Mentionsy
Tak prosta kontemplacja - o. Marcin Wojnicki OCD (Ścieżki modlitwy #15)
Czym właściwie jest kontemplacja? Czy można o niej mówić również poza kontekstem religijnym? Jak ją rozpoznać, gdy zaczyna się pojawiać? Dlaczego modlitwy aktywnej nie należy porzucać zbyt wcześnie? Co wspólnego mają dzieci, artyści i święci? Dlaczego ten, kto bardzo stara się osiągnąć kontemplację, nigdy jej nie doświadczy?
O trudnościach związanych z najprostszą z form modlitwy opowiada o. Marcin Wojnicki, karmelita bosy z Krakowa.
—
Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
Smak Karmelu na Patronite
Sponsorzy odcinka (1)
"Instagram czy Tik Tok, nawet w ten sposób funkcjonują, jakby wykorzystując ten taki nacisk kładziony na to poznawanie"
Szukaj w treści odcinka
I nie jest to coś, co kojarzyłoby się na przykład z tą kontemplacją, którą u Jana od Krzyża możemy znaleźć.
Wspomniałeś też o tym, że na temat kontemplacji oczywiście też mówi coś Jan od Krzyża.
Tak, i u Jan od Krzyża też sporo różnych określeń znajdziemy, bo mówi dużo.
Można powiedzieć, że troszeczkę łączy ze sobą ten aspekt intelektualny jak u Tomasza i też ten aspekt jakiegoś tajemniczego doświadczenia jak u Jana od krzyża.
I również kontemplacji w znaczeniu nadprzyrodzonym jako to niezwykłe doświadczenie udzielania się Boga, o którym pisze Jana od krzyża.
Natomiast Jan od krzyża mówi, że jest coś jeszcze więcej, że właśnie Bóg w jakiś niezwykły sposób się udziela.
że ja nie kontempluję tylko jakiejś idei, którą mam w głowie, ale ja od krzyża mówię, że jeśli zostawię sobie tą przestrzeń, to Bóg faktycznie jest obecny i udziela się i daje się poznać, chociaż właśnie w sposób, którego nie da się zamknąć w tych kwadratach, o których mówimy.
I tu jest ten paradoks, który Jan od krzyża cały czas próbuje wyrazić.
Jan Odkrzyża pisze o tym etapie przejściowym i to jest chyba jeden w ogóle z istotniejszych takich elementów jego nauczania czy coś, na co kładł faktycznie bardzo duży nacisk.
I to jest najważniejsze zalecenie dla kierowników duchowych od Jana Odkrzyża.
Co ciekawe też Jan Odkrzyża wcale nie uważa, że każdy kto styka się z modlitwą, kto już czyta jego dzieła, od razu powinien próbować wejść w kontemplację, bo Jan Odkrzyża też jest przekonany, że ta kontemplacja nadprzyrodzona, o której mówi,
Myślę, że też różnica pomiędzy tym, co Jan od krzyża pisze o kontemplacji i tymi różnymi podejściami, z którymi dzisiaj często można się spotkać.
Natomiast Jan od Krzyża i Teresa od Jezusa tak samo.
Jan Otkrzyża też pisze o tym bardzo istotnym znaczeniu, jakie ma etap przedkontemplacyjny i dlatego też nie można go przekroczyć.
No i przechodzi ten etap, o którym pisze Jan Odkrzyża, kiedy staje się to ciężar zbędny, a wręcz szkodliwy.
Janot Krzyża przedstawia takie dwa zestawy kryteriów diagnostycznych.
Czy Jan od krzyża pisze o tym samym momencie, czy może trochę innym.
Żeby no właśnie tego rodzaju rozważania, dystynkcje były tutaj jakoś szczególnie konieczne, no mam mocne przekonanie, że Jan od krzyża tak czy inaczej próbuje opisać ten etap przejściowy od trochę może innej strony na niego patrząc.
I może to jest kolejna rzecz, którą warto jeszcze przy okazji zaznaczyć, że Jan od Krzyża nie pisze o tym, jak wejść w ten etap, to znaczy przez jakie środki go wywołać, tylko bardziej jak rozpoznać ten moment, kiedy to się dzieje.
Jan od Krzyża pisze też o kryzysie dotychczasowych form modlitwy.
Jan od Krzyża pisze, dusza sądzi, że nie służy należycie Bogu, ale się cofa, skoro odczuwa pozbawienie smaku w rzeczach bożych.
No i to ostatnie kryterium, które Jan od Krzyża uznaje za najważniejsze, takie pragnienie prostego przebywania przed Bogiem w ciszy.
