Mentionsy
Bajki i baśnie polskie, "Bajki o czterech wiatrach - Fawoni"
Przywitaliśmy niedawno kalendarzową wiosnę, postanowiłam, że i bajka będzie nieco wiosenna.
Stąd też dzisiejsza bajeczka to będzie to opowieść z cyklu "Bajki i baśnie polskie", o wiosennym wietrze - Fawonim, a więc pochodząca z tomiku "Bajki o czterech wiatrach", Hanny Januszewskiej.
Zapraszam na kolejną wyprawę do krainy Słuchanocek.😊
I zachęcam do subskrybowania kanału (na YouTube też)😊
Bajek będzie tylko więcej!!!😎
P.S. Jakimś cudem - bajka nie poszła w niedzielę (dopiero dzisiaj zauważyłam) - więc już postaram się wszystko nadrobić
Szukaj w treści odcinka
— Imość Łakotkowa śniadanie niesie, co Karwat?
– zaśmiała się pani Łakotkowa, sięgnęła do kieszeni fartucha, wyciągnęła z niej obrośniętą mięsem kości i podała Karwatowi.
Niech jego oma siostro się do śniadania bierze, bo polewka ostygnie na tym wiatrku, powiedziała pani Łakotkowa.
Nie by tam lepiej wszystko smakowało w cztery ścianach, niż w tym przewiewie, pokręciła głową pani Łakotkowa.
-"Migotanie lubi jegomość", zdziwiła się pani Łakotkowa.
-"Eet", machnęła ręką pani Łakotkowa.
— Może — pani Łakotkowa spojrzała bezstronna pana Kierza swymi niebieskimi oczami.
— Kiedy przywykłem — powiedział pankierz i sięgnął po placek, a pani Łakotkowa westchnęła, wzięła tacę z pustą czarką i odeszła.
Pani Łakotkowa zjawiła się na ganku z zapaloną świeczką w ręku.
zawołała pani Łakotkowa.
Na gangu czekała z zapaloną świeczką pani Łakotkowa.
Wiatr ustał, powiedziała pani Łakotkowa poruszając świeczką.
— Ale jak pomyślę, że trzeba zwlec się z łóżka, człapać przez ganę, gdzie zaraz zjawi się pani Łakotkowa ze swoją świeczką i ze swoim, co jegomość tak wojuje, to mi się odechciewa.
Co rano imość łakotkowa przynosiła im tam śniadanie.
Przed nim stała imość Łakotkowa w białym czepcu i szerokim fartuchu.
I pani Łakotkowa zawróciła ku domowi, a pan Kierz i Karwat poszli za nią w milczeniu.
Przed panem kierzem stanęła pani Łakotkowa ze śniadaniem na tacy.
Hm, ile to już lat gotuje mi poranną polewkę ta moja łakotkowa?
Ale pani Łakotkowa dosłyszała.
I pani Łakotkowa nie powiedziała nic.
– uśmiechnęła się pani Łakotkowa.
– Proszę, i od kogo nauczyła się tego pani Łakotkowa?
Pani Łakotkowa stała nad nimi, póki Pankierz nie skończył śniadania.
Słucham, powiedziała pani Łakotkowa.
Powiedziała pani Łakotkowa.
Wejdź za mnie, imość Łakotkowa.
Pani Łakotkowa podniosła oczy na pana kierza.
Zapytała pani Łakotkowa i także się uśmiechnęła.
Ostatnie odcinki
-
Belfergor z Drewnianej Górki. Cz.4
22.04.2026 17:35
-
Bajki i baśnie Świata. O dzielnym dżigicie Żire...
19.04.2026 16:40
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz.3
15.04.2026 17:30
-
Bajki i baśnie polskie. O tym, jak jeden chłop ...
12.04.2026 17:15
-
Belfegor z Drewnianej Górki. Cz 2
08.04.2026 17:52
-
Belfegor z Drewnianej Górki, Cz.1
01.04.2026 16:24
-
Bajki i baśnie Świata. O pasterzu co przebywał ...
29.03.2026 17:40
-
Bajki i baśnie polskie, "Bajki o czterech wiatr...
25.03.2026 17:01
-
Bajki i baśnie polskie. O tym jak Zuzanka poszł...
15.03.2026 18:12
-
Bajki i baśnie Świata. "Księżniczka i żaba" - b...
08.03.2026 18:30