Mentionsy
Odkrywanie tęsknoty (W pogoni za Ukrytym #1)
Od czego zaczyna się mistyka? Czy powikłane motywacje u początku drogi stanowią problem? Czy każdy człowiek tęskni za Bogiem? Dlaczego warto pozwolić sobie poczuć dyskomfort niezaspokojenia? Czy można tęsknić za Bogiem i kochać Go nieświadomie? I co zrobić, gdy poczucie własnej bezradności wydaje się przytłaczające?
O pierwszym etapie „pogoni za Ukrytym” rozmawiają o. Marcin Fizia, o. Marcin Wojnicki oraz o. Sylwester Rzepecki – duszpasterz powołań i organizator Karmelitańskich Dni Młodych w Czernej.
—
Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
Smak Karmelu na Patronite
—
Wprowadzenie
W pogoni za Ukrytym
Kiedy zaczyna się życie duchowe?
Dojrzewanie motywacji
Czy każdy tęskni za Bogiem?
Czy w Bogu można znaleźć zaspokojenie?
Dyskomfort niezaspokojenia
Nieuświadomiona miłość Boga
Napięcie własnej bezradności
Rozdziały (10)
Podstawy Karmelitańskich Dni Młodych i temat tego roku: W pogoni za Ukrytym.
Definicja i znaczenie tęsknoty w kontekście życia duchowego według św. Jana od Krzyża.
Analiza teologiczna życia duchowego, początek od chrztu do dojrzałej decyzji.
Znaczenie życia duchowego dla katechumenów w trakcie Wielkiego Postu.
Analiza prologu Pieśni Duchowej i jego znaczenie dla dalszej drogi duchowej.
Rola miłosnej ascezy w duchowej drodze według św. Jana od Krzyża.
Diskutowano o naturze i znaczeniu tęsknoty jako niezaspokajalnego pragnienia, które nie może być zaspokojone przez zewnętrzne doświadczenia. Rozważano, jak ta tęsknota może być źródłem bólu, ale także potencjalnym źródłem duchowego rozwoju i zrozumienia sensu życia.
Autor omawia tęsknotę jako poszukiwanie Boga, podkreślając, że każda osoba ma tęsknotę, nawet jeśli nie jest świadoma tego.
Rozważana jest kwestia niewystarczalności w poszukiwaniach duchowych i jej znaczenie dla dalszego poszukiwania Boga.
Autor podkreśla, że Bóg kocha nas niezależnie od naszych działań, a nasza tęsknota jest wyrazem miłości do Boga.
Szukaj w treści odcinka
W tym roku będzie to droga z Janem od krzyża, droga do naszego wnętrza, droga też do zjednoczenia z Bogiem.
W pierwszym dniu mówimy o tęsknocie, opierając się właśnie o Jana Odkrzyża, o pieśń duchową, głównie będziemy sobie omawiać pieśń duchową.
Jan od krzyża pisze o tym początku, od czego zaczyna się życie duchowe i dlaczego właśnie tak?
I Jan od Krzyża, kiedy zaczyna właśnie pieśń duchową w ogóle, kiedy zaczyna o Bogu, to on w pierwszym momencie właśnie kładzie nacisk na spotkanie, czyli na takie można powiedzieć zakochanie się w Bogu.
Bez tej miłości do Pana Boga nie jest możliwe później to wszystko, o czym mówi Jan od krzyża, czyli cała, no powiedzielibyśmy, taka surowa asceza, jak się tak patrzy na Jana.
Po pierwsze, co Jan Odkrzyża ma na myśli, kiedy mówi początek, bo to nie jest początek rozumiany jako, nie wiem, katecheza dzieci w podstawówce czy bierzmowanych, gdzie uczymy pewnych podstawowych form, wdrażamy w jakieś praktyki religijne, uczymy modlitwy.
Dla Jan Odkrzyża początek to jest w zasadzie początek tej już zdecydowanej intensywnej drogi, gdzie ja cały się oddaję poszukiwaniu umiłowanego.
Druga rzecz, że Jan od Krzyża w zasadzie bardzo mało mówi o początkach i prolog do pieśni duchowej, te pierwsze strofy, to jest chyba, na ile pamiętam, takie unikatowe miejsce, gdzie indziej Jan od Krzyża skupia się raczej już na konkretnych wskazówkach dotyczących drogi, rozpoznania pewnych jej etapów.
Natomiast to jest taki faktycznie wyjątkowy moment, gdzie Jan od Krzyża dotyka kwestii tego pierwszego momentu, który właśnie określa jako zranienie, ale do tego też pewnie jeszcze dojdziemy.
To jest kwestia tylko pewnego nazewnictwa, natomiast niezależnie od tego, to o czym mówi Jan od Krzyża, to doświadczenie, gdzie się ukryłeś, to to już jest osoba, która świadomie to życie duchowe prowadzi.
