Mentionsy

Tydzień w Endurance
Tydzień w Endurance
10.11.2025 18:44

Tydzień w Endurance #20 – Po 8 Hours of Bahrain. Co z Robertem Kubicą?

() Podsumowanie 8 Hours of Bahrain cz. 1 - WEC
() Rozdział im. Roberta Kubicy…
() Podsumowanie 8 Hours of Bahrain cz. 2 - WEC
() Podsumowanie testu debiutantów - WEC
() Powrót bezskrzydłowego Peugeota
() Newsy transferowe
() Outro

Uwaga! Poniższy podcast zawiera konstruktywną krytykę postaci Roberta Kubicy, dlatego zachęcamy do zapoznania się z całością tego wątku i wyrażania opinii dopiero po przesłuchaniu go.

Sezon 2025 FIA World Endurance Championship oficjalnie się zakończył, dlatego Igor, Maciek i Piotrek bardzo szybko wzięli się do pracy, siedli za mikrofony i omówili wieńczący ten sezon 8-godzinny wyścig w Bahrajnie, a także Rookie Test, który odbył się po nim.

Nie zabrakło długiego wątku o Robercie Kubicy, ale chwalono też Astona Martina czy Toyotę. Potem skupiono się na temacie Peugeota w Asian Le Mans Series oraz pomniejszych newsach transferowych, które pojawiły się od środowego podcastu.

Facebook Świata Motorsportu: ⁦https://www.facebook.com/SwiatMotorsportu⁩
Twitter Świata Motorsportu: ⁦https://x.com/SMotorsportu⁩
Instagram Świata Motorsportu: ⁦https://www.instagram.com/smotorsportu/⁩
YouTube Świata Motorsportu: ⁦https://www.youtube.com/@SMotorsportu⁩

Twitter Maćka: ⁦https://x.com/maczardo9⁩

Twitter Piotrka: ⁦https://x.com/SzczepanikoMoto⁩

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "Ferrari"

No okej może to nie będzie Porsche 6, Toyota 8, Ferrari 51 pod kątem performansu.

To nie jest tak jak Porsche, nie ma pozbieranych kierowców Ferrari i czy te większe marki, chociaż Porsche zaczyna się rozsypywać, ale to też z wiadomy względów czy BMW, która robi praktycznie w ogóle osobne składy do hypercarów i do GT3-ek.

A mimo, że w pewnym momencie tam troszeczkę mogło Ferrari straszyć na początku, w środku wyścigł tam tuż po restarcie chyba.

Ferrari i...

Na trzecim miejscu Ferrari 50 i to jest zagranie typowo strategiczne.

Nie wiem jak naprawdę to zacząć, żeby było kulturalnie, bo jeszcze chyba sobie odpuszczę cytowanie słów Roberta Kubicy, zaczynając Ferrari zrobiło to co Ferrari, czyli w kwalifikacjach ok, było przeciętnie, nie było najlepiej, ale w wyścigu wyegzekwowali to co mieli wyegzekwować.

To może ja trochę zacznę powoli ten rant, ale zacznę go z innej perspektywy, gdyż to co się działo z fanami Ferrari po kwalifikacjach było wręcz żenujące, jak narzekali na BOP, kiedy nawet Robert Kubica widać było w wywiadzie, że zupełnie nie przejmował się tym 12 miejscem, tym, że się nie dostał do Hyperpol i dodał, że w trakcie treningów oni nie zrobili ani jednej symulacji czasówki, także...

Po tej wypowiedzi Roberta to ja wiedziałem, że Ferrari na spokojnie ma tempo na drugie miejsce i faktycznie o tym się przekonaliśmy w wyścigu.

Tutaj pewna zgoda, Giovinazzi ma taką świetną końcówkę sezonu, bo w przypadku Fuji to Ferrari to taczka.

Natomiast tak, jakby Ferrari zawsze było w tym tempie, w Race Pace było lepsze niż w Quali Pace, bo ja nie pamiętam takiego wyścigu, gdzie ten Quali Pace okazał się lepszy od Race Pace.

Tak, ale to pierwszy rok, to pierwszy rok zawsze jest taki nietypowy, tak to nazwijmy, ale już wiesz, jak to Ferrari się ustabilizowało, no to w tym roku wiesz, nie miałeś takiego wyścigu, gdzie race pace się okazał inny trochę, ten race pace okazał się gorszy od quali pace'a i tak naprawdę Ferrari postawiło na wyścig, postawiło bardzo dobrze i dobra no.

Jeszcze nie było w tym roku wyścigu, w którym żółte Ferrari aż tak bardzo odstawało od fabryki.

A propos też fanów i reakcji na BOP, ja byłem absolutnie spokojny, nie wiem jakby, że niezależnie od kwali BOP, zobaczyłem BOP i myślałem sobie dobra, Ferrari będzie drugą, trzecią siłą.

Bo rok temu Ferrari było mocne, przecież gdyby nie głupota Ferrari tam było, już nie pamiętam czy to było zwycięstwo czy podium.

Szczególnie mając w pamięci to, że Peugeot nie ma dobrego tyre weara, więc wiedziałem, że Ferrari sobie na tych oponkach.

