Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
28.06.2025 17:00

Kościół od podstaw - dr hab. Marek Kita (Pytania o wiarę #5)

Na czym polega Kościół? Czy potrzebuje struktur organizacyjnych? Jak rodziły się pierwsze wspólnoty? Do czego służy episkopat? Czym są wspólnoty podstawowe i czego mogą nas nauczyć o Kościele? Czy (i do czego) wspólnota potrzebuje księdza? Czy Ewangelia jest lewicowa? I czy Jezusowi chodziło o bycie dobrym człowiekiem?

O Kościele bliskim i oddolnym opowiada dr hab. Marek Kita, teolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, związany ze wspólnotą Chemin Neuf.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "Jezus"

Bez tego pytania, czy potrzebny jest Kościół i tak dalej, tylko to jest tak, że jak ja wchodzę w relacje z Jezusem,

To wtedy wchodzę też w relację z Jego Ojcem, za Jego pośrednictwem i wchodzę w moje przenikanie się z Duchem Jezusa, ale to wszystko sprawia, że ja zaczynam być osobą na wzór osób boskich, dokładnie na wzór Jezusa, ale Jezus jest zawsze w komunii, w relacji, w więzi, w takiej wymianie siebie.

I nie może być inaczej, jeśli ja naprawdę, na serio wchodzę w Jezusowy sposób bycia.

No nie, ponieważ Jezus Chrystus dał nam każdemu bezpośredni przystęp do Ojca w Jego Duchu.

Tak, Jezus nas uczy podczas ostatniej wieczerzy, żebyśmy sobie nawzajem usługiwali.

Jana, gdzie Jezus mówi:"Ojcze, żeby byli jedno jak Ty we Mnie, a Ja w Tobie, żeby i oni w nas byli jedno".

Ojciec jest w Jezusie, Jezus jest w Ojcu, gdzie jest Duch w ogóle?

Ostatni werset drugiego listu do Koryntian to jest takie błogosławieństwo, które brzmi Haris, łaska, przychylność, życzliwość naszego Pana Jezusa Chrystusa, miłość, agape, Boga i koinonia Ducha Świętego z wami wszystkimi.

I dlatego go nawet nie widać, jak Jezus o tym mówi.

Bo to jest Jego, bo On tak zdecydował i ja mogę przeżywać z Jezusem wszystko to, co Jego.

Wydaje mi się, że Duch Święty nam dzisiaj pokazuje bardzo mocno, jak bardzo zdradziliśmy Pana Jezusa, mówiącego, że władcy narodów dominują nad nimi, ich wielcy używają nad nimi władzy, ale u was tak nie będzie.

Jezus mówił, że będziecie braćmi i siostrami pod jednym Ojcem.

Dlatego powiedziałem za dobrą monetę, bo chcę zrobić aluzję do pytania Pana Jezusa o denara.

Jest w pewien sposób pocieszające, że kiedy w Ewangeliach i w Dziach Apostolskich czytamy dzieje Kolegium Apostołów, to mierzą się dokładnie z tym samym, kiedy Jezus próbuje ich przekierowywać na myślenie o Królestwie Niebieskim, a oni cały czas z uporem godnym lepszej sprawy próbują budować to Królestwo po swojemu.

Ja o tym wspominałem w naszej wcześniejszej kiedyś rozmowie, że uderzyło mnie w tym roku, kiedy Jezus już wstępuje do nieba, ten ostatni akord Jego obecności na ziemi.

Jest taka pokusa, że czytamy, a no był Pan Jezus, to było 2000 lat temu, byli tacy zźni faryzeusze, niemądrzy arcykapłani i coś tam, no i tak czytamy o nich.

No tak, tylko to zostało napisane nie po to, żebyśmy sobie myśleli o jacy byli niemądrzy ci Żydzi w czasach Jezusa.

Tylko ja sobie myślę i wtedy myślę z takim drżeniem o sercu Pana Jezusa, bo On im tam naprawdę otworzył swoje serce i to tak do głębi, zanim jeszcze fizycznie mój żołnierz otworzył na krzyżu.

Inni w ogóle nie mieli zielonego pojęcia, co zaraz będzie i za chwilę mieli uciec i go zostawić, a jeden to się miał wypierać, że absolutnie co za Jezus pierwsze słyszę.

Jezus nas przyjmuje na tej Wieczerzy.

I widzimy taką historię właśnie, że Kościół i myślę, znaczy myślę, no to tak wychodzi z takiego oglądu też historycznego, że Kościół się rozwijał właśnie przez to, że człowiek, który poznał Jezusa i żył relacją z Bogiem przez Jezusa, dzielił się tym z ludźmi.

Bo Jezus jest Żydem i działa w Izraelu.

I dlatego Jezus wybiera dwunastu, bo Izrael się odwoływał do dwunastu synów Jakuba, dwunastu patriarchów.

I ta dwunastka jezusowa to są tacy symboliczni patriarchowie odnowionego ludu bożego.

Najlepszy jest Paweł tutaj, który się bardzo buńczucznie tłumaczy w liście do galatów, że on w ogóle przez żadnego z apostołów nie dostał tej misji, tylko od Jezusa.

Stwierdzili, że Pan Jezus kazał chrzcić, no to nalali wody do wanny i go chciało chrzcili.

Ja jeszcze dodam, że ta wspólnota właśnie zafunkcjonowała jako wspólnota z jednej strony bardzo skupiona wokół czci dla Pana Jezusa Eucharystycznego, ale z drugiej strony bardzo otwarta na ubogich, przyjmująca też pod dachy, dzieląca życie z ludźmi z marginesu, bezdomnymi, narkomanami, alkoholikami.

Jeśli Królestwo Boże jest podobne do zasiewu, a Pan Jezus często używa tego porównania, no to, przepraszam, zasiew rośnie od dołu, nie od góry.

Ale to jest też fascynujące, że Jezus nam pozostawił ten święty obrzęd jako posiłek.

Po to mnie Jezus sobą karmi, żebym ja odnawiał w sobie tą moją stałą, permanentną komunię wewnętrzną z Jezusem.

Jezus wręcz przemienia wiele tradycyjnych, takich ludzkich sposobów myślenia.

Więc Ewangelia nie wpisuje się w taki prosty klucz polityczny, natomiast to jest bardzo charakterystyczne dla Ewangelii, że Jezus się obracał w środowiskach tych, których porządni mieli za ciemnych i nie znających prawa Bożego, a Jezus się wśród nich obracał i te wspólnoty podstawowe bardzo często się kręcą w takich środowiskach.

Dlatego, że naprawdę, my to mamy cały czas w Ewangelii, że są ludzie w nieregularnych sytuacjach religijno-społecznych i Jezus do nich właśnie wychodzi i im głosi dobrą nowinę i u nich znajduje posłuch, a ci porządni go skażą na krzyż.

Jezus po nic innego nie przyszedł na ziemię, tylko po to, żebyśmy się stali ludźmi dobrymi według Serca Bożego.

Po to właśnie, bo Bóg nas stworzył dobrymi, a nawet bardzo dobrymi, ale myśmy się zepsuli i Jezus przyszedł nas naprawić.

Jezus chce, żebyśmy się dzielili Ewangelią, ale być może jeszcze ważniejsza jest chrystyfikacja, czyli uchrystusawianie naszego sposobu życia i relacji pomiędzy nami, bo może są tacy ludzie, nie wiem, mamy być zaczynem, być może nie całym chlebem,