Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
07.04.2025 16:42

FERAJNA #20 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Po prostu szkoda nam było czas marnować na zabawę z tym sejfem jakimiś palnikami, kiedyś tak zrobiliśmy to spłonęły wewnątrz wszystkie banknoty. "


Rozdziały (2)

1. Witamy i przedstawienie gościa

Piotr przedstawia się i powita słuchaczy.

2. Promocja partnera

Piotr przedstawia Monopuzzle i ich produkty.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "kola"

Więc, tak jak Ci wczoraj wspominałem, psie, jakoś w tamtym okresie Kola odsiedział 11 miesięcy.

Pamiętam jak Kola pakował forsę do kieszeni.

Więc Stereo czeka w aucie przed kamienicą, a ja, Kola, ten cały Jegor i Biały, w kominiarkach na gębach, haratamy ten sufit tam w tej piwnicy, jedna dziura wielkości pięści, zaraz obok druga, wiadomo, żeby je potem wszystkie pospinać, połączyć i żeby zrobić z nich jedną dużą.

Więc jak te rozmowy ustały, mówię, na szczęście nikt do nas nie zszedł, a powiem ci psie, że już spodziewaliśmy się najgorszego i Kola nawet stanął przy drzwiach do tej piwnicy, skitrał się za winklem, by zająć się tymi, którzy ewentualnie zechcieliby tam do nas zajrzeć.

Więc Kola filuje przy wejściu, Biały przyświeca nam latarkami, a ja z Jegorem dalej haratamy ten cholerny sufit.

Kola już przymierzał się.

W związku z tym, że Kola powiedział, iż żeliwa to się raczej już nie pospawa, a nawet jeśli, to i tak nie będzie to gra warta świeczki, że prędzej czy później to pęknie jeszcze raz i że trzeba by odlać z żeliwa całą nową podstawę, w związku z tym uznaliśmy, że ten podnośnik nadaje się tylko na złom i zostawiamy go tam.

Znaczy zastrzelę, bo lufę rewolweru to miał potem ze dwie godziny jeszcze odbitą na mordzie, jak mnie kola z niego ściągnął.

Ale piekła nie zaznał Kola wtedy.

W sumie odniosłem wtedy wrażenie, że w ciągu tych 11 miesięcy Kola więcej przebywał w niebie niż w celi.

Powiem ci, że nie patyczkowałem się tam z nimi, bo ci jego kolesie to nawet próbowali za nim stanąć, gdy ten już padł na trawę powalony przeze mnie kolanem.

Ja cały czas miałem w głowie to, że mój przyjaciel Kola pójdzie siedzieć za tego frajera na trzy lata być może.

I jak to się stało, że Kola dostał zarzuty zuchwałego włamania z kradzieżą, bo tam faktycznie mnóstwo towaru zniknęło wtedy z tego sklepu, a co najistotniejsze, dziura, która wybita została rzekomo naszym lewarem w podłodze tego sklepu, to był śmiech na sali, to nawet nie była dziura, żaden człowiek by się tamtędy nie przecisnął, psie.

Przycisnął mu kolanem łeb do betonowego koryta, które ciągnęło się tam pod ścianą wzdłuż całej tej chlewni.