Mentionsy
47. Słowiańskie potwory: pragmatyczne nie romantyczne
W drugim odcinku naszej podróży przez słowiańską mitologię schodzimy do świata strachu, świata istot, które spędzały sen z powiek naszym przodkom. Biesy (po tak kiedyś nazywano potwory) to nie tylko "straszaki" opowiadane przy ognisku, ale także ważny element edukacyjny, wyjaśniający różne zjawiska otaczające ludzi. I sposób (czasem okrutny!) na regulowanie różnych społecznych konfliktów i traumatycznych emocji. A do czego może doprowadzić wiara, że Mamuny podmieniły nasze dziecko na swoje?
Zainspirowani książką Jakuba Bobrowskiego i Mateusza Wrony „Mitologia słowiańska”, opowiemy Wam o tym, czego bali się dawni Słowianie, jak próbowali chronić się przed złymi mocami i dlaczego te wierzenia wciąż w nas rezonują. Dowiecie się, kim była południca, wąpierz czy wiły i dlaczego lepiej było nie wracać nocą przez las. Będzie też kilka dygresji o tym, jak Andrzej Sapkowski przedstawiał biesy i czy zawsze zgadzało się to z tym, w co wierzyli Słowianie.
Zapraszamy do niezwykłego świata słowiańskich potworów!
Słowiańskie potwory
Skrzaty i kikimory
Południca
Wąpierz czyli wampir, martwiec albo upiór
Strzyga
Wodnik czyli utopiec
Wiedźma
Płanetnik
Wiły czyli rusałki
Mamuny
Leszy
Wilkołak
Rola potworów
Warto przeczytać/zobaczyć:Mitologia Słowiańska (Jakub Bobrowski, Mateusz Wrona)
Wykład o Polanach: https://youtu.be/hmzUqXBmSPc
YouTube: https://www.youtube.com/@stacjadywagacja
Inne platformy: https://stacjadywagacja.pl
FB: https://www.facebook.com/stacjadywagacja
Insta: https://www.instagram.com/stacja.dywagacja
Prowadzący: Michał Sławiński i Michał PlichtaGrafika: Agnieszka Kosiec-Plichta (https://agakosiec.com)
Szukaj w treści odcinka
Więc tym biesem jest Leszy.
Kim jest Leszy, tak go nazwijmy, to był władca lasu według dawnych Słowian, czyli las był miejscem magicznym zawsze.
Więc to było środowisko groźne, no i ten leszy to był właśnie odpowiedzialny za ten świat lasu.
Także on, mówiło się, że Leszy, jak ma zły humor, to potrafi zmydzić ludzi, którzy wchodzą na jego terytorium bez proszenia i mogą całymi dniami błądzić przez niego.
Nawet jak się polowało na zwierzęta, to trzeba było do nich podchodzić w taki sposób, jak najbardziej oddawać im jakby cześć, bo leszy nie mógł się zdenerwować.
No widzisz, no to leszy jakby chronił i być może też takie było podejście, że ten las jest straszny, bo no bo było też więcej zwyczajnie niebezpieczeństw dla zwykłego człowieka w lesie.
Ostatnie odcinki
-
59. Syndrome niedosytu. Dlaczego wciąż jesteśmy...
15.04.2026 05:00
-
58. Gej radar. Czy twarz zdradza twoją orientację?
11.03.2026 06:00
-
57. Epidemia narcyzmu. Prawda czy fałsz?
10.02.2026 06:00
-
56. Psychologia bańki informacyjnej. Gdy moja p...
22.01.2026 06:00
-
55. Syndrom miłego faceta. Dlaczego niszczy zwi...
26.11.2025 06:00
-
54. Złodzieje intymności. Dlaczego udostępniają...
04.11.2025 06:00
-
53. Złość i agresja. Dlaczego są dla Ciebie dobre?
14.10.2025 05:00
-
52. Kanciasty bohater niezauważonej rewolucji.
16.09.2025 05:00
-
51. Męskie emocje: czy związki są na nie gotowe?
26.08.2025 05:00
-
50. LSD. Pomiędzy medycyną, mistyką a tajną bro...
05.08.2025 06:00