Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
02.04.2026 20:33

USA w Iranie. "Trump ma dwa rozwiązania: bardzo złe i tragiczne"

Donald Trump w orędziu zagroził kolejnymi atakami na Iran. Oświadczył też, że nie potrzebuje NATO. Patryk Gorgol, ekspert ds. bliskowschodnich, ocenił, że jeśli Donald Trump stwierdzi, że nie może się wycofać z Iranu i zachować twarzy jednocześnie, będzie to tragiczny scenariusz. - Na początku będą sukcesy militarne, ale im dalej w las, tym będzie gorzej - prognozował. Dr Jan Misiuna, amerykanista z SGH komentował też odwołanie amerykańskiej prokuratorki generalnej Pam Bondi.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Donald Trump"

Donald Trump w nocy wygłosił orędzie.

Panie redaktorze i szanowni państwo, generalnie Donald Trump, jeżeli chce w dalszym ciągu pozostać w grze, ma dwa rozwiązania.

Pierwsza możliwość, o której mówimy, czyli powiedzmy, że ta bardzo zła, to jest sytuacja, w której Donald Trump przeprowadza jakieś bombardowania mniejsze, większe.

I tak jesteśmy w sytuacji takiej, w której Donald Trump się wycofuje.

Więc dopóki jest w stanie ustać te ciosy, jeżeli by się okazało, że Donald Trump ogłosi jednostronnie wycofanie, nie będzie zachorować do bombardowania, to de facto Iran

Tak, teraz może być jeszcze gorzej, jeżeli Donald Trump stwierdzi, że nie może się wycofać i zachować twarzy jednocześnie.

Znaczy inny interes ma Izrael, który chętnie by pewnie, cytując Donalda Trumpa, cofnął Iran do czasów kamienia.

Sami widzimy, że mniej więcej trzy razy w tygodniu Donald Trump ogłasza raz, że zaraz się wycofają, ponieważ osiągają takie sukcesy, że już głowa ich od tego boli, jednocześnie już zmienili władzę.

W związku z tym nie wiem, jaka jest strategia amerykańska i myślę, że nikt poza Donaldem Trumpem nie wie, jaka decyzja zapadnie następnego dnia na przykład wobec tego.

I chyba najlepiej tą sytuację opisuje rozmowa premiera Netanyahu w amerykańskiej telewizji, kiedy zapytany przez dziennikarkę, czy to on namówił prezydenta Trumpa do ataku, najpierw się roześmiał, trwało to około pięciu sekund, potem powiedział, że oczywiście, że nie, bo Donald Trump stąd podejmuje decyzję.

A my już za chwilę porozmawiamy o amerykańskiej polityce wewnętrznej, a wszystko to w związku z dymisją w administracji Donalda Trumpa.

A chodzi o odwołanie przez Donalda Trumpa prokurator generalnej Stanów Zjednoczonych, Pam Bondi.

Połówkowe wybory do kongresu i myślę, że Donald Trump chciałby wyciszyć sprawę przed tymi wyborami, raz na zawsze rozstrzygnąć, że jest on niewinny i nie miał nic wspólnego z tym, co się działo, a Pam Bondi ewidentnie tematu nie rozwiązała, nie dowiozła wyniku, który Donald Trump chciałby widzieć.

W gruncie rzeczy duża część działalności politycznej Donalda Trumpa to była próba dostania się do samego serca tej elity.

Teraz ta wojna, która miała być spektakularnym, krótkim konfliktem, pokazującym siłę i potęgę Stanów Zjednoczonych pod światłym przywódcą Donalda Trumpa.

I wbrew temu, co dzisiaj mówił w nocy Donald Trump, że to tylko jeszcze dwa, trzy tygodnie spektakularnych uderzeń, a potem już wszystko będzie załatwione.

Ja się też zastanawiam, czy w całej tej sprawie dymisji Pam Bondi w ogóle chodzi o aferę Epsteina, bo tak naprawdę Donald Trump ma jeszcze coś, co właściwie mogłoby być większym zarzutem z jego strony wobec Pam Bondi, no bo jednym z zadań, jakie dostała Pam Bondi, bo sprawa Epsteina to

Zresztą wspomniałem już tę sprawę Johna Boltona, który w momencie, w którym zaczął ostro krytykować Donalda Trumpa, nagle prokurator generalny Stanów Zjednoczonych wszczał przeciwko niemu dochodzenie.

Donaldowi Trumpowi.

Wykaże się czymś więcej i uda mu się zaspokoić tutaj pragnienie zemsty Donalda Trumpa.

Co więcej, wybrzmiewa tutaj wielkie pytanie o to, czy Donald Trump podjął decyzję o ataku na Iran samodzielnie, czy też został do tej operacji przymuszony niejako przez rząd Izraela, który tak czy inaczej zamierzał uderzyć.

Donald Trump poczuł się zobowiązany, żeby tym razem nie włączać się do operacji, która już...

Wtedy okazała się być, przynajmniej z perspektywy Donalda Trumpa, sukcesem.