Mentionsy

Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
04.03.2024 06:00

Sebastian Przyrowski: Bale woził mnie na treningi

Dlaczego Bale woził go na treningi? Jak w szatni zachowywali się Modrić i Robbie Keane? Dlaczego Józef Wojciechowski wyzywał Radka Majewskiego? Jak Ireneusz Król oszukał piłkarzy Polonii? Dlaczego gwiazda Groclinu nienawidziła piłki? Kopalnia anegdot. Sebastian Przyrowski w największym wywiadzie ever.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Groklin"

Moim dzisiejszym gościem jest Sebastian Przyrowski, był bramkarz Polonii, Warszawa, Groklinu, dyskobolia, a przede wszystkim reprezentacji Polski i człowiek, który przeżył w polskiej piłce tyle, że pewnie mógłby napisać na ten temat książkę, na temat trenerów, na temat właścicieli, kolegów z drużyny, różnych perturbacji, więc mam nadzieję, że będziesz chciał podzielić się właśnie tymi wszystkimi historiami i dziękuję, że znalazłeś czas.

Patrząc na twoją karierę, na to, ile się działo, zwłaszcza od tego momentu, kiedy mieliśmy chyba schyłkowy okres w Groklinie, później biorąc pod uwagę, co działo się w Polonii i Warszawa, to to twoje życie też trochę tak wyglądało, jak takie życie na katapulcie.

Taki okres najbardziej spokojny, no to w Groklinie.

poprowadzić Groklin właśnie do takiego sukcesu, gdzie jednak widzieliśmy w różnych klubach w Polsce biznesmenów, którym tej cierpliwości często brakowało.

Pierwszy raz w historii Groklinu.

Trener Kaczmarek, jak nas ciągał wtedy do Grokliny, no to

Wiesz co, o tej pracy jeszcze na pewno porozmawiamy, ale wracając jeszcze do Groklinu, Bordeaux było do przejścia Twoim zdaniem?

Niespodziewane to wicemistrzostwo Polski, bo nikt na to nie liczył, że Groklin gdzieś tak lekko dojdzie, te puchary, te mecze.

I jednym z najbardziej charakterystycznych zawodników tamtego Groklinu był Iwica Kriżanac, który później zrobił karierę.

A są jakieś takie postaci z tamtej kadry Groklinu, o których twoim zdaniem po latach mówi się za mało, a powinno mówić się więcej, bo rzeczywiście zasługują na to, żeby mieć miano właśnie takiego jednego z architektów sukcesu?

Ale to myślę, że to też była postać taka, która była trzonem tego sukcesu całego w Groklinie.

Czy tamten Groklin to był taki obiekt westchnień dla wielu piłkarzy ekstraklasy grających poza tymi topowymi klubami typu Legia czy Wisła, że każdy liczył, że w którymś momencie może pojawić się oferta z Groklinu i że to może być potencjalnie przepustka do pucharów i do dużych pieniędzy?

I to było też nawet, tak jak widać, czy później Radek Sobolewski trafił do Wisły, czy trener nawet z Korża, to była taka drużyna, czy Legia Warszawa, to już była taka drużyna topowa, że każdy gdzieś, no Groklin ok, Groklin jest super, mamy te sukcesy, ale nigdy nie weszliśmy na ten top, czyli nie zdobyliśmy tego mistrza.

I takich zawodników właśnie Groklin ściągał do siebie.

I zadzwonił i mówi Seba, zostaw to, ja idę tu do pracy, do Groklinu, przylatuj do Polski, my to odłożymy nie raz, to za pół roku, za rok tam wrócisz na pewno.

No i Andrzej zorganizował, że wróciłem, no i tam się miało to jakoś tam toczyć, a ja przyleciałem do Polski, no i trafiłem tak do Groklinu.

Po Groklinie była Polonia.

Chciałbym Ciebie zapytać o to, jak Ty wspominasz cały tamten cyrk licencyjny z przenoszeniem licencji pomiędzy właśnie Groklinem a Polonią i w ogóle samą przeprowadzkę z Groklinu do Polonii, bo też wspominałeś, że to było zderzenie z zupełnie innym światem, bo przekonałeś się na miejscu w Polonii, którą już znałeś, że nie będzie tak kolorowo, chociażby jeśli chodzi o organizację, infrastrukturę i tak dalej.

I to było takie coś, że, bo zazwyczaj mnie trenerzy od dawna, może to też właśnie się gdzieś tam stworzyło we mnie takie coś, poczucie, że gdziekolwiek byłem, czy w Groklinie, czy gdziekolwiek, czy w Polonii, przez ileś tam lat, iluś tam trenerów miałem, to zawsze mnie oceniali za to złe, rozumiesz?

Zobaczyli coś we mnie w Feyenordzie ludzie, w Groklinie.