Mentionsy

Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
03.12.2025 14:48

Michał Gajdek: Chcę wystartować w wyborach prezydenckich Barcelony

Nie ma dziś w Polsce osoby, która ma większe rozeznanie na temat funkcjonowania Barcelony, FFP, głosowań socios itp.Pogadałem z socio Barcelony, prawnikiem działającym na co dzień w Katalonii i redaktorem naczelnym http://Fcbarca.com, Michałem Gajdkiem.- Dlaczego planuje start w wyborach Barcelony jak Krzysztof Stanowski?- Dlaczego nie ufa Deco?- Czy zagłosowałby na Joana Laportę?- Dlaczego ludzie Laporty ewakuują się z klubu?- Jakie kwiatki spotykają kibiców Barcy na wyjazdach?- Dlaczego głosowania w Barcelonie są karykaturalne?- Jak Javier Tebas szkodzi LaLidze?- Kiedy Barca wróci do normalności?- Jak ocenia sprawę Negreiry?- Dlaczego nie stworzą wspólnego programu z Real Madryt.pl?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Barcelonę"

Po czym nagle się okazuje, że zamykasz komputer powiedzmy służbowy, otwierasz, jeżeli chodzi o Barcelonę i zajmujesz się nawet bardziej skomplikowanymi problemami.

A co ciebie tak najbardziej irytowało, najbardziej uderzało, jeśli chodzi o takie dezinformacje, jeśli chodzi o Barcelonę w ostatnich latach?

Dokładnie, dokładnie, ale w ogóle takie transfery należą, no nie wiem szczerze mówiąc teraz, ile było takich transferów w Hiszpanii przebijających powiedzmy 20 milionów euro w to okienko, a jeszcze jakby wyłączyć z tego Real Barcelonę i Atletico, to podejrzewam, że...

Javier Tebas przejął najlepszą Barcelonę, powiedzmy w historii, okej, 2013 rok, czyli już po Guardioli.

Albo może, a może po prostu nie podobało im się to, no bo w momencie, w którym, wiesz, no masz Barcelonę i masz Nike, no to są dwie firmy, które są ze sobą od 99 roku, współpracują od ćwierć wieku i ty mi chcesz powiedzieć, że żeby te firmy się ze sobą dogadały, to ty potrzebujesz pośrednika, który weźmie 50 milionów euro?

Co tym bardziej stawia Barcelonę w Rzymskiej.

Nie chcę, żeby to teraz zabrzmiało o to, wszyscy tak robili, to teraz wybielmy Barcelonę, tylko zmierzam po prostu właśnie na tego, że to jest proceder, który trzeba też rozpatrywać w takim kontekście, że były dosyć wesołe czasy w Hiszpanii, bym powiedział.

nakłaniany albo wiedziałbym o tym, że ktoś jest nakłaniany z moich kolegów, żeby wspierać Barcelonę i zostałbym pracownikiem Realu Madryt, to bym pewnie powiedział, ej Florentino, tutaj jest taka aferka, nie?

To już nie chodzi o Barcelonę, ale teorie spiskowe nikomu nie są potrzebne.