I głównym celem Jana Odkrzyża, głównym jego zamysłem jest pokazać, że to co ci się wydaje, że jest marnowaniem czasu, to co ty w tym momencie odsuwasz, bo wydaje ci się, że to jest jakaś pokusa, czy coś nic nieznaczącego, że to jest właśnie ta kontemplacja, która zaczyna kiełkować.
Właśnie to, co Jan od Krzyża określa jako miłosną uwagę.
I tutaj, jeśli można o jakiejś definicji mówić, no to chyba taką najpiękniejszą można znaleźć w Żywym Płomieniu Miłości, gdzie Jan od Krzyża pisze.
Czyli to jest właśnie ta uważność, attention, o której Jan Odkrzyża pisze.
Natomiast właśnie ta kontemplacja u Jana Odkrzyża jest rozumiana jako attention amorosa.
Widać, że to jest bardzo blisko sobie, a jednak ten aspekt miłosny u Jana Odkrzyża zwycięża.
Jana od krzyża.
I tutaj kojarzy mi się oczywiście święty Jan od Krzyża, który zachwyca się i pięknem stworzenia i pięknem oblubieńca, szczególnie myślę, że w pieśni duchowej.
To, co w tych zwłaszcza poezjach świętego Jana Odkrzyża wychodzi, w jaki sposób on patrzy na świat.
Pewnie już o tym też gdzieś kiedyś wspominaliśmy, ale mamy często ten obraz Jana Odkrzyża, takie asceta, takie ciemne obrazy Jana Odkrzyża z dyscypliną w dłoni.
Tak, tak i jakby nie przekreślając, że faktycznie takie słowa również z jego ust padają, to odsyłamy do innych odcinków tej Szczyt Wszystkiego Chociażby, gdzie tłumaczymy o co chodzi, ale kiedy weźmiemy poezję Jana od Krzyża i zobaczymy jak on patrzy na świat, no to jest niesamowite.
A Jan Odkrzyża wchodzi do tej doliny i już w tym pierwszym momencie po prostu jest niesamowite bogactwo tego wszystkiego, co go otacza, co właśnie jest w stanie przyjmować, no ale jednocześnie nie chcąc tego wykorzystywać.
I u Janot Krzyża jest niesamowite, jak bardzo potrafi odwoływać się do tych obrazów miłości oblubieńczej, do bardzo intensywnych obrazów miłości, jednocześnie bez żadnej pornografizacji tego.
Czy przynajmniej też na poziomie opisowym u Jana Odkrzyża oblubieńczy tej kontemplacji.
Więc nie da się pominąć właśnie tego, o czym wcześniej mówiliśmy, etapu oczyszczenia i ogołocenia, o którym pisze Jan Otkrzyża.
Więc jak najbardziej możemy zachwycać się tym doświadczeniem, które Jan od Krzyża opisuje i które dla nas wszystkich jest perspektywą.
Natomiast jeśli już mówimy o tym doświadczeniu całkowitej bezinteresowności u Jana od Krzyża, no to jest jeszcze etap Nocy Ducha, który jest faktycznie jakby długim i bolesnym procesem po prostu umierania mojego egoizmu.
Znów nam wraca Góra Karmeliana od krzyża, jest ta środkowa droga, nic, nic, nic, nic, nic, a wszystko jest po boku i to przychodzi, to się pojawia, ale o tyle, o ile ja tego nie pragnę, o tyle, o ile ja do tego nie dążę, o tyle, o ile ja się na tym nie skupiam.
Ostatnie odcinki
-
Drogi do Królestwa - Maria od Eucharystii (Świa...
18.04.2026 17:00
-
Odkrywanie tęsknoty (W pogoni za Ukrytym #1)
11.04.2026 17:00
-
Chrystus, nasza Pascha - ks. prof. Robert Woźni...
03.04.2026 17:00
-
Modlitwa pięknem - Paweł Bębenek (Oblicza modli...
28.03.2026 18:00
-
Czym jest mistyka? - o. prof. Jerzy Gogola OCD ...
21.03.2026 18:00
-
Ewangelia na ulicy - br. Jan Januś (Świadkowie #7)
14.03.2026 18:00
-
Edyta Stein o polityce - Jarosław Herman (Karme...
07.03.2026 18:00
-
Duchowość przy ekranie - Magdalena Bigaj (Droga...
28.02.2026 18:00
-
U źródeł sensu bycia - dr Paweł Rojek (Karmelit...
21.02.2026 18:00
-
Świętość bez perfekcji - s. Małgorzata Lekan OP...
14.02.2026 18:00