Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
11.04.2026 17:00

Odkrywanie tęsknoty (W pogoni za Ukrytym #1)

Od czego zaczyna się mistyka? Czy powikłane motywacje u początku drogi stanowią problem? Czy każdy człowiek tęskni za Bogiem? Dlaczego warto pozwolić sobie poczuć dyskomfort niezaspokojenia? Czy można tęsknić za Bogiem i kochać Go nieświadomie? I co zrobić, gdy poczucie własnej bezradności wydaje się przytłaczające?

O pierwszym etapie „pogoni za Ukrytym” rozmawiają o. Marcin Fizia, o. Marcin Wojnicki oraz o. Sylwester Rzepecki – duszpasterz powołań i organizator Karmelitańskich Dni Młodych w Czernej.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Wprowadzenie
W pogoni za Ukrytym
Kiedy zaczyna się życie duchowe?
Dojrzewanie motywacji
Czy każdy tęskni za Bogiem?
Czy w Bogu można znaleźć zaspokojenie?
Dyskomfort niezaspokojenia
Nieuświadomiona miłość Boga
Napięcie własnej bezradności

Rozdziały (10)

1. Wprowadzenie i temat KDM

Podstawy Karmelitańskich Dni Młodych i temat tego roku: W pogoni za Ukrytym.

2. Tęsknota jako początek życia duchowego

Definicja i znaczenie tęsknoty w kontekście życia duchowego według św. Jana od Krzyża.

3. Teologia życia duchowego

Analiza teologiczna życia duchowego, początek od chrztu do dojrzałej decyzji.

4. Tęsknota w katechumenach

Znaczenie życia duchowego dla katechumenów w trakcie Wielkiego Postu.

5. Prolog Pieśni Duchowej

Analiza prologu Pieśni Duchowej i jego znaczenie dla dalszej drogi duchowej.

6. Asceza i miłość

Rola miłosnej ascezy w duchowej drodze według św. Jana od Krzyża.

7. Tęsknota jako niezaspokajalna pragnienie

Diskutowano o naturze i znaczeniu tęsknoty jako niezaspokajalnego pragnienia, które nie może być zaspokojone przez zewnętrzne doświadczenia. Rozważano, jak ta tęsknota może być źródłem bólu, ale także potencjalnym źródłem duchowego rozwoju i zrozumienia sensu życia.

8. Tęsknota i poszukiwanie Boga

Autor omawia tęsknotę jako poszukiwanie Boga, podkreślając, że każda osoba ma tęsknotę, nawet jeśli nie jest świadoma tego.

9. Niewystarczalność w poszukiwaniach

Rozważana jest kwestia niewystarczalności w poszukiwaniach duchowych i jej znaczenie dla dalszego poszukiwania Boga.

10. Akcent na działaniu Boga

Autor podkreśla, że Bóg kocha nas niezależnie od naszych działań, a nasza tęsknota jest wyrazem miłości do Boga.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Bogiem"

W tym roku będzie to droga z Janem od krzyża, droga do naszego wnętrza, droga też do zjednoczenia z Bogiem.

Odnośnie tego tematu, tegorocznego KDM-u, Jan Odkryża będzie naszym przewodnikiem po tej drodze i tak naprawdę od niego się będziemy uczyć, jak w codzienności i za Bogiem, też w tym, co przeżywamy.

I czwarty dzień, ten ostatni, to już jest moment spotkania, zjednoczenia z Bogiem.

Albo to może być przeróżne inne dotknięcie, spotkanie z Bogiem.

O opisie zjednoczenia z Bogiem.

Bo wydaje mi się, że ta tęsknota za Panem Bogiem w nas jest nawet wtedy, kiedy myśmy Go jeszcze nie spotkali nawet.

Więc to jest, można powiedzieć, takie pierwsze, pierwotne pragnienie, że ja chcę być z Bogiem, a to, o którym mówi Jan, to już jest to pragnienie tak naprawdę rozpalone.

