Mentionsy

WINI Rozmawia
WINI Rozmawia
05.03.2026 07:00

prof. Marcin Majewski: Biblia nie jest słowem Boga. Biblia vs Religia | WINI

Dzisiejsza rozmowa (nie wywiad): prof. Marcin Majewski: Biblia nie jest slowem Boga. Religoa vs Biblia. Wini rozmawiq z prof. Marcinem Majewskim - bilibista, hebraista i przewodnik po starożytności. o Biblii, Jezusie i problemie cierpienia. Czy Biblia to jedna księga czy zbiór tekstów? Dlaczego Jezus był oskarżany o bycie „żarłokiem i pijakiem”? Co naprawdę mówi Księga Hioba o cierpieniu? W odcinku pojawia się również temat ateizmu, obrazów Boga oraz relacji między tekstem biblijnym a instytucją Kościoła.Marcin Majewski 👉https://www.youtube.com/@Marcin.Majewskihttps://majewskimarcin.pl🤝 Partnerem formatu rozmów Winiego jest wypożyczalnia samochodów ODKRYJ AUTO, z kodem WINI10 otrzymujecie 10% rabat na rezerwacje samochodu 👉 https://www.odkryj-auto.pl/?p=WINI10

Sponsorzy odcinka (1)

Kler post-roll

"Kler jako firma, Kler jako budynek kościoła, jeszcze reklama firmy Kler."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 75 wyników dla "Jezus"

Faryzeusza powiedzieli o Jezusie, że to żarłoki pijak.

Albo co rusz spotykamy Jezusa, że jest takie uczcie.

Jezus zamienia sześć stągwi kamiennych wody w wino, co daje jakieś 500 litrów wina, 750 butelek wina.

Księga Hioba to jest też taki antyporadnik chociażby tego na przykład, jak nie być przyjacielem albo jak nie towarzyszyć komuś w cierpieniu, bo tam Jezus mówi bardzo ciekawą rzecz, która dzisiaj wpisuje się, można powiedzieć, w mainstream wręcz nauczania na temat dobrego stylu życia, czyli Jezus mówi, nie troszczcie się zbytnio o jutro.

Otóż w Ewangeliach kiedyś ktoś policzył, że Jezus sam zadaje około kilkuset pytań,

Jezus głównie tak naprawdę stawia pewne pytania, zadaje pewne pytania, pokazując, że pytanie jest ciekawsze niż odpowiedź albo ważniejsze niż odpowiedź.

Ona wyglądała tak, że był Jezus, to był...

Jezus.

Że ten Bóg Starego Testamentu to nie jest Bóg Jezusa, że to jest jakiś inny, zły Bóg, tak?

I że jakby tego Boga trzeba odrzucić, żeby przyjąć Boga Jezusa.

I raczej starało się pogodzić obraz Boga Starego Testamentu z Bogiem Jezusa.

Żeby tego nie przenosić na, na przykład, nie wiem, tak jak Jezus mówi.

Jezus mówi na przykład przypowieść jakąś tam o, powiedzmy,

Ten patriarchalizm jest na tyle mocny w Biblii, zwłaszcza w Starym Testamencie, bo możemy pogadać o Nowym, tam trochę jednak sytuacja się zmienia, bo relacja Jezusa do kobiet się zmienia, to jest bardzo ciekawe, ale w Starym Testamencie jest bardzo mocny patriarchalizm, bo taka była kultura.

Na przykład właśnie relacja chociażby Jezusa z kobietami jest wyjątkowa.

Jezus np.

Jezus rozmawia z Samarytanką przy studni, ona się dziwi, Ty, mężczyzna, ze mną rozmawiasz, nie?

No kurda, Jezus Maria, straszny świat Tobą.

Jezus wprowadza pewną rewolucję, natomiast człowiek jest człowiekiem i faktycznie w pewnych instytucjach ten system patriarchalny był, został, bo był wygodny, często też dla mężczyzn, nie chcieli tego zmieniać.

Chociaż o Jezusie, na przykład faryzeusze powiedzieli o Jezusie, że to żarłoki pijak.

Albo co rusz spotykamy Jezusa, że jest na jakieś uczcie.

Co chwilę Jezusa widzimy przy stole.

