Mentionsy

Szczyt Europy
Szczyt Europy
24.01.2026 12:00

Tydzień na walizkach, Europa na wylocie

To był tydzień którego mogło nie być. Po groźbach Donalda Trumpa Europa przeszła w tryb kryzysowy, zastanawiając się jak odpowiedzieć prezydentowi USA. Obserwowaliśmy te wydarzenia z bliska, w Brukseli, w Strasburgu oraz w Davos i razem z Maciejem Worochem, korespondentem Faktów TVN, zastanawiamy się co doprowadziło do nagłego zwrotu Donalda Trumpa, który wycofał się z zapowiedzi dodatkowych taryf i relacje transatlantyckie przetrwały ten szalony tydzień. Przynajmniej o jeden dzień dłużej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Trumpa"

Widać było w tych przemówieniach bardzo wyraźnie, że po roku kadencji Donalda Trumpa jest tak, że tego latania do Waszyngtonu, tego płaszczenia się, tego udawania, że my rozumiemy, że ty tego nie miałeś na myśli i miałeś na pewno coś innego, bo jesteś dobry, a odwracania się od niego tyłem, jak widzieliśmy wielokrotnie na filmikach z Giorgią Meloni i przewracania oczami, że do diaska, co tu się odstawia.

Znamienne będzie też, że jeden z zaklinaczy Trumpa, czyli premier Zjednoczonego Królestwa Starmer, w ogóle się nie wybrał.

Natomiast my już trochę do tego się przyzwyczajaliśmy, tu w Brukseli, bowiem w niedzielę, jeszcze zanim wszystko się rozpoczęło, znaczy już po słowach Donalda Trumpa, ale zanim ruszył Davos, Strasburg i Szczyt, o którym też powiemy, który się zakończył z czwartku na piątek, to spotkali się w niedzielę ambasadorowie państw członkowskich.

To, o czym wspomniałeś, że chyba strategia takiego na kolanach podchodzenia do Donalda Trumpa, przymilania się, robienia wszystkiego, co zechce, kończy się.

No i po tym spotkaniu ambasadorów od razu ogłoszono też datę szczytu, czyli czwartek 22 stycznia w Brukseli mają zjawić się liderzy Unii Europejskiej i podjąć zdecydowane kroki wobec Donalda Trumpa, czyli mamy już zakreślony ten horyzont czasowy, ale też wiemy, że jeszcze wcześniej wydarzy się coś innego, że wcześniej jeszcze Donald Trump będzie w Europie i będzie okazja, aby z nim porozmawiać, więc ciągle z taką nadzieją.

I kiedy zobaczyć na ten czerwony, taki rżąco-czerwony dywan w tym alpejskim anturażu i tego Trumpa, który tam idzie sam.

Będzie tak jak w tych tweetach wysyłanych przez Donalda Trumpa, tworzonych trochę przez AI, z flagą amerykańską na Grenlandii, z mapą świata, gdzie Grenlandia jest pomalowana już w barwach amerykańskich, ale także Kanada w barwach amerykańskich.

Nawet gdyby wysłuchał, to nie byłby pewnie zainteresowany, bo ja miałem taki moment, w którym wpadłem w potworną histerię, słuchając wystąpienia Trumpa, bo zaczęła mi się z palców ta nić narracyjna totalnie wymykać.

I Rutte powtarzał jak zaklinacz węży albo Trumpa.

Harry Potter został wybrany, żeby właśnie to robić, żeby próbować nie zaogniać sytuacji, żeby go jakoś tak głaskać, tego Trumpa, żeby ten Trump pozostał w NATO i zawsze będzie go tłumaczył.

To, że dzisiaj mamy wydatki takie, jakie mamy, to jest pierwsza prezydentura Trumpa i teraz druga.

I wtedy naciski na Trumpa, biznesu i to spowodowało odwrót.

I jedno zdanie, które też usłyszałem od jednego z dyplomatów mnie zastanawia, na ile tak rzeczywiście jest, że w pierwszej kadencji Donalda Trumpa Unia naciskała na jego otoczenie, aby ono uspokoiło Donalda Trumpa, czyli na tych inteligentnych, rozsądnych jeszcze ludzi wokół niego.

A że w tej kadencji to ona już musi naciskać, Unia musi naciskać na samego Trumpa w tych spotkaniach dwustronnych, aby on nie słuchał swojego otoczenia.

Chyba Amerykanie, nawet ci blisko Trumpa, gdzieś na pewnym etapie muszą zrozumieć, że Europa i Stany Zjednoczone przez 70 lat wspólnej historii, to są po prostu naczynia połączone.

Fantasmagorii w cyrku, w karniwale Donalda Trumpa, w którym raz wypuszcza się z klatki lwy, a raz słonie.

Chętnie posłuchałbym wystąpienia opartego na greckich cytatach ze słynnych europejskich poetów, ale niestety prawda jest taka, że w ograniczonym leksykonie wiedzy Donalda Trumpa, nie mniej niż jego słownictwo, będziemy skazani

To była ulga, że się udało nie doprowadzić do najgorszego, ale też świadomość i takie ostrożne przyjęcie tej deklaracji Donalda Trumpa, że jeszcze nie raz Unia będzie się musiała z nim zderzyć.

I to jest myśl, która chodzi mi, zanim stąd wyjadę, cały czas po głowie po tych słowach ostatnich Trumpa.

Tylko, że on uderzy gdzie indziej, gdzie nas bardziej zaboli i większa świadomość tego powiązania, tych naczyń połączonych jest po stronie europejskich polityków czy tych, którzy cytują Hawla jak premier Kanady, niż Donalda Trumpa.

Rok miałeś intensywny, ten, który dopiero się zaczął, ten rok, który już trwa i trwa i to przez Donalda Trumpa, bo przecież wylądowałeś przy granicy z Wenezuelą, zaraz po tym, po spektakularnej akcji Trumpa na początku roku.

Potem przy granicy z Iranem, po kolejnych zapowiedziach Donalda Trumpa i teraz Trump zaprowadził cię też do Davos.