Nie tylko prowadzi życie duchowe, bo to każdy człowiek robi, bo każdy człowiek ma ducha, więc każdy ma rozum, wolę, pamięć, używając chociażby tej nomenklatury Jana od krzyża, więc każdy będzie to życie duchowe prowadził, ale to, że to życie będzie świadomie ukierunkowane na tego Ukrytego,
Nawet to intensywne poszukiwanie właśnie w tym sensie, o którym pisze Jan Odkrzyża, również dla osoby nieochrzczonej jest możliwe.
Edyta Sztajn, Teresa Benedykta od krzyża, że człowiek, który szuka prawdy, to nieświadomie, ale też szuka Boga.
To jeszcze taka uwaga w ogóle do lektury Jana Odkrzyża, zwłaszcza może do pieśni duchowej.
Czasami trudno rozróżnić, co mówi Jan Odkrzyża jako ten zewnętrzny obserwator, a co mówi z perspektywy tej osoby, która jest na danym etapie, no niejako wchodząc z jej sytuacji, mówiąc z jej perspektywy.
W punkcie docelowym jest ogromny pokój i harmonia, ale Jan od Krzyża mówi z perspektywy osoby, która właśnie w tym momencie się znajduje.
Gdyby tego wprowadzenia nie przeczytać, to faktycznie Jan Odkrzyża jest sadystą.
Bo czytając drogę na górę Karmelu, zwłaszcza może pierwszy raz, czy bez jakiegoś szerokiego kontekstu Jana Odkrzyża, człowiek może nabrać przekonania, że chodzi po prostu o to zaciśnięcie zębów, wyrzeczenie się wszystkiego, zamknięcie w jaskini i że wtedy dopiero życie duchowe jest możliwe.
A Jan Odkrzyża pokazuje, że to jest możliwe tylko o tyle, o ile już wcześniej jest ta miłość, która do tego uzdalnia.
O kierownictwie duchowym to jest bardzo dobra książka, natomiast na temat ascezy u Jana Odkrzyża, on tam pisze takie genialne słowa, że prawdziwa asceza zakłada pewien stopień mistyki, czyli właśnie to co Jan mówi, czyli to rozpalenie miłością.
No i to byłaby droga Jana od Krzyża, który mówi nie zatrzymuj się na tym, nie zatrzymuj się na tamtym, bo ani to, ani tamto, tylko cały czas idź właśnie do tego, no i tu jest problem, czego ani nie da się do końca wyobrazić.
Jeśli tak łatwo będzie nam je zakleić czym bądź, to potrzeba dużo większej determinacji, żeby faktycznie wytrwać przy niezaspokojeniu, które w kontekście tej drogi, o której mówimy u Janot Krzyża, wydaje mi się czymś fundamentalnym.
Natomiast jeśli chodzi o jakieś tropy, które mi wydają się istotne, odwołłbym się po pierwsze do tego zdania Teresy Bendykty od krzyża Eddy Sztajn, które już tutaj padło, że kto szuka prawdy szuka Boga, choćby sam o tym nie wiedział.
No właśnie, bardzo chciałbym uniknąć tego stwierdzenia, że jeśli ktoś w taki wyraźny sposób nie poszukuje Boga, korzystając z tekstów Jana Odkrzyża i duchowości karmelitańskiej, no to, że tego poszukiwania Boga i tej tęsknoty zupełnie w nim nie ma.
Mi się też tutaj kojarzy takie bardzo sympatyczne spostrzężenie świętego Jana od Krzyża, który stwierdza w pewnym miejscu, nie pamiętam gdzie to było, że jeśli ktoś odczuwa w sobie brak miłości, to znaczy, że trochę tej miłości ma, bo zasadniczo nie odczuwa braku wtedy albo kiedy w ogóle miłości nie ma, albo kiedy ta miłość jest już doskonała.
Ostatnie odcinki
-
Drogi do Królestwa - Maria od Eucharystii (Świa...
18.04.2026 17:00
-
Odkrywanie tęsknoty (W pogoni za Ukrytym #1)
11.04.2026 17:00
-
Chrystus, nasza Pascha - ks. prof. Robert Woźni...
03.04.2026 17:00
-
Modlitwa pięknem - Paweł Bębenek (Oblicza modli...
28.03.2026 18:00
-
Czym jest mistyka? - o. prof. Jerzy Gogola OCD ...
21.03.2026 18:00
-
Ewangelia na ulicy - br. Jan Januś (Świadkowie #7)
14.03.2026 18:00
-
Edyta Stein o polityce - Jarosław Herman (Karme...
07.03.2026 18:00
-
Duchowość przy ekranie - Magdalena Bigaj (Droga...
28.02.2026 18:00
-
U źródeł sensu bycia - dr Paweł Rojek (Karmelit...
21.02.2026 18:00
-
Świętość bez perfekcji - s. Małgorzata Lekan OP...
14.02.2026 18:00