Mentionsy
Sebastian Przyrowski: Bale woził mnie na treningi
Dlaczego Bale woził go na treningi? Jak w szatni zachowywali się Modrić i Robbie Keane? Dlaczego Józef Wojciechowski wyzywał Radka Majewskiego? Jak Ireneusz Król oszukał piłkarzy Polonii? Dlaczego gwiazda Groclinu nienawidziła piłki? Kopalnia anegdot. Sebastian Przyrowski w największym wywiadzie ever.
Szukaj w treści odcinka
Moim dzisiejszym gościem jest Sebastian Przyrowski, był bramkarz Polonii, Warszawa, Groklinu, dyskobolia, a przede wszystkim reprezentacji Polski i człowiek, który przeżył w polskiej piłce tyle, że pewnie mógłby napisać na ten temat książkę, na temat trenerów, na temat właścicieli, kolegów z drużyny, różnych perturbacji, więc mam nadzieję, że będziesz chciał podzielić się właśnie tymi wszystkimi historiami i dziękuję, że znalazłeś czas.
Patrząc na twoją karierę, na to, ile się działo, zwłaszcza od tego momentu, kiedy mieliśmy chyba schyłkowy okres w Groklinie, później biorąc pod uwagę, co działo się w Polonii i Warszawa, to to twoje życie też trochę tak wyglądało, jak takie życie na katapulcie.
Jak wy to zrobiliście, przepraszam, bo o Polonii jeszcze pewnie szeroko porozmawiamy, ale że w takim klubie takie gwiazdy się nie rozleniwiły.
Na przykład w Polonii były inne problemy i większość ludzi, zawodników gdzieś tam może się na tym koncentrowała.
Jest to teraz możliwe, ale mówię, tak jak ja byłem wtedy w Ekstraklasie, gdzieś tam później już w Polonii, czy gdziekolwiek, no to już w ogóle problem infrastruktury był.
Byłem wtedy, ja przez rok czasu prawie byłem tu w Polonii, gdzie wtedy Polonia Mistrzostwo Polski robiła w 2000 roku.
Ja no dzięki tylko i wyłącznie uprzejmości trenera Dofhania i trenera Wdowczyka mogę z nimi trenować, bo ja nie byłem zawodnikiem Polonii.
Gdzieś tam właśnie wróciłem po Polonii do Białobrzegów, też nie wiedziałem co robić, bo mówię, no nie wiem, do Polonii nie pójdę, Polonia zdobyła Mistrzostwo Polski, jestem nadal zawodnikiem Pilicy Białobrzegi, no i nie wiedziałem co ze sobą zrobić, w którym kierunku iść.
Chciałbym Ciebie zapytać o to, jak Ty wspominasz cały tamten cyrk licencyjny z przenoszeniem licencji pomiędzy właśnie Groklinem a Polonią i w ogóle samą przeprowadzkę z Groklinu do Polonii, bo też wspominałeś, że to było zderzenie z zupełnie innym światem, bo przekonałeś się na miejscu w Polonii, którą już znałeś, że nie będzie tak kolorowo, chociażby jeśli chodzi o organizację, infrastrukturę i tak dalej.
I wszyscy, czy to byli trenerzy, masażyści, cała obsługa, wszyscy przeszliśmy do Polonii.
Jak to tam było w Polonii, wiadomo, że od razu się tego wszystkiego nie da poznać, ale po roku czasu już wiedzieliśmy, gdzie są i jakie problemy.
A jak wy jako piłkarze, którzy byli praktycznie od samego początku tej Polonii Wojciechowskiego, podchodziliście do tego, że na przykład przyjeżdżali piłkarze na negocjacje, w kontekście chyba Grzegorza Bonina była taka historia, że liczył, że tam dostanie powiedzmy 30 tysięcy,
a później po Polonii wyglądał rewelacyjnie, między innymi i w Łęcznej.
A był taki moment w tamtej Polonii, kiedy ty pomyślałeś sobie, no zaczyna to iść w dobrym kierunku.
Ani po Polonii, ani przed Polonią.
To też wiele mówi o samej polonii.
A powiedz, a przy którym transferze piłkarza na przykład do Polonii miałeś takie poczucie, o kurczę, jaka gwiazda tutaj trafia?
Takim pierwszym trenerem bramkarzy, który tam był w Polonii w tym okresie czasu, to był trener Bako, gdzie do tej pory jest trenerem w Ekstraklasie.
I to było takie coś, że, bo zazwyczaj mnie trenerzy od dawna, może to też właśnie się gdzieś tam stworzyło we mnie takie coś, poczucie, że gdziekolwiek byłem, czy w Groklinie, czy gdziekolwiek, czy w Polonii, przez ileś tam lat, iluś tam trenerów miałem, to zawsze mnie oceniali za to złe, rozumiesz?
W tym 2000 roku w Polonii.
W ogóle mało kto pamięta, że Krzysztof Dofchan był w Polonii.
Nawet w rezerwach nie mogłem grać wtedy w Polonii, bo nie byłem ich zawodnikiem.
Wiesz co, jeszcze chciałbym Cię zapytać o ten schyłkowy moment w Polonii Józefa Wojciechowskiego i co Wy jako piłkarze myśleliście sobie, bo to był jeden z takich też momentów, kiedy wszystko się zawaliło tak naprawdę, choć później jeszcze ta Polonia grała całkiem fajnie za Piotra Stokowca.
Musiałem w tej polonii być, bo jeszcze kontrakt miałem.
Ale sportowo uważam, że to był chyba taki najlepszy okres w Polonii, bo wtedy nie było tego ciśnienia.
A miałeś jakiś kontakt z Józefem Wojciechowskim już po jego odejściu z Polonii?
Ostatnie odcinki
-
Ziemowit Deptuła: Atak dronów wpłynął na nasze ...
22.12.2025 12:35
-
Michał Gajdek: Chcę wystartować w wyborach prez...
03.12.2025 14:48
-
Rafał Gikiewicz: Oliver Kahn zaprosił mnie na i...
19.11.2025 09:23
-
Damian Sylwestrzak: Tacy piłkarze jak Kapustka ...
18.11.2025 11:13
-
Kacper Tobiasz: Mój wizerunek medialny nie jest...
09.11.2025 08:10
-
Jarosław Jach: Chcę opowiedzieć, jak było, by l...
06.11.2025 11:27
-
Jakub Dryś: Jak stał się najmłodszym szefem ska...
24.10.2025 16:20
-
Bartek Gaul: Nie byłem zabawką polityczną
07.10.2025 17:28
-
Rafał Leszczyński: Po zwolnieniu Jacka Magiery ...
22.09.2025 15:40
-
Jan Grzesik: Najgorszy moment? Gdy tata dzwonił...
09.09.2025 12:50