Mentionsy

TOK FM Select
TOK FM Select
01.03.2025 10:00

"Szkody przekroczyły potencjalne zyski", czyli o burzliwych rozmowach Zełenskiego z Trumpem

Nie milkną echa historycznej rozmowy Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem. Czy to dyplomatyczna porażka Ukrainy, czy kontrolowane starcie dwóch przywódców? Wydarzenia wczorajszego dnia analizujemy wspólnie z dr Witoldem Sokałą.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Trumpa"

Pierwsza to wypowiedź Trumpa podczas takiego briefingu przed tym, jak wsiadł do samolotu i odleciał.

Przygotowaniem do takiego scenariusza były te trochę zabawne, trochę żenujące wypowiedzi Trumpa, który udawał, że nie pamiętał, że nazwał Załęskiego dyktatorem.

Sytuacja się zmieniła geopolitycznie i pod każdym innym względem należało na zimno rozegrać narcystycznego Trumpa i cynicznego J.D.

wielkorosyjską, ale w przypadku Trumpa to jest wyłącznie siła, interes, interes Stanów Zjednoczonych oczywiście.

Tak, próbował nas pouczać i no cóż, możemy nie przepadać za tym prezydentem, bo nie mówię tutaj o tym, którzy kochają Trumpa.

W Europie też sytuacja nie jest taka jednoznaczna, bo ci, którzy nienawidzą Trumpa albo traktują go krytycznie,

też ciepłego pod adresem Trumpa.

Lejburzysta, Keir Starmer, człowiek z zupełnie innej bajki, zawiózł list od króla, który Trumpa bardzo ucieszył i wywiózł w zamian obietnicę dosyć poważną, pewnie, że być może te cła na Wielką Brytanię to wcale niekoniecznie.

Natomiast gabinet owalny u boku Trumpa nie był najlepszym miejscem.

To znaczy, czy nie mamy do czynienia z sytuacją i dlatego przywołałem na początku tą wypowiedź Trumpa po spotkaniu w gabinecie owalnym, gdzie przedstawiał Putina jako pokojowo nastawionego prezydenta.

No i bo gdyby położył uszy po sobie i teraz pochwalił Trumpa przed całym światem i pokornie złożył mu hołdy, a potem i tak został odstawiony do konta albo wyrolowany, no to byśmy z tej perspektywy powiedzieli, że no właśnie było to fatalne zachowanie, bo stracił twarz, a jednocześnie i tak go wyrolowali, mówiąc kolokwialnie.

Jak mówię, cenę zapłaciłby osobiście Załęski, bo przeszedłby do historii jako naiwniak ograny przez Trumpa.

Skoro tak naprawdę z tymi ziemiami to jest trochę pic na wodę i z tymi minerałami, no to tym bardziej nie było sensu hołdów składać dla Trumpa, bo to nie jest żaden specjalny, no tak jak pan powiedział, game changer.

I to widać w stosunkach ekonomicznych, to widać w stosunku do słabszych grup społecznych, to widać w stosunku do kobiet na przykład, bo w to się wpisuje gdzieś ta taka tradycyjna, maczystowskie podejście Trumpa, którego on jest ilustracją całym swoim życiem, smutną, przykrą i niebezpieczną.