To czy ono nastąpi, to oczywiście... To nie, to właśnie chodzi mi o ten moment decyzji, o którym teraz wy mówiliście, że Janowi o to chodzi, o świadome pójście za Bogiem.

Tak, tutaj warto powiedzieć, że ten moment, o którym pisze Jan Odkrywa, czyli te świadome pójścia za Bogiem, tak na całość właśnie to, co stanowi początek drogi w pieśni duchowej, na przykład u św.

Natomiast jedną rzecz na pewno chciałbym jeszcze dorzucić, bo myślę, że wokół tęsknoty za Bogiem to też nam będzie wracać.

I ta droga z Bogiem może być bardzo intensywna, nawet jeśli sakramentalnie jeszcze nie zostało to z tej teologicznej perspektywy dopełnione.

Że już od samego początku jest ta tęsknota za Bogiem, a jak to mówiła św.

I dodaje, że jeśli tego nie ma, to istnieje niebezpieczeństwo, że zamiast walki o uporządkowanie tych nieuporządkowanych przywiązań, tych apetitos, będzie się próbowało zniszczyć to pierwotne pragnienie, które jest tą tęsknotą za Bogiem.

To znaczy, że nie jest to tęsknota jakaś wyłącznie czy typowo chrześcijańska, czy katolicka, ale jeśli mówimy o tym, że każdy człowiek jest wezwany, powołany, stworzony do zjednoczenia z Bogiem, no to musimy szukać takiej tęsknoty, która jest czymś uniwersalnie ludzkim, która dotyka każdego, nawet jeśli nie każdy sobie to uświadamia.

Ale absolutnie to każdy człowiek tę tęsknotę ma wpisaną w serce, bo zostaliśmy stworzeni na jego obraz i jego podobieństwo i absolutnie każdy człowiek tę tęsknotę, naturalną tęsknotę za zjednoczeniem z Bogiem ma, czy wierzy w Boga czy nie i czy ma świadomość tego, że tę tęsknotę ma czy nie.

Nie można tak w pełni powiedzieć, że ja już jestem w pełni nasycony Bogiem tu i teraz.

Bo mówię zawsze, że ta pierwotna, najgłębsza nasza tęsknota do zjednoczenia z Bogiem, do bycia z Nim, mam takie przekonanie moje, że nawet Pan Bóg nie jest w stanie jej zaspokoić.

Ciężko myśleć o zjednoczeniu z Panem Bogiem, jeśli nie mam co jeść.

Ale wtedy to jest ten moment, że jeśli, przynajmniej tak mi się wydaje, że no, jeśli ty to przeżywasz, człowiek wierzący to przeżywa z Bogiem i jest inaczej.

Natomiast to, co ludzie, którzy tę tęsknotę w sobie odkryli, tak bardzo świadomie żyją z Panem Bogiem, różni od tych, którzy w tej tęsknocie nie przeżywają, nie są.

Mogą przestać być nieszczęściem, to znaczy ból będzie nadal bólem, cierpienie będzie nadal cierpieniem, trudność będzie nadal trudnością, ale dzięki tej relacji z Bogiem mogą przestać być nieszczęściem, które niszczy całe moje życie, które pozbawia moje życie sensu.

Wydaje mi się, że kluczowy jest moment, w sensie jak ja pojmuję z jednej strony moją relację z Bogiem, na czym ona się opiera, jak ja patrzę na siebie, na swoją słabość, bo tutaj głównie o to chodzi.

Myślą, że muszą być idealni przed Bogiem,

Ale to doświadczenie niewystarczalności jest właśnie fundamentalne po to, żebym mógł pójść dalej, bo gdybym go nie miał i gdybym cały czas był przekonany, że ja trzymam wszystkie sznurki w ręce i że to dzięki moim siłom, moim wysiłkom, moim zwycięstwom zbliżam się do Boga, no to cały czas pozostaje wyłącznie na poziomie tego, co jest dla mnie dostępne moimi siłami, a co na pewno w związku z tym nie jest Bogiem.