Mentionsy

Tomasz Piechal - Szkice Wschodnie
Tomasz Piechal - Szkice Wschodnie
11.09.2025 15:00

Kiedy koniec wojny na Ukrainie? Dr Daniel Szeligowski o szansach na pokój w 2025 | Szkice Wschodnie

Kiedy koniec wojny na Ukrainie? W dzisiejszej rozmowie dr Daniel Szeligowski o szansach na pokój w 2025, czy odbędzie się spotkanie Putin - Zełenski, oraz jakie są scenariusze dla Ukrainy, gdy skończy się wojna. Jak Donald Trump chce zakończyć wojnę Ukraina - Rosja i dlaczego nie rozumie Władimira Putina? Dlaczego Rosja nie chce rozejmu, a tym bardziej stałego pokoju? Czy szansa na rozejm się oddala? Jeśli Ukraina "wygra" wojnę, albo ją przegra przez zgniły kompromis - co będzie dalej z Ukrainą i co to oznacza dla Polski?


Zapraszam na wywiad z dr Danielem Szeligowskim, ekspertem PISM. Tomasz Piechal - Szkice Wschodnie


[] Intro

[] Szanse na pokój na Ukrainie w 2025 roku

[] Rozmowy Ameryka-Rosja

[] Czego Ameryka chce od Rosji?

[] Co Donald Trump myśli o Putinie?

[] Zełenski ograł Putina - czy możliwe jest ich spotkanie?

[] Czy Rosja jest gotowa na zawieszenie broni?

[] Wojna jako podstawa ideologiczna Rosji

[] Nastroje społeczne na Ukrainie

[] Gotowość Ukrainy na ustępstwa

[] Scenariusze dla Ukrainy po wojnie

[] Jaki rozwój wypadków na Ukrainie byłby korzystniejszy dla Polski?


🔴 YT: https://www.youtube.com/@szkicewschodnie

🔵 Facebook: https://www.facebook.com/szkicewschodnie

🟠 Instagram: https://www.instagram.com/szkicewschodnie

⚫ TikTok: https://www.tiktok.com/@szkicewschodnie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Putina"

Uważałem, że my będziemy bliżej końca wojny wtedy, kiedy to Putin będzie dzwonił do Trumpa, a nie Trump będzie dzwonił do Putina.

Czy to w ogóle miało jakiś sens i mogło to przekonać Putina do zmiany postawy?

Ja uważałem, że my będziemy bliżej końca wojny wtedy, kiedy to Putin będzie dzwonił do Trumpa, a nie Trump będzie dzwonił do Putina, żeby ten drugi był na musiku, a nie koniecznie Trump.

No dobrze, jest zabawna, ale... Ale nawet podjęta przez Władimira Putina, który raczył podkreślić, że właśnie takiej wojny by nie było, gdyby prezydentem Ameryki był Donald Trump.

A później umywamy ręce i to nie nasza wina, to pewnie Zełenski dał się sprowokować przez Putina albo ci źli Europejczycy podkopali całe porozumienie pokojowe i tak dalej.

Ale ponieważ znów ten czynnik amerykański się nie pojawił, przynajmniej tak jak ja sobie to wymyśliłem, nie chodzi o to, żeby zadzwonić do Putina i go ładnie poprosić, żeby zakończył wojnę, bo po prostu tak nie działa.

Natomiast jeżeli chce się ugłaskać drugą stronę, chce się udobruchać, a Trump chce udobruchać Putina, no to dlatego to robi.

Tu jest istotne właśnie to spojrzenie w oczy tego, powiedzmy, Trumpa i Putina.

Ja mam wrażenie, że jak Trump patrzy na Putina, i to jest bardzo, bardzo istotna sprawa, on nie chce widzieć w Putinie wroga, nie chce widzieć w Putinie rywala, chce widzieć potencjalnego partnera biznesowego.

Jakby determinuje bardzo wiele kroków, które będą podejmowane, bo inaczej rozmawiasz z potencjalnym wrogiem, a inaczej z potencjalnym partnerem, a widzisz szansę, żeby to się jednak zmieniło i żeby Donald Trump przestał patrzeć na Putina właśnie jak na tego partnera być może, a zaczął patrzeć jednak jak na rywala i człowieka, który chce działać przeciw jego interesom.

Że Putin to i tak już się nakradł, znaczy co on tam ma zarobić, te orzeszki, które Trump proponuje, że będziemy razem wydobywać metale, ziem rzadkich i tak dalej, to są jakieś bzdury dla Putina.

Dla Putina to jest w tym momencie ważny status międzynarodowy, jego przede wszystkim, potem Rosji, no i ta obsesja Ukrainy, bo to jest kwestia personalna dla Putina.

I ona opisuje ten szczyt z Paryża, jak tak naprawdę Zełenski ograł Putina.

Ja tak uważam, że wtedy... A możesz powiedzieć, jak ograł Zełenski wtedy Putina?

W świetle tego, co mówisz, takie spotkanie tego Putina, który nienawidzi Zełenskiego, który traktuje go jako

W takiej perspektywie ciężko mi sobie wyobrazić bezpośrednie spotkanie Putina z Zełenskim.

Zełenski się nie boi Putina.

Dla Putina byłoby to bardziej akceptowalne, moim zdaniem.

Tylko lukratywne propozycje biznesowe dla wąskiego kręgu osób skupionych wokół Władimira Putina, nazwijmy to po imieniu, no po prostu korupcja polityczna dla kolesi Putina, którzy stracili na wojnie, a mogliby zarobić.

Stało się w pewnym momencie być może pomysłem Władimira Putina na to, jak zasypać pewną ideologiczną pustkę, która pojawiła się w Rosji po rozpadzie DCSRR.

Bo jeżeli przecież przeczytamy wielu, wielu autorów opisujących Rosję lat 90., początku 2000., początku Putina, to oni jednak wskazują na to, że po prostu