Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
21.02.2026 18:00

U źródeł sensu bycia - dr Paweł Rojek (Karmelitańskie historie #12)

Czego dotyczy „Byt skończony i Byt wieczny”, największe z dzieł Edyty Stein? Dlaczego było krytykowane zarówno przez tomistów, jak i przez fenomenologów? Jak Edyta rozumie relację wiary i filozofii? Dlaczego poświęca tyle miejsca polemice z Martinem Heideggerem? I czy w doświadczeniu własnego bycia da się odnaleźć Boga?

W świat myśli filozoficznej św. Teresy Benedykty od Krzyża zabiera nas dr Paweł Rojek z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Wprowadzenie
Filozoficzny kontekst Edyty Stein
Czy Edyta Stein wymyśla filozofię na nowo?
Jak Edyta Stein argumentuje za istnieniem Boga?
Jedność filozofii i życia Edyty Stein
Na czym polega specyfika filozofii Edyty Stein?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Husserla"

To jest z jednej strony jej tło filozoficzne, którego wyrastała jeszcze przed nawróceniem i to jest fenomenologia Husserla.

Ale wizja jest taka, że na urodziny Husserla, czyli jej ukochanego mistrza filozoficznego, puka do drzwi nieznajomy człowiek i to jest święty Tomasz.

Ingarden właśnie mówi, no nie, jakby po nawróceniu ona miesza teologię i miesza filozofię, to jest niedopuszczalne, no niestety jakby zdradziła ten program Husserla.

No i oczywiście my wciąż możemy się trzymać takiej wizji, to na przykład było u Husserla, prawda?

To, co ją zachwyca u Husserla, to jest właśnie to poszukiwanie samych fundamentów Poznania.

Pierwsza rzecz, że oboje byli asystentami Husserla.

Heidegger zastąpił Edytę Stein na tym stanowisku, poniekąd też wykorzystując w dużej części jej pracę, którą Edyta wykonała nad porządkowaniem notatek Husserla.

Więc widać, jak blisko byli też tego serca fenomenologii, czyli właśnie osoby Husserla.

Pomysł fenomenologii, jeden z rzeczy, która się tam pojawia, która jest bardzo ważna, to było u Husserla i w całej tej tradycji, to było przekonanie, że dyskusje filozoficzne często idą w złym kierunku, ponieważ jakby odrywają się od doświadczenia.

Wręcz pamiętam, że gdzieś wypowiedziała czy napisała takie zdanie, że Heidegger miał wszelkie narzędzia intelektualne, żeby to dzieło Husserla zrealizować, natomiast poszedł właśnie w kierunku, który ona uważała za zupełnie niewłaściwy.

Oni czasami się odwołali do Husserla, więc jakby tutaj jest jakiś punkt łączący ich.