Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
11.01.2026 18:00

Bajki i baśnie Świata. Dlaczego Hiena płacze po nocach? - baśń afrykańska

U nas zima w pełni, a w "Słuchanockach"?

A "Słuchanockach", afrykański upał 😎😉

Troszkę zapomniałam ostatnio o baśniach z tego regionu i przypomniał mi w komentarzach jeden ze słuchanockowych Sympatyków (za co bardzo dziękuję, bo szkoda byłoby te baśnie odłożyć na półkę - zapomniane).

Z przyjemnością ponownie sięgnęłam do mojej książki z - uwaga! - 1949r.!

😎 Mam nadzieję, że i Wy beędziecie mieć taką przyjemność ze słuchania tej baśni, jak ja z jej czytania!!😊

Miłego słuchania😎😊

eeee... no... i tak... zachęcam do subskrybowania kanału!☺️☺️☺️

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Bajbun"

Wyrokowi królewskiemu przysłuchiwał się jednak pierwszy doradca dworu, stary i doświadczony szympans, bajbun mądry.

Nie lubił on Hieny, bo w czasie swej młodości, kiedy razu pewnego zasnął zmęczony pod drzewem, zwierzę to napadło na niego i tak dotkliwie zorało mu grzbiec swymi zębiskami, że biedny bajbun tylko dzięki spiesznej ucieczce na drzewo życie uratował.

Poza tym bajbun żywiący się owocami nie lubił drapieżników i nawet z tego powodu nieraz na gniew króla jego mości się narażał.

Samba jednak wiedział dobrze, iż nikt rozumem Bajbunowi nie dorówna, toteż złość swoją poskromił i starego szympansa na dworze zatrzymał.

Bajbun, wysłuchawszy teraz wyroku dającego Hienie wolność działania, zamyślił się głęboko.

W drodze jednak spotkała Bajbuna, który ją zatrzymał i o wyroku dla Hieny opowiedział.

– zakrzyknął niecierpliwie Bajbun.

Ukończywszy swoją pracę, nachylił się bajbun nad uchem antylopy i długo, długo szeptał coś tajemniczo, po czym skinął jej ręką na pożegnanie, rozejrzał się wokoło i zręcznie wdrapał się na wysoką akację o olbrzymiej do parasola podobnej koronie.

A zdradzieckie pętle na jej ogonie, zrobione przez bajbuna, zacisnęły się na szczękach i łapach Hieny i zaciskały się tym mocniej, im prędzej antylopa biegła.

Zlitowałaby się może antylopa gnu, bo serce miała miękkie, ale bajbun siedzący na drzewie i przyglądający się tej scenie wiedział dobrze, jak niezmiernie wytrzymała jest Hiena na ból.

Kiedy wreszcie antylopa Gnu, zmęczona bieganiem, stanęła ciężko dysząc pod akacją, Bajbun zlazł z drzewa i uwolnił z jej ogona martwą już prawie Hienę, po czym ruszył na dwór króla jego mości.