Mentionsy
90. urodziny Dalajlamy i polityczna przyszłość Tybetu
W środę Dalajlama XIV ogłosił, że zgodnie z 600-letnią tradycją po jego śmierci nastąpi reinkarnacja i pojawi się jego następca. Jak wierzą Tybetańczycy, jego dusza odrodzi się w ciele dziecka. O sytuacji Tybetu, skomplikowanych relacjach z Chinami i Indiami oraz o roli Dalajlamy XIV mówiła w Polskim Radiu 24 dr Antonina Łuszczykiewicz-Mendis z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Szukaj w treści odcinka
Przebywający na wygnaniu Dalajlama powiedział w tym tygodniu, że po śmierci będzie miał następcę.
Przypomnijmy, XIV Dalajlama od 66 lat przebywa w Indiach, w Dharamsali, gdzie utworzył rząd na uchodźstwie, który postrzegany jest jako alternatywne źródło władzy dla tych, którzy sprzeciwiają się ścisłej kontroli Pekinu nad Tybetem.
Rzeczywiście musielibyśmy się cofnąć bardzo daleko w przeszłość, żeby tutaj o wszystkich kwestiach sobie powiedzieć, ale tak upraszczając, Dalajlama to od XIV już wcieleń polityczno-społeczno-religijny przywódca Tybetańczyków, a w zasadzie głównej szkoły buddyzmu tybetańskiego.
Dalajlama został rozpoznany, gdy miał zaledwie dwa lata.
Poza tym Dalajlama od 88 lat wie, że jest tym przewodcą religijnym Tybetu.
No i po tym roku 50. jeszcze przez 9 lat XIV Dalajlama przebywał w Tybecie, po czym w 59 roku doszło do powstania, po którym XIV Dalajlama postanowił udać się na uchodźstwo.
I dlatego też właśnie w roku 59 doszło do krwawo stłumionego powstania, a Dalajlama wraz ze swoją świtą może nie tyle udał się na uchodźstwo, tylko uciekł po prostu drogą przez Himalaję do Indii, które leżą po południowej stronie najwyższych gór świata.
W północnych Indiach w takim regionie górzystym jest troszeczkę może przypominającym pewne partie Tybetu, gdzie Dalajlama mieszka do dzisiaj, gdzie zresztą jutro dokładnie w niedzielę będzie obchodził swoje 90. urodziny.
A jaką rolę dzisiaj pełni w praktyce XIV Dalajlama?
Rzeczywiście technicznie Dalajlama jakiś czas temu już zrzekł się tej funkcji politycznej, ale dobrze wiemy, że on tak naprawdę jest najbardziej charyzmatyczną postacią w całym tym ruchu.
Od pewnego dnia obudzimy się z wiadomością, że Dalajlama zmarł.
No to będzie to uznane za taki dowód, że oto jest właśnie ten sam Dalajlama, który się odrodził, który po prostu rozpoznaje swoje przedmioty ze swojego poprzedniego wcielenia.
Pekin spróbuje ubiec w stronę tybetańską mówiąc, oto jest Dalajlama, który jest pod naszą opieką, ale cała społeczność międzynarodowa ma tego naszego Dalajlamę uznać.
Tak, stąd też taka ostra reakcja Pekinu, gdy Dalaj Lama podkreśla, że jego następca na przykład nie może narodzić się w Chinach, czy też, jak ostatnio, informacja o tym, że on będzie miał następcę, który będzie wybrany właśnie przez specjalnie powołanych do tego mnichów, a nie przez Pekin.
Zresztą to nie był pierwszy raz, kiedy Dalajlama robił takie zapowiedzi.
I wiemy jakby z praktyki, że Pekin na pewno coś takiego spróbuje zrobić, bo dokładnie 30 lat temu Dalajlama XIV wskazał w Tybecie chłopca,
To jest powód, dla którego prawdopodobnie ten kolejny Dalajlama zostanie odnaleziony poza Chinami, czyli poza Tybetem, który znajduje się pod kontrolą Pekinu.
Dalajlama też robił takie aluzje, że to niekoniecznie będzie osoba pochodząca z tej właśnie tybetańskiej społeczności.
Choć swego czasu, o ile się nie mylę, to Dalajlama sugerował, że może nie mieć następcy.
Rzeczywiście Dalaj Lama bardzo długo rozważał, czy w ogóle do tej reinkarnacji dojdzie.
Zgodnie z wierzeniami tybetańskich buddystów Dalaj Lama może sam zdecydować, gdzie i jak się odrodzi.
A sprawa się o tyle komplikuje, że obecny prezydent Stanów Zjednoczonych, które przez wiele lat wspierały niedążenia niepodległościowe, bo sam Dalaj Lama otwarcie mówił, że Tybetowi nie zależy na niepodległości, Tybet po prostu chce prawdziwej autonomii z prawdziwego zdarzenia.
Jeden z liderów Centralnej Administracji Tybetańskiej na uchodźstwie podkreślił ostatnio, że Dalajlama byłby gotów odwiedzić Tybet, jeśli pozwoli na to jego stan zdrowia i nie napotka sprzeciwu ze strony Chin.
Czy pani dopuszcza w ogóle taki scenariusz, że XIV Dalajlama mógłby odwiedzić Tybet?
Przede wszystkim dlatego, że Pekin od lat stosuje taką narrację, że Dalajlama to jest
Chyba stąd właśnie też to powstanie po części wybuchło, że Dalajlama został zaproszony na pewne wydarzenie przez rząd w Pekinie, ale miał przyjść sam, bez żadnych osób towarzyszących.
Dalajlama spotkał się któregoś razu z Zhou Enlai, z Mao Zedongiem, więc to nie jest tak, że do tych spotkań nigdy nie dochodziło.
Ostatnie odcinki
-
Szczere wystąpienie Netanjahu. "Obrazuje, co Iz...
18.04.2026 11:30
-
Trump czeka na sukces w Iranie. "USA nie udało ...
18.04.2026 11:06
-
Rozmowy pokojowe w Islamabadzie. "Iran każde ne...
11.04.2026 13:06
-
Iran pokonany czy groźny? "Amerykanie muszą się...
04.04.2026 13:26
-
Trump kontra NATO. "Uważał, że będzie wszystkic...
04.04.2026 13:06
-
Żydowscy osadnicy na Zachodnim Brzegu. "Pogrom ...
28.03.2026 13:33
-
Negocjacje USA-Iran. "Cykl kłamliwych wypowiedz...
28.03.2026 13:06
-
Wojna w Iranie. "Donald Trump nie ma żadnej str...
21.03.2026 13:33
-
Świat czeka walka o wodę? "Stała się kluczowym ...
21.03.2026 13:06
-
Miał łączyć, a dzieli. Most przyczyną sporu USA...
14.02.2026 13:30