Mentionsy
Matka ze stali. Jak upadła Stocznia Gdyńska? I P. Filipkowski, L. Piątkowski
W podcaście zatytułowanym "Matka ze stali. Jak upadła Stocznia Gdyńska?", prowadzonym przez Adama Leszczyńskiego, goście analizują historię, rozwój i dramatyczny upadek jednego z najważniejszych polskich zakładów przemysłowych w kontekście premiery książki "Dwie Stocznie".
Stocznia Gdyńska przez dekady była symbolem nowoczesności, ambicji i społecznego awansu. Dla wielu nie była tylko miejscem pracy, ale całym światem — źródłem dumy, stabilizacji i poczucia sensu. Jak to się stało, że tak potężny zakład upadł? W podcaście Instytutu Narutowicza wracamy do historii „matki stoczni”, by opowiedzieć o jej sile, wyjątkowości i dramatycznym końcu. To rozmowa o wielkim przemyśle, marzeniu o nowoczesności, kosztach transformacji i o ludziach, którzy razem ze stocznią stracili coś znacznie więcej niż tylko pracę.
Goście podcastu:
Piotr Filipkowski - Socjolog i adiunkt w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Specjalizuje się w badaniach z zakresu historii mówionej (oral history) oraz analizie biograficznej. Jest autorem nagradzanej książki Historia mówiona i wojna oraz współautorem monografii Dwie stocznie. Budowa statków od socjalizmu do Unii Europejskiej. Realizował liczne projekty badawcze w Polsce, Austrii i Niemczech, zajmując się doświadczeniem transformacji oraz pamięcią o II wojnie światowej.
Leszek Piątkowski - Emerytowany pracownik Stoczni Gdyńskiej, z wykształcenia elektryk. Przez dekady związany z wydziałem produkcyjnym, gdzie osiągnął szczyt kariery zawodowej na stanowisku zastępcy kierownika wydziału elektrycznego. Świadek rozkwitu stoczni w latach 70. oraz jej ostatecznego upadku w 2009 roku, na emeryturę odszedł tuż przed likwidacją zakładu.
Odcinek powstał dzięki współpracy z Muzeum Miasta Gdyni.
Szukaj w treści odcinka
Można opowiadać historię Stoczni Gdynia, wpisać ją w historię miasta, tak jak to się opowiada w muzeum.
I Stocznia Gdynia ma w tym kluczowy udział, bo już inne polskie stocznie wielkie już jakby w znikomym stopniu jakby dokładają do tego, w niewielkim może tak.
Temu człowiekowi obsadzonemu na stanowisku prezesa mógł napisać w CV, że on był prezesem tak wielkiego zakładu jak Stocznia Gdynia.
Że te polskie stocznia, a w szczególności Gdynia robiła coś dużego, ważnego, że to się na Zachodzie podobało, gdzieś tam ten kompleks wobec Zachodu też tutaj się przebijał, że myśmy też potrafili, że nas chwalono i były dewizy, były wyjazdy zagraniczne, różne rzeczy, więc była ta duma i było poczucie straty właśnie nie takiej...
Tak samo jak to Stocznia Gdynia, tyle tysięcy ludzi tutaj pracuje, taką ma świetną historię i to upadnie, bo ktoś tam w Unii Europejskiej powiedział, że to jest B. Nie, tu mamy inwestora zagranicznego, kupi nas i będzie jeszcze lepiej.
W obowiązującym w tym czasie stoczni nazwa albo Stocznia Komuny Paryskiej, albo Stocznia Gdynia, albo jakoś tam inaczej S.A.A.
Nikt nie doprowadził tej historii Stoczni Gdynia do upadku do 2009 roku.
Ostatnie odcinki
-
Beyond Ideology: Inside Hungary’s Illiberal Pra...
07.04.2026 16:00
-
Matka ze stali. Jak upadła Stocznia Gdyńska? I ...
30.03.2026 16:00
-
Czy elity w Polsce pogardzają Polakami? I Mikoł...
16.03.2026 16:00
-
Walka o nową Polskę. Stanisław Miłkowski i jego...
16.02.2026 17:00
-
Skrajna prawica: Żydzi, szczepionki i spiski? |...
11.02.2026 17:00
-
Konserwatyzm. Wyobrażone wartości czy spójna wi...
12.01.2026 17:00
-
"Jak rządzą nami cyberkorporacje?" | Sylwia Czu...
15.12.2025 17:00
-
Czy istniał narodowy komunizm? | Paweł Machcewicz
08.12.2025 16:58
-
Polacy i Żydzi w pierwszym nowoczesnym zrywie p...
17.11.2025 17:00
-
Gender. Bestia w lekarskim kitlu czy prawicowe ...
10.11.2025 17:00