Mentionsy
Bajki i baśnie polskie, "Bajki o czterech wiatrach - Fawoni"
Przywitaliśmy niedawno kalendarzową wiosnę, postanowiłam, że i bajka będzie nieco wiosenna.
Stąd też dzisiejsza bajeczka to będzie to opowieść z cyklu "Bajki i baśnie polskie", o wiosennym wietrze - Fawonim, a więc pochodząca z tomiku "Bajki o czterech wiatrach", Hanny Januszewskiej.
Zapraszam na kolejną wyprawę do krainy Słuchanocek.😊
I zachęcam do subskrybowania kanału (na YouTube też)😊
Bajek będzie tylko więcej!!!😎
P.S. Jakimś cudem - bajka nie poszła w niedzielę (dopiero dzisiaj zauważyłam) - więc już postaram się wszystko nadrobić
Szukaj w treści odcinka
Fawoni.
W górze, w gałęzie wierzby dmuchał fawoni.
Ale Fawoni nie był wiejskim chłopakiem.
Fawoni był wiatrem, spływał nad góry, lądy, doliny i nad ogród panakierza.
Sssssszszszszszszszszsz szemrały drzewa, a Fawoni to poruszał lekko skrzydłami, to przebierał palcami w gęstej zieleni, jakby grał szemrzącą piosenkę.
Poczekam, aż Fawoni uśnie.
Ale Fawoni nie myślał spać.
Fawoni wyciągnął ręce, złożył je nad głową jak pływak, nurknął w dół i popłynął pogodnym powietrzem nad ogrodem panakierza.
– Fawoni!
– Dokąd to Fawoni?
Po figiel do Oliwnych Gajów, wołał Fawoni i płynął nad zielenią w słońcu.
Fawoni odezwały się chrapliwe głosy w gąszczu mirtów, dębów, oliwników i zza pni wysokich traw wyjrzały rogate stwory o ludzkich kadłubach i koźnych kopytach.
Fawoni rozległo się dźwięcznym zaśpiewem z gęstwiny liści.
— krzyknął Fawoni i opuścił się na polany pomiędzy kępy fiołków.
Pień oliwnika zatętnił pod dłonią Fawoniego, jakby zabiło w nim serce i przez koronę przeniknęła przejrzysta postać.
Bosymi stopkami stanęła na mchu przed Fawonim.
– Czego chcesz, Fawoni?
Ponieś mnie do tego drzewa, Fawoni.
Jej miękkie włosy omusnęły jego ramię, a Fawoni obił ją w pół i wzbił się nad tajemniczy gaj.
Hej, Fawoni, złodziejaszku, oddaj nam pannę driatkę.
Ale Fawoni już był daleko.
Z gałęzi wierzby spoglądał na niego Fawoni.
— Fawoni!
Ratuj, Fawoni!
— Nie tak głośno — zaszemrał Fawoni i spłynął na gałąź oliwnika.
Zabierz mnie stąd, Fawoni, mam dość.
— zapytał Fawoni.
Fawoni uśmiechnął się i przekornie pochylił głowę na skrzydla te ramię.
— Ach, Fawoni!
Westchnęła panna driatka, przytuliła główkę do skrzyla tego ramienia Fawoniego.
Ach, Fawoni, nie chodzi mi o wojaka.
Niebieskie, uśmiechnął się Fawoni.
Zabierz mnie stąd, Fawonii.
Zabierz mnie, Fawonii.
— Cóż — szepnął Fawoni — rozumiem, każdy tęskni do swojej ojczyzny.
Fawoni roześmiał się, objął ją w pół, spłynął z drzewa i uleciał nad ogród pana kierza.
– Fawoni, zostaw nam pannę driatkę!
Ale Fawoni zniknął już nad widnokręgiem na blednącym niebie.
– Ćwierk, ale mi Fawoni stargał piórka!
Zaśmiał się z jabłonki Fawoni i dmuchnął w barwinki.
Fawoni.
Ostatnie odcinki
-
Belfergor z Drewnianej Górki. Cz.4
22.04.2026 17:35
-
Bajki i baśnie Świata. O dzielnym dżigicie Żire...
19.04.2026 16:40
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz.3
15.04.2026 17:30
-
Bajki i baśnie polskie. O tym, jak jeden chłop ...
12.04.2026 17:15
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz 2
08.04.2026 17:52
-
Belfegor z Drewnianej Górki, Cz.1
01.04.2026 16:24
-
Bajki i baśnie Świata. O pasterzu co przebywał ...
29.03.2026 17:40
-
Bajki i baśnie polskie, "Bajki o czterech wiatr...
25.03.2026 17:01
-
Bajki i baśnie polskie. O tym jak Zuzanka poszł...
15.03.2026 18:12
-
Bajki i baśnie Świata. "Księżniczka i żaba" - b...
08.03.2026 18:30