Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
04.05.2025 17:23

O cesarzewiczu zaklętym w węża, o jego wiernej żonce, co go po całym świecie szukała, u Słońca, Wichru i Księżyca pomocy błagała - baśń serbska.

😎 A po serii bajek i baśni polskich, przedstawiam urokliwą baśń, z cyklu "Bajki i baśnie Świata" - tym razem serbską.

Oczywiście należy ona do mojego ulubionego zbiorku stworzonego przez znany już sympatykom "Słuchanocek" tandem autorek - panie Milską i Markowską, zatytułowanego "Baśnie księżycowe".

I jak to zwykle u mnie, w filmie za udział nie wzięły: chór ptaków, ptaszków i innych ptasząt oraz za najlepszą rolę drugoplanową - kukułka (lub dwie - mam nadzieję, że ustalą to między sobą która nie wzięła) 😉🤣

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "cesarzewicz"

O cesarzewiczu zaklętym w węża, o jego wiernej żonce, co go po świecie całym szukała, u Słońca, Wichru i Księżyca pomocy błagała.

Za cesarzewicza uznać ludowi kazała, złotą koronę na głowę mu włożyła i na tronie posadziła.

Cesarzowa, gdy się o tym dowiedziała, śmiała się z radości i płakała, swą przyszłą synową klejnotami obsypała i złotem, i na wsze strony świata wieść o zaślubinach cesarzewicza rozesłać kazała.

Tu znalazły cesarzewicza bez kropli krwi w twarzy, bladego jak miesiąc na niebie.

Tyś jest żoną cesarzewicza węża zaczarowanego?

Miał, mój panie, miał, mój jasny panie, miał, woła żona cesarzewicza, a głos jej drży ze wzruszenia.

O pani z wysokiego zamku, odpowie nieszczęsna, oddam ci ją, gdy mi pozwolisz jedną nockę czuwać w komnacie cesarzewicza.

Lecz, że była mądra z niej wiedźma, więc na wszelki wypadek dała cesarzewiczowi napój usypiający, żeby spał przez caluszką noc.

Nie sprzedam ja mych krosienek za żadne pieniądze, ale gdy mi pozwolisz jeszcze jedną nockę czuwać w komnacie cesarzewicza, to ci je oddam za darmo, wraz ze złotym czułękiem i przędzą złotą.

Zgodziła się na to piękna czarownica i znów cesarzewiczowi ziół usypiających nawarzyła, że spał jak zabity.

Za żadne skarby świata jej nie oddam, chyba że mi pozwolisz jeszcze jedną nockę czuwać przy cesarzewiczu.

Gdy wieczór nadszedł, cesarzewicz wzywa do komnaty sypialnej swego sługę i surowo napomina.

Biedny sługa, przelękniony, upadł na kolana przed cesarzewiczem i wszystko mu wyznał, mówiąc, jak już dwukrotnie pani zamku kazała mu podawać cesarzowiczowi napój usypiający, jako później nocą

Usłyszawszy to, cesarzewicz zdumiał się wielce i już miał pytać, co by to znaczyć miało, ale jakieś dalekie wspomnienie, jakaś myśl nagła go olśniła i rozświetliła na chwilę ciemności, w jakich całe poprzednie życie zatopiła piękna i zła wiedźma.

Nic jej przeto nie mówiąc, ją się dosnął układać w swej komnacie, ale gdy stary sługa wniosł puchar wina przysłany przez panią zamku, cesarzewicz nie tknął napoju.

Na dźwięk jej głosu ognie uderzyły na twarz cesarzewicza, a gdy usłyszał jej słowa, nagle przypomniał sobie wszystko, co się było wydarzyło na dworze cesarzowej matki.

To mówiąc, cesarzewicz padł do nóg swej wiernej żony wędrowniczki i ją całować krwawe rany na jej stopach, startych o twarde żelazo.

Objął ją cesarzewicz prawym ramieniem, do piersi przytulił.

Odtąd żył cesarzewicz ze swoją wierną żoną szczęśliwie i długo.