Mentionsy
Inny Świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego - II
Pisarz, myśliciel, moralista, świadek XX wieku. "Kto twierdzi, że nie można żyć bez nadziei, twierdzi po prostu, że nie można żyć bez nieustannego buntu".
Szukaj w treści odcinka
Wspominamy Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, dziś część druga.
Tytułem wstępu, tak Herling przed laty podsumowywał własne burzliwe losy wojenne i powojenne na emigracji.
Była, przypomnijmy, przez dziesięciolecia całkowicie w Polsce zakazana, podobnie jak nazwisko Herlinga-Grudzińskiego było objęte zapisem cenzury.
Kto mówi o twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, myśli przede wszystkim o Innym Świecie.
Jak mówił sam Herling-Grudziński w te tryby losu, prawda?
O Innym Świecie mówił też w Paryżu w superlatywach Konstanty Jeleński, krytyk literatury, sztuki, malarstwa, bardzo blisko zaprzyjaźniony z kręgiem paryskiej kultury i blisko zaprzyjaźniony z samym Herlingiem-Grudzińskim.
Herling, prawda, stawiał sobie za zadanie stworzenia prawdziwego dzieła sztuki.
Bardzo pięknym ustępem na przykład w dzienniku jest kiedy Herling, już piszący Inny Świat, porównuje swoje zapiski, kiedy wyszedł z łagru.
Herling ma do tego Herlinga, który wychodzi z obozu, taki stosunek pobłażliwy dosyć.
Z edukacyjnymi nagraniami przybliżającymi postaci wydarzenia była kazeta o Czapskim, właśnie o Herlingu-Grudzińskim, o samym Konstantym Jeleńskim, o paryskiej kulturze.
Natomiast to, co jest fascynujące w książce Herlinga, to jest także to, że ona jest taka niełatwa do oceny gatunkowej, prawda?
Wydał ją w serii Archiwum Rewolucji i jest zapis z listu Herlinga-Grudzińskiego po dostaniu tego egzemplarza i on jest trochę zdziwiony.
Przypomniał to na antenie Wolnej Europy sam Herling.
Herling jest człowiekiem bardzo zmysłowym.
Jest ten wspaniały taki ustęp, jak oni idą, jak Herling jest przeniesiony na taki wyrąb poza obozem.
Przecież Herling nie robi żadnego opisu przyrody.
Herling-Grudziński do tej pory jest raczej krytykiem literackim, eseistą, uznawanym także, ale nie jest jeszcze traktowany jako taki pisarz sensu stricte, a te teksty jeszcze przed książką, przed wydaniem angielskim
To był właśnie Inny Świat Herlinga i Józefa Czapskiego na nierudzkiej ziemi.
Gustaw Herling-Grudziński zaczął współpracować z prasą Korpusu.
I wychodzi ze Związku Sowieckiego z takim samym przesłaniem, z jakim wychodził Gustaw Herling-Grudziński, to znaczy właśnie dania świadectwa, to znaczy pokazania przefiltrowanego przez własną wrażliwość obrazu tych doświadczeń.
Zależy los wojny, który ponosi najcięższe ofiary, ale to przesłania charakter systemu, który jest zbrodniczy czy nieludzki i to przesłanie będzie towarzyszyło im obu po wojnie, to znaczy obu, to znaczy i Czapskiemu i Gustawowi Herlingowi-Grudzińskiemu.
I właśnie Konstanty Jeleński, właśnie Wojciech Karpiński i Herling Grudziński opowiadali o Józefie Czapskim, ale również trochę o własnych wspólnych doświadczeniach.
Herling jest już od dziesięcioleci pisarzem na uchodźstwie, podobnie jak Józef Czapski, obaj objęci w Polsce Ludowej całkowitym zapisem cenzorskim.
Herling odrzucał łatwe klasyfikacje, że polskie pisarstwo tylko nad Wisłą.
Gustaw Herling Grudziński był pisarzem, który uważał, że literatura polska jest jedna.
I współpracując już z kulturą, Herling Grudziński napisał na ten temat bardzo krytyczny komentarz.
Rafał Chabielski i Andrzej Mietkowski dziś o pisarstwie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, giganta emigracyjnej literatury, jednego z wielkich pisarzy polskich XX wieku.
W 1990 roku, po przemianach, w rozmowie telefonicznej z Neapolem, krytyk literacki, nieodżałowany Tomasz Burek pytał Herlinga-Grudzińskiego o jego poczucie osamotnienia na Zachodzie po wojnie i w kolejnych dziesięcioleciach.
Z Herlingiem Grudzińskim telefonicznie rozmawiali z Warszawy Tomasz Burek i Włodzimierz Bolecki.
