Mentionsy

Sto milionów - podcast o latach 90.
Sto milionów - podcast o latach 90.
28.07.2025 16:00

"Psy" kontra "Brat". Transformacja w byłym ZSRR na przykładzie Rosji | Jędrzej Morawiecki

W trzecim odcinku podcastu „Sto Milionów” przyglądamy się temu, jak wyglądały lata 90. w Polsce i krajach byłego ZSRR. Czy polska transformacja była wzorem sukcesu, a wschodnia – katastrofą? A może rzeczywistość była bardziej złożona?Z prowadzącymi – Katarzyną Kwiatkowską-Moskalewicz i Markiem Gluzińskim – oraz gościem, dr. hab. Jędrzejem Morawieckim, profesorem Uniwersytetu Wrocławskiego, porównujemy doświadczenia ekonomiczne, polityczne i społeczne okresu transformacji w Polsce, Rosji, Ukrainie, Kazachstanie i Białorusi. Od reform Balcerowicza po oligarchizację życia publicznego – to opowieść o wyborach, chaosie, sukcesach i porażkach, które ukształtowały dzisiejszy obraz Europy Środkowo-Wschodniej.Gość:dr hab. Jędrzej Morawiecki, prof. UWr – socjolog, dziennikarz, reportażysta i wykładowca akademicki. Pracuje w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie zajmuje się badaniami nad mediami, kulturą współczesną i Rosją. Jego zainteresowania naukowe obejmują m.in. komunikację polityczną, propagandę, religijność postsowiecką, narracje tożsamościowe oraz pogranicza Europy Wschodniej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Zachód"

Ale to ciekawy kierunek, bo jednak w latach 90. po tym otwarciu też u nas było duże, sporo osób wyjeżdżało właśnie na zachód, żeby wreszcie, bo jest wolność, bo można, a ty pojechałeś na wschód.

Ja na zachód też jeździłem, ale ja potem, niedawno sobie myślałem, że nie wiem, może to jest trochę jak Kerouac pisał, wiecie, jak się z zachodu jeździło do Indii, to że u nas trochę tak było, że była taka kategoria, czy część ludzi, którzy na ten tak zwany wschód jeździli, trochę żeby zobaczyć siebie.

Mówię, znowu dziwnie to teraz brzmi, jak widzimy, co się stało i te wojny, jak te demony wróciły, ale przecież jak tyle czasu jeździliśmy, to wiemy, że to nie jest tak, że ludzie, cała ich codzienność była wypełniona tym, żeby myśleć o tym, że można na przykład napaść na Polskę albo że, nie wiem, zgniły Zachód jest hasłem,

Te kategorie, piąta kolumna, wróg narodu, zgniły zachód i tak dalej.

To było chyba pierwsze, może też nie było tak, że jeździłem tylko na wschód, bo na zachód też jeździłem, ale to było chyba pierwsze tak duże miasto, w którym byłem, w którym w dodatku ono było tyglem rzeczywiście.

Zrozumienia tego, nie wiedzieli co się właściwie dzieje w Polsce, pytali jak jest na Zachodzie, pytali czy u nas jest tak źle jak, czy u was jest tak źle jak u nas, albo czy jest jeszcze gorzej, no bo oczywiście te elementy też się pojawiały, ale jak mówię, nie było jeszcze tego wizerunku zgniłego Zachodu, tylko jednak Zachód był raczej miejscem takim, które postrzegano jako ekonomicznie lepsze.

Że taki świat jest lepszy, bo zdałem sobie sprawę, u nas trochę w 90. to też było, a w Rosji to się bardziej utrzymało, że powtarzało się, czy mówiło się, że Zachód jest gorszy, bo on jest taki oszukańczy, że tam jest hipokryzja.

To wcale nie oznacza, że ten świat był lepszy, a ten zachód był taki zły.