Mentionsy

Szerokie horyzonty
Szerokie horyzonty
09.10.2025 19:00

Narzekanie po polsku - czy to nas określa i jak możemy wyjść z tego stereotypu

Dziś rozmawiamy o sporcie narodowym Polaków - o narzekaniu. Próbujemy zrozumieć, czemu narzekamy i czy to tylko nasza cecha. 


Aby zrozumieć czy i czemu tak jest przyglądamy się naszejhistorii, tradycji i kulturze w tym kontekście. Jest też wątek geograficzny i dzięki temu dowiecie się ile dni słonecznych jest średnio w Polsce, a ile w Hiszpanii. A że pogoda to częsty powód do narzekań, to nasza rozmowa dotyczy też zmienności  pór roku, która również może w nas powodować nerwowość.


Może już nas znacie i wiecie, że my się tak łatwo nie poddajemy kulturowemu wpływowi oraz w naszym położeniu geograficznym dostrzegamy też pozytywy. Zatem jak się możecie domyślić, będziemy Was zachęcać do większej dawki optymizmu i innego patrzenia na świat.


Opowiemy o tym co narzekanie nam zabiera, do czego prowadzi i jak mogą wyglądać jego konsekwencje. Oczywiście sporo czasu poświęcimy też temu, jak wyjść z kultury narzekactwa i opowiemy Wam o tym, czemu warto podjąć ten wysiłek.


Tradycyjnie już będą przykłady z naszego życia i tradycyjnienie zawsze będziemy w 100% zgodni. 


Pokażemy Wam też podejście do tego tematu ze stronygenetycznie wyposażonej w optymizm Anety i Rafała, który dzięki swojej aktywności i działaniu wyślizguje się z objęć powszechnego negatywizmu. Posłuchajcie i weźcie sobie od każdego z nas to co wniesie trochę pozytywnegoświatła w Wasze życie.


Zachęcamy też do komentowania i subskrybowania naszegokanału, gdzie znajdziecie wiele inspirujących tematów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Boże"

Natomiast, że budziłam się i mówię, o Boże, Boże, Boże, tak do siebie myślę, bo to też myśli się liczą, to nie jest tylko tak, że mówisz to, ale do siebie to mówisz w głowie.

O Boże, Boże, Boże, jaka jestem niewyspana, jaka jestem zmęczona.

I sobie tak dziennie to powtarzałam, wiesz, i tak sobie myślę, Boże, na co się programuję po prostu, nie?

Bo jak ja wspominałem o tym, że ja często jak prowadzę samochód, to narzekam, kto siedzi za wolno, a czegoś nie zrobił, o Boże, ale się włącza, no jasne, ruszaj wolniej spod tego, spod tych świateł na zielonym, to na pewno przejdziesz tylko ty, a już reszta nie zdąży.