To doświadczenie włoskie było dla Herlinga Grudzińskiego tym trudniejsze, że dla niego kontakt z językiem, z kulturą, spotkania z ludźmi przyjeżdżającymi z kraju były czymś szalenie ważnym.
Ale jeśli by budować zestaw nazwisk osób najbliżej współpracujących z redaktorem Kseniarzem Giedroyciem, nie tylko myślę o ilości tekstów publikowanych w Kulturze, osób służących różnego rodzaju pomocami kulturze i Giedroyciowi, no to nie ulega wątpliwości, że Herling Grudziński do tego grona należy, a jego funkcja, w stopce opisywana w Kulturze, to był korespondent z Neapolu, korespondent włoski.
Herling po latach przypominał te dwie postaci ikoniczne dla tego sporu.
Herling po 1989 roku ironicznie mówił o sobie, ja wychodzę z podziemia.
To jest uderzające, co mówił Herling-Grudziński, bo zupełnie identyczne okoliczności i identyczna argumentacja towarzyszyła próbom wydania świadectwa Czopskiego.
Chodziło o to, żeby one się ukazały niemal równolegle, to znaczy te dwa wydania, dwie edycje, polska i francuska i zaczął się bieg Czapskiego, który znał ten świat, przecież wydawniczy, jeszcze sprzed wojny i nie był tam osobą nieznaną, anonimową, tak jak trochę Herling-Grudziński we Włoszech.
Lektorem dla Gallimarda książki Herlinga był Albert Camus, a książki Czapskiego był Raymond Aron.
A wracając jeszcze do doświadczeń włoskich Herlinga, paradoksalne jest to, że to jest pisarz, który tak dużo miejsca swojej twórczości poświęca Włochom.
Właściwie można powiedzieć, że Herling Grudziński jest wyjątkiem pisarzem, który tak dużo uwagi poświęca kulturze kraju, w którym przyszło mu żyć.
Herling Grudziński podchodzi do tego zupełnie inaczej i mimo tego świat włoski mało wie o tym, że to nie jest tylko pisarz, który pozwolił sobie na napisanie książki, która jest w istocie antystalinowska czy antykomunistyczna, ale jest to także pisarz, który wystawia w swojej twórczości wspaniałe świadectwo kultury włoskiej.
Herling o tych czterech tomach wydanych przez Giedroycia, a drukowanych w kulturze paryskiej przez lata, mówił, że to jego opus magnum.
I po jakimś czasie Herling-Grudziński proponuje Giedroyciowi
Herling-Grudziński nie należy do autorów łatwopiszących.
Konstanty Jeleński, komentując dziennik pisany nocą, mówił o darze nocnych przewidywań Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.
Przywoływany Konstanty Jeleński mówił też o walorach literackich opowiadań Herlinga wydawanych odrębnie bądź czasem w ramach właśnie dziennika pisanego nocą.
Opowiadania Herlinga są wspaniałe, bardzo piękne, bardzo klasyczne, ale mam wrażenie, że tutaj zachodzi pewna stylizacja.
To znaczy, nie mam do opowiadań Herlinga tego samego podziwu, jaki mam dla Innego Świata i dla Dziennika.
Ale poza dziennikiem i poza opowiadaniami, Gustaw Herling-Grudziński służył pomocą na wielu innych polach.
No i tym samym, jak mówiliśmy, daje nam prawo do tego, żeby widzieć w Gustawie Herlingu-Grudzińskim
W tym miejscu zatrzymujemy tę część opowieści o Gustawie Herlingu-Grudzińskim i jego dziele, o współpracy z paryską kulturą, o jego roli w miesięczniku i wydawnictwie Instytutu Literackiego.
Ostatnie odcinki
-
Największy spór Józefa Czapskiego i Jerzego Gie...
21.04.2026 09:00
-
Tak rodziła się "Kultura". Niepublikowane nagra...
31.03.2026 14:00
-
Sowiecki czy radziecki? Wiktor Sukiennicki - w...
24.03.2026 12:33
-
Wiktor Sukiennicki. Współtwórca polskiej szkoły...
17.03.2026 13:05
-
Wiktor Sukiennicki - współtwórca polskiej szkoł...
17.03.2026 13:05
-
Ignacy Daszyński - jeden z ojców polskiej niepo...
03.03.2026 13:43
-
Ignacy Daszyński. Jeden z ojców polskiej niepod...
03.03.2026 13:43
-
Mirosław Chojecki - współzałożyciel KOR
17.02.2026 14:52
-
Żywa pochodnia. Jan Palach wstrząsnął sumieniam...
04.02.2026 15:39
-
Żywa pochodnia. Jan Palach wstrząsnął sumieniam...
03.02.2026 13:05