Mentionsy
O Parlamencie, który jeździł koleją – między Brukselą a Strasburgiem
Tysiące kilometrów, stosy dokumentów, tony sprzętu i tysiące ludzi w drodze. A wszystko po to, by na 4 dni w miesiącu, 12 razy w roku, przenieść się z Brukseli do Strasburga na sesję plenarną. Skąd się wziął ten rytuał i ile kosztuje, a także ile CO2 przy tym emituje? W najnowszym odcinku opowiadamy o wędrującym Parlamencie Europejskim. Rozmawiamy z europosłami Jadwigą Wiśniewską, Andrzejem Halickim i Krzysztofem Śmiszkiem, a także z pracownikami Parlamentu Europejskiego - Łukaszem Kemparą i Agatą Byczewską.
Szukaj w treści odcinka
Francuzi pewnie zgodziliby się, gdyby to był Strasburg i odwrotnie niektórzy uważają, że to powinna być Bruksela.
Strasburg i Bruksela to te dwa główne miasta.
Jest bardzo atrakcyjnym miastem, dużo spokojniejszym niż Bruksela, dużo przyjemniejszym do pracy niż Bruksela.
Czyli w dzielnicy europejskiej, ale jak się z niej wyjdzie, to przepiękna, dostojna, arystokratyczna Bruksela, średniowieczne wieże, gotyk, brabancki, renesansowe barokowe budowle, potem Grand Place.
Jakoś specjalnie, nie na siłę zachwalałam Bruksela, ale oczywiście na Grand Place nie skończyłabym, bo ja bym jeszcze zachęciła, żeby Państwo mogli, jak już są w Brukseli, żeby Państwo mogli odwiedzić Atomium.
Coraz silniejszy był spór na linii Bruksela-Paryż, bo Belgia mimo wszystko chciała powrotu siedziby Parlamentu Europejskiego właśnie do stolicy.
Która mogłaby być przystosowana i w której mogłyby się odbywać obrady, więc Bruksela postanowiła po cichu wybudować budynek.
Zresztą Bruksela też
Pamiętasz, ile razy pokonałaś trasę Strasburg-Bruksela-Bruksela-Strasburg?
Bo również Bruksela nie zawsze jest ich domem, jest ich miejscem pracy i do tej Brukseli też bardzo często dojeżdżają po prostu ze swoich własnych stolic, ze swoich państw członkowskich, z miejsca zamieszkania na co dzień.
Więc ciężko jest powiedzieć, jak by wyglądała ta podróż w liczbach, gdyby to nie był ruch na linii Bruksela-Strasburg.
No to u Ciebie w Brukseli dzisiaj niewiele się dzieje, no przecież nie ma tam europosłów, choć jakaś praca ciągle ma miejsce, no to nie ukrywajmy, Bruksela pracuje na okrągło.
To znaczy masz prezydencję, organizujesz Szczyt Unii Europejskiej, Bruksela tylko od czasu do czasu lub awaryjnie, ale jeździsz po tej Europie.
Francuzi pewnie zgodziliby się, gdyby to był Strasburg i odwrotnie niektórzy uważają, że to powinna być Bruksela.
Czy Bruksela, czy Strasburg.
To ile razy ta trasa Bruksela-Strasburg?
Bruksela-Strasburg trzy razy.
Ostatnie odcinki
-
Wszyscy jesteśmy radykałami – Europa w 2030 roku
18.04.2026 06:00
-
Za czym kolejka ta stoi
11.04.2026 08:00
-
Poszukiwacze Zaginionych Prezentów
04.04.2026 05:45
-
Znikające wiadomości szefowej KE
28.03.2026 08:00
-
ETS pod lupą. Kto zyskuje, kto traci i gdzie w ...
21.03.2026 06:26
-
Węgry bez Orbana? Unia bez hamulcowego
14.03.2026 06:27
-
Zdajemy egzamin na unijnego urzędnika. Szczyt E...
07.03.2026 07:28
-
Ilu przewodniczących ma Unia? Rozmowa z szefem ...
28.02.2026 07:00
-
Samorządni czy samotni - o Komitecie Regionów
21.02.2026 07:00
-
Czy SAFE jest bezpieczny? Rozmowa z komisarzem ...
14.02.2026 07:43