Mentionsy

Szczyt Europy
Szczyt Europy
16.05.2025 20:00

Czy korespondenci w Brukseli jeszcze są potrzebni? Rozmowa z Anną Słojewską

Po ponad 20 latach w Brukseli korespondentka dziennika "Rzeczpospolita" zakończyła pracę, bo jej redakcja zlikwidowała placówkę. W podcaście Szczyt Europy rozmawiamy z Anną Słojewską. Zastanawiamy się czy o sprawach europejskich można mówić zza biurka w Warszawie i czy w dobie mediów społecznościowych praca korespondenta w Brukseli ma jeszcze znaczenie. Odsłaniamy kulisy pracy coraz mniej licznej grupy polskich dziennikarzy w tym mieście. Przy okazji 21. rocznicy wejścia do UE opowiadamy jak Polska tej Unii się uczyła, nie od razu wyzbywając się kompleksów i jak Unia uczyła się Polski, nie od razu wyzbywając się protekcjonalnego tonu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Rady Europejskiej"

A na drugi moment, kiedy Donald Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej, no to wtedy pamiętam te kolejki dziennikarzy zagranicznych, którzy próbowali się od nas dowiedzieć, co myśli Tusk i jego otoczenie, ale oczywiście to było niemożliwe, ponieważ my nic nie wiedzieliśmy.

Zostawmy na boku już przewodniczącego Rady Europejskiej, ale kontynuując to, o co Maciek zapytał, kontynuując dyskusję na ten temat już szerzej.

No ale już pamiętam nawet oczywiście, teraz mamy do czynienia z rządem, którego premier był przewodniczącym Rady Europejskiej, a wcześniej jeszcze był premierem, czyli członkiem Rady Europejskiej.

Jako pierwsza napisałam, że Donald Tusk będzie przewodniczącym Rady Europejskiej.

No na pewno jest tak, że nie zawsze rządzącym pasuje to, że coś się powie, czy że w danym momencie się powie, bo przecież to, że Donald Tusk zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej, to wiadomo było, że lada moment się okaże, no ale ten timing jakby przed jeszcze posiedzeniem Rady Europejskiej wydaje mi się, że...

Teraz na tym miejscu siada szef Rady Europejskiej, szef Wałinnej Dyplomacji.

Tak i to jest bardzo ciekawe to co mówisz, tak rzeczywiście jest i trochę mi się tutaj kojarzy, że to samo mówią dyplomacie o Radzie Europejskiej, że oni tam ściśnięci w te 27 osób, często w tych przecież takich najbardziej istotnych dyskusjach, nawet bez swoich ambasadorów, dyplomatów, doradców, oni oczywiście koniec końców potem każdy jakby nawet i bardzo w radykalny sposób, jak wspomniany Orban, czy kiedyś jeszcze może premier Morawiecki,