Ty byś powiedział, że Jezus był imprezowiczem?

Tak jak się czasem dzisiaj kojarzy w katolicyzmie, że Jezus taki grzeczny, albo że w chrześcijaństwie, w katolicyzmie, że mamy tych cierpiętników, męczenni, takich wiesz, jakichś biczowników.

No nie, raczej Jezus był takim człowiekiem, który raczej korzystał z życia, tak bym powiedział.

Całe życie młodzieńcze Jezus pełnia w Nazarecie.

Jezus z Józefem na pewno tam chodzili do pracy, nie?

Więc wydaje mi się, że Jezus prowadził życie takie bardzo normalne, to znaczy właśnie tak, może nie wylewał na kołnierz, no słuchaj, kana galilejska, tak?

Mamy tam moment, gdzie Jezus zachowuje się jak taki, wiesz, dobry imprezowisz, który jak zabrakło jakiegoś tam towaru na imprezie, to mówi, słuchajcie, chłopaki, ogarnę, nie, ogarnę temat i 600 litrów, mam numer dobry do chłopaka.

Jezus, wiesz, zamienia sześć stągwi kamiennych wody w wino, co daje jakieś pięćset litrów wina.

I ona mówi, ej, Jezus, nie ma wina.

Generalnie ta scena ma charakter takiej zapowiedzi, że Jezus jest Mesjaszem.

No i faktycznie umieli imprezować, potrafili imprezować, a tutaj Jezus okazuje się takim kimś, kto rzeczywiście za kołnierz nie wylewa, dostarcza tego.

Wszyscy już leżą pod stołami, bo tego wina Jezus rozmnożył tyle, że po prostu tam już wszyscy leżą pod stołami.

Tylko nie Jezusa.

Więc generalnie tak, jeżeli chodzi o postę, no to one w Biblii są i w Starym i Nowym Testamencie i są postrzegane jako coś dobrego, ale z drugiej strony normalne życie, które Jezus prowadzi też jest pokazane, że jakby Biblia

O to, że ona ma jakieś inne porady życiowe, na przykład Jezus mówi... O, może jeszcze jeden przykład.

Jezus mówi bardzo ciekawą rzecz,

Czyli Jezus mówi, nie troszczcie się zbytnio o jutro.

A Jezus mówi tu i teraz, nie?

To powiedziałbym, że dla mnie chyba najważniejszym takim postawą życiową Jezusa, która wydaje mi się kapitalna, a która dzisiaj jest no bardzo, można powiedzieć, w mniejszości, to jest pytania, że my strasznie dużo wiemy i strasznie dużo mówimy i strasznie dużo jakby mądrzymy się.

Otóż w Ewangeliach kiedyś ktoś policzył, że Jezus sam zadaje około kilkuset pytań, a odpowiada na zaledwie kilka pytań ludzi, nie?

Że Jezus głównie tak naprawdę stawia pewne pytania, zadaje pewne pytania,

Czy w takim razie Sokrates nie był protoplastą Jezusa?

Umarł z... Jeszcze na dodatek, bo jestem teraz w trakcie lektury o Sokratesie i przyszło mi to do głowy, że mówię, kurczę, przecież ten Sokrates totalnie jak Jezus.

Tak samo o Jezusie mówili, nie?

Właściwie... Kurczę, Jezus jest...

Nowy Jezus.

Protoplasta Jezusa.

Takich podobieństw między Jezusem a Sokratesem zdecydowanie byśmy znaleźli.

Ale jak zapytałeś mnie nie o kwestie duchowo-religijne, tylko o kwestie takie właśnie życiowe, no to powiedziałbym, że w tym sensie Jezus jest takim mędrcem, trochę jak taki Sokrates, który rzeczywiście, jego postawa życiowa

Więc generalnie postawa życiowa, która wydaje się wypływać z takiej analizy postawy Jezusa, to jest taka pytania, żeby bardziej słuchać, niż mówić, niż się mądrzyć i bardziej stawiać pytania, niż dawać kategoryczne odpowiedzi, nie?

Bo kurczę, no właśnie ten Jezus wyskakuje.

