Mentionsy

W mroku historii
W mroku historii
28.04.2025 17:00

Serrallonga - katalońska legenda | W mroku historii #55

Serrallonga już za życia stał się legendą, przekazywaną ustnie z pokolenia na pokolenie przez następne stulecia. Powstały o nim poematy, ballady i pieśni. Szlaki, na których rabował stały się popularnymi atrakcjami turystycznymi. A jego imię do dziś jest w całej Katalonii symbolem buntu i sprzeciwu wobec znienawidzonej hiszpańskiej władzy. Anglicy mieli Robin Hooda. Słowacy - Janosika. Kalifornijczycy - Zorro. Katalończycy nie byli od nich gorsi. Mieli Serrallongę. Jednak prawdziwe życie i czyny tego katalońskiego rozbójnika mocno odbiegały od legendy, którą po sobie pozostawił…

Autor podcastu: Łukasz Włodarski

Postaw autorowi kawę: https://buycoffee.to/wmrokuhistorii

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Serrallongi"

Na jego widok kobiety mdlały, zarówno biedne chłopki, jak i wytworne szlachcianki, a gorące serce Serrallongi sprawiało, że on miłował je wszystkie.

I choć Hiszpanie zrobili wszystko, aby o nim zapomniano, imię Serrallongi przetrwało w pamięci prostego ludu, który przez następne wieki sławił jego życie i czyny w przekazywanych ustnie opowieściach.

Po 15 latach bezskutecznych poszukiwań, Ziuan Cortada uznał, że znane mu legendy nie mają nic wspólnego z faktami historycznymi, a postać Serrallongi powstała prawdopodobnie w skutek połączenia się ze sobą dokonań co najmniej kilku innych katalońskich rozbójników.

Zapis procesu Joana Sali Serrallongi, złodzieja i rozbójnika, spisany w Barcelonie przez notariusza Hiszpańskiego Sądu Królewskiego w roku pańskim 1634.

Trzymał w ręku nieznane dotąd historyczne źródło opisujące proces Serrallongi, potwierdzające, że słynny kataloński rozbójnik istniał naprawdę.

Zawierała zeznania Serrallongi, jego kompanów, naocznych świadków ich przestępczej działalności oraz napadniętych i obrabowanych ofiar.

Okazało się bowiem, że prawdziwe życie Serrallongi znacznie różniło się od tego z legend o nim.

Na taki obraz legendarnego Serrallongi katalończycy nie byli jednak gotowi.

Tak trafił do zamożnego gospodarstwa Salviego Serrallongi we wsi Keros nad rzeką Ter, jednego z nielicznych, dobrze prosperujących ówcześnie majątków wiejskich w tamtych stronach.

I to właśnie on miał donieść władzom o kontaktach Serrallongi z poszukiwanymi zbójami.

Tyle mówi popularna legenda, ale odnaleziony dwa wieki później zapis procesu Serrallongi przedstawia zupełnie inną wersję tej historii.

Wkrótce plotki o roli Serrallongi w napadach na domy okolicznych szlachciców dotarły do uszu samych poszkodowanych.

Decyzja ta okazać się miała wkrótce punktem zwrotnym w zbójeckiej karierze Serrallongi.

Banda Serrallongi przybyła na miejsce rankiem 9 listopada 1623 roku.

Po przesłuchaniu wszystkich świadków oraz sąsiadów poszkodowanego szybko ustalono, że napadu dokonała banda Serrallongi.

Kilku tamtejszych zbójników, którym udało się uciec, postanowiło dołączyć do bandy Serrallongi, a ten przyjął ich z otwartymi ramionami.

Dla zwolenników Serrallongi był to wystarczający dowód na to, że nie za zbójectwo tak za wzięcie go ścigano, ale za jego bunt przeciwko koronie oraz walkę o oderwanie się Katalonii od hiszpańskiego imperium.

Kradzież królewskich podatków okazała się być początkiem końca zbójeckiej kariery Serrallongi.

Porucznik ogłosił, że tylko w jeden sposób katalończycy mogą ocalić głowę, wskazując miejsce ukrycia Serrallongi.

Tymczasem na Szubienicy kończyli kolejni zbuje, oskarżani o przynależność do bandy Serrallongi.

15 listopada 1633 roku rozpoczęły się przesłuchania Serrallongi.

Po śmierci Serrallongi jego żona wraz z dziećmi została zwolniona z więzienia.