Mentionsy
Szczere wystąpienie Netanjahu. "Obrazuje, co Izrael ugrał"
Od piątku 17 kwietnia do wtorku 23 kwietnia ma obowiązywać rozejm, który to przerwał ataki Izraela na Liban i działającą tam organizację Hezbollah. - Ten rozejm jest bardzo nie na rękę Benjaminowi Netanjahu - stwierdziła w Polskim Radiu 24 Agnieszka Zagner, tygodnik "Polityka".
Rozdziały (9)
Agnieszka Zagner omawia sytuację w Libanie po 15 dniowej wojny między Izraelem a Hezbollahem. Podkreśla, że Izrael utrzymuje rozejm i kontynuuje operacje.
Zagner analizuje sytuację Hezbollaha i Izraela, podkreślając, że rozejm może nie utrzymać się dłużej z powodu sytuacji w Libanie i presji z Iranu.
Zagner omawia przyszłość rozejmu między Izraelem a Libanem, podkreślając, że Izrael nie ma ochoty na wycofywanie się z Libanu.
Zagner porównuje sytuację w Gazie i Libanie, podkreślając podobieństwa i różnice w działaniach Izraela.
Zagner analizuje strategię Izraela wobec Hezbollaha i Hamasu, podkreślając, że efekty są optymistyczne, ale nie decydujące.
Zagner omawia stan polityczny Izraela, podkreślając, że Netanjahu może utracić władzę po wyborach parlamentarnych.
Zagner analizuje pozycję społeczeństwa izraelskiego, podkreślając, że Izraelczycy są niezadowoleni z wyników wojny i chcą kontynuować działania.
Zagner omawia zmiany w społeczeństwie izraelskim po ataku Hamasu, podkreślając, że radykalizm rośnie i wpływa na politykę.
Rozmowa o zmianie poglądów wśród izraelskich wyborców, zwłaszcza wobec ustawy wprowadzającej kary śmierci dla terrorystów.
Szukaj w treści odcinka
Hezbollah, przypomnijmy, to wspierana przez Iran szyicka organizacja zbrojna i polityczna, od lat traktowana w Izraelu jako jedno z największych zagrożeń na północnej granicy.
To w zasadzie wydaje się mało możliwe do utrzymania, ale teraz pytanie, co będzie w ogóle z tą strefą buforową, dlatego że z kolei po drugiej stronie, czyli rząd libański, już nawet nie Hezbollah, no bo właściwie przecież Izrael nie negocjuje bezpośrednio z Hezbollahem,
który bardzo ściśle współpracuje z Hezbollahem, usłyszał, że absolutnie ma tego nie robić.
Szyici to między innymi właśnie Hezbollah.
Hezbollah to nie Liban, to znaczy Hezbollah jest de facto trochę takim państwem w państwie.
Ale absolutnie tak, dlatego wydaje mi się, że do pewnego stopnia te dwie areny, znaczy porównanie tych dwóch aren przy zachowaniu oczywiście proporcji, to znaczy jednak... Hamas to nie Hezbollah, chodzi o siłę militarną na przykład.
Ponadto Izrael się szykował na bardzo długą wojnę w Libanie, chociaż było już w pewnym momencie wiadome, bo to w zasadzie zostało ogłoszone przez oficerów izraelskiej armii, że nie jest możliwe do osiągnięcia cel, jaki jest właściwie kluczowy z punktu widzenia mieszkańców Izraela, ale również samego Netanjahu, czyli rozbrojenie Hezbollahu bez...
No, scenariusz okupacji całego Libanu w zasadzie nie wchodził w grę od początku, więc cel, jakim jest rozbrojenie Hezbollahu, w tej chwili w zasadzie wszyscy mogą o tym zapomnieć.
Lądowanie amerykańskiego desantu w Libanie, a następnie odbieranie broni członkom Hezbollahu.
Czyli innymi słowy, Hezbollah oczywiście jeszcze nie w czasie tej wojny, ale w czasie poprzedniej konfrontacji Izrael wybił niemal wszystkich ważnych dowódców Hezbollah, ale na ich miejsce są nowi.
W przypadku Hezbollahu to jest oczywiście dużo więcej, ale chodzi mi o sam mechanizm.
Rozumiem, że w przypadku Hezbollahu z różnicami, jeśli chodzi o liczby, ale mechanizm pewnie jest podobny.
Z tym, że oczywiście Izraelczycy twierdzą, że mimo wszystko zadali pewien cios, osłabili Hezbollah.
No ale co z tego, że osłabili, kiedy nawet oni mówią, tak moim zdaniem są to zbyt optymistyczne założenia, nie wiem, 60, może nawet więcej procent, o 60, być może więcej procentach zniszczenia sił militarnych Hezbollahu, kiedy i być może jest trochę racji w tym, że osłabiony Iran będzie miał mniejsze możliwości, nie wiem, pomocy w odbudowie na przykład Hezbollahu, mniej pieniędzy, prawda, mniejsze możliwości
Ale mimo wszystko ogłoszenie śmierci Hezbollahu w tej chwili jest co najmniej przedwczesne.
Rozbrojenie, czy pokonanie, czy zniszczenie Hezbollahu, co przecież przyświecało de facto premierowi Netanjahu.
Wyeliminowanie Hamasu, Hezbollahu.
A mówiąc krótko, jeśli nie jest to sukces, to pytanie, czy nie jest to porażka, bo jak przyglądamy się tak zupełnie na chłodno, to ustał zarówno Iran, czyli ten front irański władzy Iranu, jak i ustał Hezbollah.
Przy czym, dodajmy, bardzo wielu Izraelczyków, w zależności od tego, o jakim okresie mówimy, tych obu wojen z Libanem czy też z Hezbollahem popierało.
Zróbcie coś wreszcie z tym Hezbollahem, wyeliminujcie to zagrożenie, a jeśli wam się to nie udało, to ponieśliście porażkę.
Ostatnie odcinki
-
Szczere wystąpienie Netanjahu. "Obrazuje, co Iz...
18.04.2026 11:30
-
Trump czeka na sukces w Iranie. "USA nie udało ...
18.04.2026 11:06
-
Rozmowy pokojowe w Islamabadzie. "Iran każde ne...
11.04.2026 13:06
-
Iran pokonany czy groźny? "Amerykanie muszą się...
04.04.2026 13:26
-
Trump kontra NATO. "Uważał, że będzie wszystkic...
04.04.2026 13:06
-
Żydowscy osadnicy na Zachodnim Brzegu. "Pogrom ...
28.03.2026 13:33
-
Negocjacje USA-Iran. "Cykl kłamliwych wypowiedz...
28.03.2026 13:06
-
Wojna w Iranie. "Donald Trump nie ma żadnej str...
21.03.2026 13:33
-
Świat czeka walka o wodę? "Stała się kluczowym ...
21.03.2026 13:06
-
Miał łączyć, a dzieli. Most przyczyną sporu USA...
14.02.2026 13:30