Mentionsy

Ścieżki miłości | Radio Katowice
Ścieżki miłości | Radio Katowice
22.11.2025 21:00

Ścieżki miłości. Jarosław Haszek

Można napisać jedną książkę i stać się znanym i nieśmiertelnym. Tak jest, jeśli chodzi o "Przygody dobrego wojaka Szwejka", które opisał Jarosław Haszek. Autor, jak jego bohater, był człowiekiem nietuzinkowym, ale trudno wymagać od niego powagi i normalności, kiedy ciągle był pod wpływem. Jarosław Haszek mimo, że pił to piwo na umór i pisał, to też kochał. Tylko tak w zasadzie nie wiemy dokładnie kogo. To jednak nie przeszkadzało mu w zauważeniu, ba, nawet ożenku z piękną Jarmilą. Później te jego zawiłości serca trochę się pokomplikowały. 
W opowieściach o inteligentnym kretynie, jakim bez wątpienia był Szwejk, przegląda się wielu z nas. My też czasami udajemy, że niektórych rzeczy nie widzimy, bo tak nam jest wygodnie, no i udajemy kretyna, albo jak teraz się mówi, pożytecznego idiotę. Leszek Mazan, który zna i Szwejka, i Czechy od podszewki, odkrywa przed nami świat dziwnych uniesień pisarza i opowiada o tym z właściwym dystansem. Premierowe "Ścieżki miłości" Marka Mierzwiaka zrealizował Jacek Kurkowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Haszek"

Jarosław Haszek urodził się 30 kwietnia 1883 roku w Pradze.

Otóż pewnego razu pan redaktor Haszek wrócił z zebrania Partii Umiarkowanego Postępu.

Pan Jarosław Haszek, prawda, przeczytał to, poleciał na piwo oczywiście z radością od razu pod Kalicha i poprosił chłopaka, żeby za niego pisał, prawda, bo on nie mógł, trzymał mu się ręce trzęsąc.

Obok tej restauracji się znajdował Haszek, często tam chodził do jego tatusia, też Józefa Szwejka.

No a potem Jarosław Haszek nigdzie z nią nie chodził, z tą Jarmilą, nie brał jej nigdzie, zresztą ona chyba by się czuła w jego towarzystwie, w towarzystwie pijaków, obieży światów.

Analiza późniejsza jego zdrowia, jego zachowań twierdzi o tym, że jednak taki dobry to ten Haszek, czyli Szwejk, nie był.

Haszek został wcielony do wojska i wysłany na front galicyjski.

O ile doszło, to nasz Jarosław Haszek ożenił się po pełnym odbieganiu, dlatego że w Pradze zostawił swoją wierną, kochającą Jarmilkę.

Gdyby to się rozniosło, że Haszek, który był wtedy komisarzem piątej armii, jakby to się rozniosło, że ma taką żonę, to już by wisiał, ale wrócił do Pragi z żoną swoją, Szurą.

Najbardziej ją denerwował tak, że Haszek wrócił do swojej armilii.

Mawiał Haszek i oczywiście Szwajk.

Jarosław Haszek, który powołał go do życia, zmarł mając zaledwie 40 lat.