Mentionsy
#248: Friedrich de la Motte Fouqué - Mandragora
Spodobało się? Zostań patronem tutaj: www.tchnieniegrozy.pl
Wesprzyj via Youtube ( https://www.youtube.com/tchnieniegrozy)
Dołącz do rozmowy na Discord ( https://discord.gg/7jAjbY2 )
Lubisz gry fabularne? Zapraszam na mój drugi kanał, 6 10 12 ➤ https://www.youtube.com/c/61012
Muzyka: Hideous Hiss, Jacek Brzezowski
Szukaj w treści odcinka
Przywarł tak mocno włochatą piersią do piersi Rajsiarda, a twarzą szczerzącą zęby do twarzy chorego, że ten, czując, iż zaczyna upodabniać się doń, ją przeraźliwie krzyczeć.
Gdy tylko bogactwo i rozrzutność wprowadziły Rajsiarda w najwytworniejsze koła Rzymu, ustawiczny, dojmujący lęk nie pozwalał mu czekać na stosowną chwilę do sprzedania czarcika.
Żołnierz, który trzymał broń, był zgryźliwym piechurem, a otaczającej kompanii już przywłaszczyli sobie broń, konia i ekwipunek Rajsiarda.
Wojacy śmiali się i odeszli wraz z koniem i dobytkiem Rajsiarda.
Wygnał Rajsiarda z obozu.
Czarny potworek tańczył w niej w przyjaznym blasku poranka, wyciągając do rajsiarda swe małe, zwyrodniałe niby obcążki ramiona.
Podobny los spotkał biednego Rajsiarda z szatańskim koboldem w kieszeni, a ponieważ męczarnia jego była aż nazbyt przykra i pożałowania godna, nie będę już opowiadał o jego cierpieniach podczas długiej i bezskutecznej ucieczki, natomiast zdradzę, co w czasie tej ucieczki spotkało go po kilku miesiącach.
Pierwszym odruchem Rajsiarda było oczywiście pospieszyć na pomoc, lecz gdy bliżej przyjrzał się bestii i spojrzał, że podobna jest do olbrzymiej, złej małpy, która w dodatku miała na głowie potężne jelenie rogi, opuściła go wszelka odwaga i zamierzał, nie bacząc na żałosne wołania o pomoc, wrócić z powrotem do jaru.
Rozzuchwalony Rajsiard ścigał go, aż stwór runął z wysokiego urwiska do morza, strzeżąc jeszcze kłyna Rajsiarda i znikając wreszcie w falach.
Przed czym jednak niech Bóg zachowa Rajsiarda i wszystkich wiernych chrześcijan.
którym jeździec mył sobie głowę i ręce, ale zły strumień był czarny jak atrament i tak też barwił, gdy bowiem olbrzymi mężczyzna odwrócił się w stronę Rajsiarda, jego wstrętna twarz była czarna jak umurzyna, co szpetnie odbijało od wspaniałej czerwonej szaty.
— No cóż, kamracie — zapytał straszliwy, zwracając się znów do Rajsiarda.
Ostatnie odcinki
-
#249: Oscar Wilde - Portret Doriana Graya
24.02.2026 19:00
-
#248: Friedrich de la Motte Fouqué - Mandragora
06.10.2025 18:00
-
#247: Ludwig Tieck - Jasnowłosy Eckbert
16.09.2025 18:00
-
#246: Joseph Conrad - Il Conte
02.09.2025 18:00
-
#245: Robert Louis Stevenson - Olalla
12.08.2025 18:00
-
#244: Margaret Oliphant - Okno biblioteki
01.07.2025 18:00
-
#243: Charles Allston Collins, Charles Dickens ...
27.05.2025 18:31
-
#242: Vaclav Rodomil Kramerius - Żelazna koszula
13.05.2025 18:00
-
#241: Stefan Grabiński - Cień Bafometa
29.04.2025 18:00
-
#240: Henry James - Sir Edmund Orme
04.02.2025 19:00