Z drugiej strony, jak masz już nieraz tu dowadnia Ferrari, że oni potrafią przewić się do przodu, no to po co się zamartwiać, kurde?

Czy ktoś pamięta bardziej, że Ferrari wygrało Le Mans w 23?

To, że Ferrari nie potrafi sobie radzić z trzema autami, to jest wiadome.

Bo to wiemy już od zeszłego roku, że Ferrari sobie nie radzi z tym, że Ferrari ma problem, że Ferrari głupieje wręcz za przeproszeniem, jeśli chodzi o te trzy auta.

Naprawdę, ja nie rozumiem tych wypowiedzi, a to, co już w ogóle się dzieje w socialach, to już Maciek chyba, Ty opowiesz też o tym, bo... Nie wiem, naprawdę, mi się niedobrze robi, jak wczoraj czytam o sabotażu Ferrari i tak dalej.

To może jest chamskie, ale z perspektywy interesów Ferrari, ale w końcu zrobiło to, co jest najlepsze dla Ferrari.

Więc nie trzeba się lubić, ale wymiana danych jest, bo jest internet wspólny, czyli sukces Ferrari.

To jest tak naprawdę, on się powinien cieszyć z tego, że w ogóle jedzie ten Ferrari tak naprawdę, bo Ferrari nie musi wystawić tego trzeciego auta.

Ok, to nie jest, że jesteś pod fabryką, że jesteś w jakimś zespole, powiedzmy, nie wiem, jakby Risi Competizione czy czymś takim, czym by mogło być, że to by mogła być taka trochę, taki proton Ferrari, tak to nazwijmy, ale wiesz na co się piszesz w tym momencie.

To bardziej Robert potrzebuje Ferrari niż Luis Seversa.

Bo czy Ferrari potrzebuje Roberta?

No ale w każdym razie Ferrari twierdzi, że jeżeli coś by się zmieniło w zimę, no to mogą rowery wsadzić.

No to Ferrari czuje, że jeżeli Ferrari czuje, że mogą sobie na to pozwolić, że oni finansowo mają na to pieniądze, żeby sobie ufundować nawet samemu to trzecie auto albo pieniędzmi od samego Hansona i pewnie coś tam od Ifei cały czas daje od chińskich sponsorów.

Nie słuchał tego, co Ferrari mu mówi, bo nie wiesz, że F Corso mu nie powiedziało, słuchaj, celem tego, co się gał, to jest to, żeby wygrać w Puchar Biedronki.

I mieć o to pretensje i narzekać jako kibic Ferrari na to, że tak jak już mówiłem, zresztą niesłusznie nabił opinię, bo wystarczyło mieć trochę oleju w głowie, żeby przypomnieć sobie za szeroki i wiedzieć, że Ferrari i tak będzie mocna w tempie wyścigowym.

Bo dzięki wam być może osoby, które są kulturalne i obiektywne, jakby bezstronne, no będą, powiedzmy, w cudzysłowie cierpieć na tym, że po prostu jakby z góry będzie takie podejście międzynarodowego komuniki, że jak widzą Polaka myślą sobie, o to pewnie, ciekawe czy będzie na rzeką, czy będzie pro Kubica, pro Ferrari.

No i tylko ten safety gar pechowy im wszystko przeszkodził, bo na czystym tempie to oni rywalizowali z Ferrari, a nawet podgryzali momentami Toyotę.

Jean-Pierre Pinault mówił w prasówce, że stracili z czterech pozycji na tym safety carze, więc tak jak widzimy 9.10 to będzie spokojnie pierwsza piątka, pierwsza szóstka, tuż za Ferrari, trzecia siła.

To jest z takim samochodem, biorąc pod uwagę, że po raz pierwszy w historii oni mieli najcięższego hypercara w wyścigu, to jest cud, że oni mieli jakiekolwiek tempo, aby nawiązać rywalizację tam z Peugeotami w pewnym momencie, czy nawet Ferrari i Astonem.

Ostatni wyścig Ario w Ferrari najpełniej.

Dziwnie będzie go widzieć w jakimś innym zespole niż w Ferrari.

Z drugiej strony tylko dwa lata w tym Ferrari jest, więc może jest to nie tak źle.

Ale rzeczywiście ciężko go skojarzyć z czymś innym niż Ferrari.

To paradoksalnie jak w Hypercar to zwycięstwo w Katarze było zbawieniem dla Ferrari.

Jak sobie wykalkulowałem zespoły, załogi poszczególne, to jest to tak, dwie Toyoty, dwa Ferrari, dwa Astony, dwa Peugeoty, dwie Alpine.

Już Ferrari spada z drugiego na czwarty.

Oli Grey fajnie w Ferrari pojechał.

Więc akurat to, że on w Ferrari pojechał mocno, to nikogo dziwić nie powinno.

Tak, bo w Porsche jechał, a on jeździł w Ferrari.

Jezu, Groszom Ferrari to by było coś, kurde, poradziłby sobie tam.

Taki scenariusz... Taki inny czas od przestrzeni, tak jak ja z Groszanem w Ferrari.

Tak jak ja z Groszanem w Ferrari.