekt, kiedy on jeszcze pracował w kongresie, kiedy jeszcze nie był prezydentem, ale McKinley był prezydentem, który uważał, tak jak w zasadzie większość powiedzielibyśmy z tej takiej

Więc trzeba po prostu deregulować, trzeba wprowadzić silne państwo przemysłowe i ta taryfa McKinley'a, która później była kontynuowana jako prezydentem, właśnie miała tego typu myślenie, że zamykamy gospodarkę, wprowadzamy silne bariery ochronne właśnie po to, żeby ta baza była jak najbardziej wzmocniona i problemem McKinley'a było to, że i to jest ten problem, który też ma Donald Trump paradoksalnie.

I McKinley nie zauważył siły ruchu farmerskiego.

Ale właśnie McKinley, on... To była... Dzisiaj można powiedzieć, że po dekadach to była jego porażka, że on nie potrafił odpowiedzieć na te potrzeby tego ruchu robotniczego, ruchu prowincjonalnego i że te...

I to jest ten problem, który też dotknął McKinleya, czyli że to jest z jednej strony wielka gospodarka, to jest, że odbudujemy bazę, ale to jest ten problem, że brak tego wyczucia, jak ta silna baza ona wytwarza sprzeciw społeczny, bo Donald Trump był prezydentem ruchu herbacianego.

I to jest dokładnie ten sam problem, który miał McKinley.

Tylko że McKinley, on się mierzył ze swoim wielkim przeciwnikiem politycznym, czyli z senatorem Brianem, a Brian był akurat socjalistą i był bardzo silnym nazwiskiem.

Pytanie tylko, jak z tym biznesem rozmawiał, bo byli tacy, którzy byli usłużni, którzy byli jak McKinley czy jak Taft, ale byli też tacy, którzy mieli tą politykę, powiedzmy, twardej pały, big stick, to do Roosevelt, nie bez powodu, albo John F. Kennedy, który także był prezydentem, który dążył do reformy.

Kończąc w ogóle wątek Williama McKinleya, to dlaczego on jest taki zapomniany trochę?

I to była prawda do początku XX wieku, ponieważ ponad początku XX wieku nagle Waszyngton, mówiąc Waszyngton, mam na myśli między innymi prezydenta McKinleya, ale wcześniej Clevelanda,