Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
07.04.2025 16:42

FERAJNA #20 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Po prostu szkoda nam było czas marnować na zabawę z tym sejfem jakimiś palnikami, kiedyś tak zrobiliśmy to spłonęły wewnątrz wszystkie banknoty. "


Rozdziały (2)

1. Witamy i przedstawienie gościa

Piotr przedstawia się i powita słuchaczy.

2. Promocja partnera

Piotr przedstawia Monopuzzle i ich produkty.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "Biały"

I gdy biały go ujrzał bez kominiarki, znaczy ujrzał go gdy ja mu go palcem pokazałem.

A biały, jak go zobaczył bez tej kominiarki, to aż się za głowę złapał, szybkim krokiem podbił do mnie.

Tak, Biały kiedyś też tak uczynił, wspominałem ci o tym, ale co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie.

W każdym razie Biały, ujrzawszy Jegora bez kominiarki, kiwając z niedowierzania głową i trzymając się za tę głowę dłonią, szybkim krokiem podszedł do mnie, szepnął mi dwa słowa do ucha.

Czego zażyczył sobie biały.

Biały kazał ukarać nam go za głupotę, więc podszedłem do niego.

Tego właśnie zażyczył sobie biały.

Biały pochylił się potem nad nim, chwyciwszy go za włosy, podciągnął jego zakrwawiony łeb do góry, do osinej, pokrwawionej i oblepionej sosnowymi igłami jego gęby rzekł

Ile to było historii, gdy któryś z naszych znajomków, co w biały dzień monopolowy poszli obrobić, ale nawet nie dla kasy, tylko dla wody, bo ich suszyło, poszedł kiedyś taki jeden Dima, Rosjanin,

Więc Stereo czeka w aucie przed kamienicą, a ja, Kola, ten cały Jegor i Biały, w kominiarkach na gębach, haratamy ten sufit tam w tej piwnicy, jedna dziura wielkości pięści, zaraz obok druga, wiadomo, żeby je potem wszystkie pospinać, połączyć i żeby zrobić z nich jedną dużą.

I w świetle dwóch latarek, którymi przyświecał nam wtedy biały, zauważyłem takie grube, podłużne pęknięcie, które pojawiło się w stropie nad nami.

Biały kazał nam to przeczekać w obawie, że te hałasy zbudzą śpiących nad salonem mieszkańców.

Więc Kola filuje przy wejściu, Biały przyświeca nam latarkami, a ja z Jegorem dalej haratamy ten cholerny sufit.

Patrzę na Cole, patrzę na Białego, nie odzywają się po chwili zastanowienia Biały Rzeku.

I Biały mówi do Pałajewa, że to tylko chwilowe trudności, nie z naszej winy i jak sytuacja przycichnie, to mu zrobimy ten salon.

Zrobimy go w biały dzień i wjedziemy do środka czołgiem, jak będzie trzeba.

I w pewnym momencie Biały pyta go co to za kumpel, a ten mówi, że to pies.

pyta Biały.

I biały też się ugotował do czerwoności, ale ostatecznie zabronił nam go znów bić.

I Biały uznał, że dobra, że ten przyjaciel Jegora to może nam się nawet kiedyś przydać jako glina, zwłaszcza, że już teraz mieliśmy haki na niego.

I w przeddzień to było kolejnego naszego skoku, jak z samego rana zadzwonił do mnie Biały i powiedział, przyjedź po mnie, bo Cole w nocy aresztowali.

Posiadaliśmy fundusz pomocy wzajemnej, tak zwany apściak, co miesiąc się na niego zrzucaliśmy, a forsę trzymał gdzieś biały.

Biały wytargał ją za kucyk z mieszkania.

Ja ich już na wstępie poskładałem jak origami, a potem spuściliśmy im wszystkim srogi łomot, ja stereo i biały.

No i Biały usiadł przy nim.

Biały przysiadł przy nim, bo on dostał chwilę na przemyślenia i mówi do niego, zostały ci tylko dwie minuty, żeby nam wyjaśnić co się stało, a jak ci nie uwierzymy, to będą ostatnie twoje dwie minuty.

I biały mówi, przyznaj się, że go wzięliście, zrobiliście ten sklep, a lewar podstawiliście, żeby nas wrobić.

I w pewnym momencie Biały powiedział do Jegora, przyznaj się, a jak się przyznasz, będzie ci łatwiej umrzeć z czystym sumieniem.

I Biały mówi do Jegora, masz dwie minuty, byś nam sporządził w głowie listę ludzi, którzy mogli go stąd zabrać.

Jegor spytał, a Biały postanowił mu odpowiedzieć.

Bo Jegor zażyczył sobie go zobaczyć, a Biały ku naszemu zdumieniu postanowił spełnić życzenie Jaśnie Pana.

Biały odpalił cygaretkę, mówi tam do tego Jegora przy uchylonym bagażniku, bo ten tylko łeb z niego wychylił, zaraz go schował, a Biały mówi, no więc powiedz mi jak ktoś wlazł do tego sklepu po ten towar inaczej niż przez te drzwi, niby jak z uszkodzonym lewarem.