Otóż Biblia w początku i dla Jezusa, dla pierwszych chrześcijan, to, co oni nazywają Biblią, czyli pismami świętymi, to był tylko Stary Testament, czyli tylko Biblia hebrajska, tak?

Że dał głos Jezusowi, sam się troszkę wycofał i troszkę złagodniał.

Ja bym chciał zrobić taką bajkę o Jezusie, Gottfaserze i Gołębiu.

Tu się trochę wkurzał, a Jezus to byłby taki trochę narwany młodzień, Jaszek, który tu ogólnie chce dobrze, ale czasami coś tam mu nie wyjdzie.

Że musiało społeczeństwo dojrzeć do tego, żeby dopiero Jezus po tych dwóch tysiącach lat mógł powiedzieć

Ale to dopiero mógł powiedzieć Jezus do ludzi, którzy no po latach mogliby coś takiego przyjąć.

To znaczy Nowy Testament zawiera potencjał, bo mówiąc o prawie miłości, tak, Jezus, który zostawia nam prawo miłości, miłości Boga, miłości bliźniego, tam jest potencjał chociażby takiego na przykład właśnie, nie wiem, takiego wysublimowania, czyli wydoskonalenia się moralności, na przykład właśnie a propos to powiedziałeś, niewolnictwo, prawa kobiet, kara śmierci.

Co Ty byś powiedział na to, że gdyby nie było Pawła, tego genialnego marketingowca, tak go nazwałem, to dzisiaj nie byłoby Kościoła Chrześcijańskiego i Jezus nie byłby przedmiotem kultu.

Jest taka mocna idea, że chrześcijaństwo to jest tak naprawdę nie dzieło Jezusa, tylko dzieło Pawła.

Tak, Paweł Marketingowiec, bo z Pawła nie byłoby Jezusa.

Powiem Ci co, tylko że coś jest na rzeczy, w tym sensie rzeczywiście listy Pawła są zdecydowanie czymś, co pchnęło Kościół w konkretnym kierunku, czy przejął chrześcijaństwo w konkretnym kierunku, bo to Paweł najwięcej napisał, najwięcej przemyślał i najwięcej jakby wprowadził pewnych teologicznych reinterpretacji osoby Jezusa i w tym sensie Paweł jest faktycznie jakimś takim fundamentem, filarem.

Ta genialność Pawła wydaje mi się wynika w jakiejś mierze przynajmniej z tego doświadczenia Jezusa, które on miał, że to jednak to źródło pobudziło Pawła do tak głębokich przemyśleń, do tego, że on tak napisał o chrześcijaństwie, a tak o ideiźmie, że takie rzeczy wprowadził, takie idee, takie nowe koncepcje religijne.

Że jednak osoba Jezusa... Zresztą on o tym sam mówi.

że to wszystko, co jest owocem jego przemyśleń, jego refleksji, jego działalności, no, wydarzyło się dzięki spotkaniu Jezusa pod Damaszkiem, nie?

Że on to zrobił dzięki temu bezpośredniemu doświadczeniu duchowemu, które miał, doświadczeniu spotkania z Jezusem.

Że bez tego doświadczenia Jezusa tego by nie było.

I jaką ekipę wyznawców miał Jezus, jak już umierał na krzyżu?

To, co wyróżnia tą małą grupę apostołów, uczniów Jezusa, powiedziałbym to, że to są faktycznie ludzie, którzy składają ważne świadectwo.

Oni faktycznie będą świadczyć później, że tego Jezusa spotkali, że to przemieniło ich życie.

To też nasi może tutaj widzów zdziwię, ale Jezus wydaje się, że nie jest założycielem przynajmniej na początku żadnej nowej religii, bo przez I wiek chrześcijaństwo funkcjonuje czy ruch Jezusa, bo to tak jeszcze nawet nie był nazwany chrześcijaństwem, tylko ruch Jezusa funkcjonuje w ramach judaizmu.

Byli jeseńczycy, byli faryzeusze, byli saduceusze, byli zwolennicy Jana Chrzciciela czy henochianie, byli gnostycy i jeszcze inni zeloci czy sekariusze i byli zwolennicy drogi, czyli zwolennicy Jezusa.

Więc Jezus na początku nie od razu zakłada, nazwijmy to, nową religię, tylko po prostu